Czy Polska oddała rakiety Patriot Ukrainie? MON odpowiada

2026-06-05 16:29

Kwestia ewentualnego przekazania rakiet Patriot dla Ukrainy budzi ogromne emocje i pytania o stan polskiego bezpieczeństwa. W odpowiedzi na interpelację poselską Mariusza Błaszczaka, wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda przedstawił oficjalne stanowisko rządu. Choć MON potwierdza szerokie wsparcie dla Kijowa, kluczowe informacje pozostają niejawne, a resort uspokaja, że program modernizacji polskiej armii przebiega zgodnie z planem.

W obliczu nasilających się rosyjskich ataków rakietowych na ukraińskie miasta i infrastrukturę krytyczną, Kijów nieustannie apeluje do sojuszników o dostawy zaawansowanych systemów obrony powietrznej, w tym baterii Patriot. Ta presja, zarówno ze strony Ukrainy, jak i partnerów z NATO, stała się podstawą do złożenia interpelacji poselskiej nr 16901 przez Mariusza Błaszczaka, byłego ministra obrony narodowej. Poseł Prawa i Sprawiedliwości skierował do obecnego kierownictwa resortu pytanie o to, czy rząd planuje przekazać Ukrainie polskie systemy lub rakiety do systemów Patriot. Jak czytamy w uzasadnieniu:

"W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że Polska miała przekazać Ukrainie rakiety do systemów obrony powietrznej Patriot. Temat został nagłośniony po wypowiedzi przedstawiciela strony ukraińskiej podczas spotkania grupy Ramstein, gdzie wśród państw wspierających wskazano również Polskę. Według doniesień medialnych nie było jasne, czy chodziło o fizyczne przekazanie pocisków, czy o inny mechanizm wsparcia, np. finansowanie zakupów. MON opublikowało stanowisko w tej sprawie. Jednocześnie w jednym z wcześniejszych wywiadów wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz sygnalizował możliwość opóźnień w dostawach niektórych elementów uzbrojenia, w tym rakiet do systemów Patriot, wynikających z napięć produkcyjnych i globalnego popytu. Równolegle eksperci wskazują, że harmonogramy dostaw pocisków PAC-3 mogą być zmieniane na niekorzyść odbiorców zagranicznych".

Dlatego też były szef MON zadał następujące pytania:

  1. Czy Polska przekazała Ukrainie jakiekolwiek rakiety przeznaczone do systemów Patriot?
  2. Jeśli tak – jaka była liczba przekazanych pocisków, ich wariant oraz wartość szacunkowa?
  3. Czy przekazanie obejmowało rakiety pochodzące z zasobów Sił Zbrojnych RP, czy też dotyczyło innych mechanizmów (np. finansowania zakupu, pośrednictwa logistycznego, transferu kontraktowego)?
  4. Czy przekazanie tego rodzaju uzbrojenia spowodowało zmniejszenie zapasu rakiet przewidzianych do ochrony polskiej przestrzeni powietrznej?
  5. Jaki jest obecny stan realizacji kontraktów rakietowych dla programu Wisła?
  6. Czy MON posiada aktualną analizę ryzyka dotyczącą ewentualnych opóźnień w dostawach rakiet Patriot dla Polski?
  7. Czy w związku z przekazaniem rakiet Ukrainie Polska uzyska gwarancje uzupełnienia zapasów przez Stany Zjednoczone lub producenta?
  8. Czy Polska otrzymała jakiekolwiek rekompensaty finansowe, sprzętowe lub polityczne za ewentualne przekazanie tego uzbrojenia?
  9. Czy przekazanie było konsultowane z NATO i dowództwami sojuszniczymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wschodniej flanki?
  10. Czy MON uważa za zasadne przekazywanie elementów strategicznej obrony przeciwlotniczej w sytuacji, gdy Polska nadal oczekuje na pełne ukompletowanie własnych systemów?
  11. Ile rakiet do systemów Patriot Polska planowała posiadać do końca 2026 r., a ile realnie będzie posiadać według obecnych prognoz?
  12. Czy MON może zagwarantować obywatelom, że przekazanie uzbrojenia nie osłabiło bezpieczeństwa polskiego nieba?

