Gen. bryg. Michał Marciniak, Zastępca Szefa Agencji Uzbrojenia oraz Pełnomocnik Ministra Obrony Narodowej ds. Budowy Systemu Zintegrowanej Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej, podczas rozmowy w Polsat News został zapytany o to, czy miasta w Polsce są objęte obroną przeciwrakietową. „Duże miasta na dzisiaj nie (nie są chronione przeciwrakietowo – red.), dlatego że nie mamy rozstawionych wokół nich systemów” – zaznaczył. Wojskowy odnosił się jednak do czasu pokoju, w którym aktualnie Polska się znajduje. Wyjaśnił też, że jeżeli przejdziemy do fazy wojennej, to miasta "zapewne będą chronione". „Jest lista priorytetów. To państwo musi podjąć decyzję, co jest kluczowe” – podkreślił. Gen. Marciniak zwrócił jednak uwagę, że aktualnie Polska nie posiada wystarczającej liczby wyrzutni i rakiet, żeby jednocześnie bronić miasta, infrastrukturę i zgrupowania wojsk. „Na dzisiaj jeszcze nie. Jesteśmy na etapie budowy tego systemu - zaznaczył. - Myślę, że po 2030, 2035 roku będzie gotowy” - wyjaśnił.
MON zabrał głos w sprawie ochrony powietrznej miast
„Odnosząc się do pojawiających się w przestrzeni publicznej komentarzy dotyczących rzekomego braku ochrony naszych miast przed zagrożeniami z powietrza, informujemy, że Siły Zbrojne RP posiadają różne rodzaje zdolności do zapewnienia osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej wyznaczonych obiektów, w tym aglomeracji miejskich” - podkreślono w komunikacie.
„Z oczywistych względów działania te są szczególnie intensywne we wschodniej i centralnej Polsce. Polegają na współpracy kilku systemów obrony powietrznej, uczestniczą w nich także nasi sojusznicy. Obrona powietrzna Polski nie polega na stałym rozmieszczeniu baterii rakietowych wokół każdego dużego miasta. Jest to system zintegrowany, którego elementy są rozmieszczane i wykorzystywane adekwatnie do aktualnej sytuacji, oceny zagrożeń oraz priorytetów obronnych państwa” - dodano.
MON zwrócił również uwagę, że osłoną mogą być obejmowane zarówno najważniejsze ośrodki administracyjne i gospodarcze, obiekty infrastruktury krytycznej, jak i zgrupowania Sił Zbrojnych RP. „Zdolności te zapewniają m.in. systemy WISŁA/PATRIOT oraz pozostałe elementy rozwijanej wielowarstwowej obrony powietrznej, integrowane w ramach narodowego i sojuszniczego systemu obrony powietrznej. W zależności od charakteru i poziomu zagrożenia Siły Zbrojne RP mogą podnosić gotowość oraz aktywować i przemieszczać odpowiednie środki obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w celu osłony wskazanych obiektów i rejonów”.
W komunikacie wyraźnie zaznaczono, że szczegółowe informacje dotyczące aktualnego rozmieszczenia, stopnia gotowości oraz planów użycia poszczególnych elementów obrony powietrznej mają charakter operacyjny i nie są przedmiotem komunikacji publicznej.
Głos Sztabu Generalnego
W sprawie obrony powietrznej głos zabrał również Sztab Generalny Wojska Polskiego. W opublikowanym komunikacie również podkreślono, że Siły Zbrojne RP utrzymują ciągłą zdolność do monitorowania i ochrony polskiej przestrzeni powietrznej oraz reagowania na potencjalne zagrożenia