Oficjalna odpowiedź rządu. Co przekazał wiceminister Paweł Bejda?

W odpowiedzi na pytania posła, sekretarz stanu w MON Paweł Bejda podkreślił, że Polska konsekwentnie udziela Ukrainie wieloaspektowego wsparcia wojskowego. Działania te obejmują zarówno donacje sprzętu, szkolenie żołnierzy, jak i szerokie wsparcie logistyczne. Jest to realizowane w ramach współpracy dwustronnej oraz inicjatyw koordynowanych przez NATO i Unię Europejską.

Najważniejszy fragment odpowiedzi dotyczy jednak samych rakiet. Wiceminister Bejda stwierdził jednoznacznie:

„Szczegółowe dane dotyczące wsparcia udzielonego Ukrainie oraz stanów magazynowych, a także prognoz pozyskania rakiet do systemów Patriot – z uwagi na ich znaczenie dla bezpieczeństwa państwa - zgodnie z ustawą z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2025 r., poz. 1209) są objęte klauzulą niejawności i nie mogą być upubliczniane”.

Oznacza to, że Ministerstwo Obrony Narodowej ani nie potwierdziło, ani nie zaprzeczyło transferowi rakiet. Co ciekawe w kwietniu 2026 roku minister obrony Ukrainy, Mychajło Fiodorow, podczas spotkania w formacie Ramstein podziękował kilku krajom, w tym Polsce, za przekazanie pocisków do systemów Patriot. To wzbudziło pytania o to, czy Polska przekazała swoje rakiety Ukrainie. 

Jednakże wypowiedź ukraińskiego ministra można interpretować na dwa sposoby. Polska mogła fizycznie przekazać pewną liczbę rakiet ze swoich zasobów, jednak MON nie udziela w tej sprawie odpowiedzi. Lub Warszawa mogła sfinansować zakup rakiet dla Ukrainy od USA w ramach programu PURL (Priority Ukraine Requirements List), który polega na kupowaniu amerykańskiego sprzętu za europejskie pieniądze. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o tę sprawę, nie zaprzeczył udziałowi Polski, ale odmówił podania szczegółów, powołując się na tajność informacji. Potwierdził jednocześnie, że Polska jest częścią programu PURL.

Prezydent Wołodymyr Zełenski, mówił 3 czerwca, że Ukraina mogłaby otrzymać nowe amerykańskie systemy Patriot wraz z amunicją dopiero około 2030 roku, ze względu na długi czas oczekiwania na produkcję, dlatego Kijów zaczął szukać alternatywnych rozwiązań; aby otrzymać te systemy, konieczne jest opłacenie tego kontraktu

"W 2025 roku pojawiła się możliwość zawarcia umowy z producentem ze Stanów Zjednoczonych Ameryki na dostawę nowych systemów Patriot; nie mogę ujawnić ich liczby, a tym samym liczby pocisków do nich. Kolejka na PAC-2, PAC-3, a na pewno na system Patriot, liczy się w latach. I dlatego, szczerze mówiąc, ten nowy pakiet moglibyśmy otrzymywać mniej więcej od 2030 roku. To mi nie odpowiadało, nie odpowiadało naszemu zespołowi. Rozmawialiśmy o tym, co możemy zrobić, jakie mogą być alternatywy" – powiedział Zełenski podczas konferencji prasowej z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem.

Prezydent zaznaczył, że jedną z alternatyw było porozumienie z tymi czy innymi krajami w sprawie zmiany kolejności dostaw. Wyjaśnił, że Ukraina mogłaby przejąć tę kolejność i otrzymać system wcześniej, ale tylko pod warunkiem opłacenia kontraktu.

"I musimy za to zapłacić. A jeśli liczyliśmy tylko na pieniądze od partnerów, a do tej pory ich nie było, albo liczyliśmy na kredyt, na europejskie pieniądze z zamrożonych aktywów, a one jeszcze nie dotarły – musimy coś zrobić, ale zapłacić za ten kontrakt. W przeciwnym razie wszystkie systemy i rakiety pojawią się w 2030 roku" – podkreślił szef państwa.

Program „Wisła” i polskie Patrioty. Jak wygląda tarcza powietrzna Polski?

Kluczowym elementem, który ma uspokoić opinię publiczną, jest zapewnienie dotyczące realizacji programu budowy polskiej tarczy antyrakietowej. Paweł Bejda w swojej odpowiedzi zaznaczył, że „realizacja kontraktów dla programu Wisła przebiega zgodnie z przyjętymi harmonogramami”.

Program „Wisła” to fundament budowy wielowarstwowej obrony powietrznej Polski. Jego celem jest pozyskanie i wdrożenie systemów rakietowych średniego zasięgu zdolnych do zwalczania samolotów, dronów oraz taktycznych rakiet balistycznych. Opiera się on właśnie na amerykańskich systemach Patriot. Program podzielony jest na dwie fazy:

Faza I: Kontrakt podpisany w 2018 roku, obejmujący dwie baterie (16 wyrzutni) Patriot co odpowiada czterem jednostkom ogniowym wyposażonym łącznie w 16 wyrzutni M903 - w konfiguracji z radarami sektorowymi i pociskami PAC-3 MSE. Kontrakt o wartości około 4,75 miliarda dolarów (16,6 mld zł). Proces wdrażania I etapu oficjalnie zakończył się w grudniu 2025 roku, kiedy 37. Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej osiągnął pełną gotowość operacyjną (FOC).

Do tego dostarczono 208 nowoczesnych pocisków przechwytujących PAC-3 MSE firmy Lockheed Martin. Są to wysoce zaawansowane rakiety typu hit-to-kill, które niszczą cele poprzez bezpośrednie uderzenie z ogromną energią kinetyczną. Zamówienie obejmowało również cztery sektorowe radary AN/MPQ-65, stanowiące standardowy element systemu Patriot, oraz nowoczesny system dowodzenia i kierowania walką IBCS (Integrated Air and Missile Defense Battle Command System) firmy Northrop Grumman. Polska stała się pierwszym krajem na świecie poza Stanami Zjednoczonymi, który wprowadził Patrioty zintegrowane z IBCS, wyprzedzając w tej dziedzinie nawet pozostałe państwa NATO.

Druga, znacznie szersza faza programu „Wisła”, została uruchomiona po uzyskaniu zgód rządu USA w 2023 roku. Jej celem jest nie tylko dalsze zwiększenie liczebności systemu, ale przede wszystkim skokowy wzrost jego możliwości bojowych dzięki wprowadzeniu technologii nowej generacji.

W ramach II fazy Polska zakupi sześć kolejnych baterii Patriot, czyli 12 jednostek ogniowych wyposażonych w 48 wyrzutni M903. Kluczowym elementem tej fazy jest zakup 12 najnowocześniejszych, dookólnych radarów LTAMDS (Lower Tier Air and Missile Defense Sensor) firmy Raytheon. W odróżnieniu od sektorowych radarów z pierwszej fazy, LTAMDS zapewnia pełne 360-stopniowe pokrycie przestrzeni powietrznej, eliminując martwe strefy i umożliwiając jednoczesne śledzenie oraz zwalczanie zagrożeń nadlatujących z dowolnego kierunku. Polska stała się pierwszym zagranicznym użytkownikiem tych radarów na świecie.

Zamówienie obejmuje również duży zapas pocisków PAC-3 MSE – nawet 644 sztuki. Planowana jest dalsza rozbudowa systemu dowodzenia IBCS, w tym zakup 93 centrów operacyjnych (EOC) oraz 175 radiolinii sieci kierowania ogniem (IFCN). W przyszłości do arsenału mają dołączyć także rakiety niskokosztowe SkyCeptor, które będą przejmować mniej wymagające cele, pozwalając oszczędzać najdroższe i najbardziej zaawansowane pociski PAC-3 MSE.

W ostatnim czasie pojawiły się również informacje o uzyskaniu przez Polskę wstępnej zgody Departamentu Stanu USA na uruchomienie w kraju produkcji pocisków PAC-3 MSE. Byłby to bezprecedensowy transfer technologii, który zapewniłby Polsce suwerenność w zakresie uzupełniania zapasów kluczowej amunicji i ugruntowałby jej pozycję jako strategicznego partnera USA w Europie.

System Patriot

MIM-104 Patriot to amerykański, mobilny system rakietowy ziemia-powietrze, który stanowi jeden z najważniejszych elementów obrony powietrznej USA i państw sojuszniczych. Jego głównym zadaniem jest zwalczanie szerokiego spektrum zagrożeń, od samolotów i śmigłowców, przez pociski manewrujące i drony, aż po taktyczne rakiety balistyczne. Nazwa PATRIOT to akronim od Phased Array Tracking Radar to Intercept Of Target.

Patriot nie jest pojedynczą wyrzutnią, lecz kompletnym, zintegrowanym systemem przeciwlotniczym i przeciwrakietowym składającym się z kilku kluczowych elementów montowanych na ciężarówkach i naczepach, co zapewnia mu bardzo wysoką mobilność. Typowa bateria Patriot opiera się przede wszystkim na radarze AN/MPQ-65 (lub starszym AN/MPQ-53), który stanowi „oczy” całego systemu. Jest to zaawansowany radar z fazowaną anteną ścienną, odpowiedzialny za wykrywanie, śledzenie i identyfikację celów. Potrafi jednocześnie obserwować do 125 obiektów i naprowadzać na nie rakiety na dystansie ponad 170 kilometrów. Nowsze wersje, które pozyskuje między innymi Polska, są specjalnie przystosowane do wykrywania małych i bardzo szybkich celów, takich jak rakiety balistyczne.

Drugim kluczowym elementem jest Stanowisko Kierowania Walką (ECS) AN/MSQ-104 – „mózg” i centrum dowodzenia baterii. Znajduje się ono w klimatyzowanym, zabezpieczonym przed atakami (w tym impulsem elektromagnetycznym) kontenerze, w którym pracuje dwóch operatorów. Komputery analizują dane z radaru, oceniają stopień zagrożenia, wybierają najlepszy sposób reakcji i przekazują komendę odpalenia do wyrzutni.

Same wyrzutnie (M901, M902 lub M903) pełnią rolę „ramion” systemu. Jedna bateria dysponuje zazwyczaj od czterech do ośmiu wyrzutni. Są one połączone ze stanowiskiem dowodzenia za pomocą łączności radiowej lub światłowodowej i mogą być rozstawione nawet kilka kilometrów od radaru, co zwiększa ich przeżywalność.„Pięściami” systemu są pociski przechwytujące. Istnieją dwie główne rodziny rakiet. Starsza PAC-2 (np. w wariancie GEM-T) wyposażona jest w głowicę odłamkowo-burzącą. Rakieta detonuje w pobliżu celu, niszcząc go falą uderzeniową i odłamkami. Jest skuteczna głównie przeciwko samolotom i pociskom manewrującym i osiąga zasięg około 160 km. Nowocześniejsza PAC-3 została zaprojektowana specjalnie do zwalczania rakiet balistycznych. Działa w technologii „hit-to-kill”, czyli niszczy cel poprzez bezpośrednie uderzenie z ogromną energią kinetyczną. Jest mniejsza i bardziej zwrotna, ale ma krótszy zasięg (ok. 35-50 km). Najnowszą i najskuteczniejszą wersją jest PAC-3 MSE (Missile Segment Enhancement) o zwiększonym zasięgu i pułapie, która znajduje się już na wyposażeniu Wojska Polskiego.

Cała bateria potrzebuje również elementów wsparcia, takich jak maszty antenowe do komunikacji (AMG) oraz generatory prądu (EPP) zapewniające zasilanie wszystkich komponentów. Dzięki temu Patriot stanowi w pełni autonomiczny i bardzo elastyczny system obrony powietrznej.

Żelazny Obrońca 25: Ustka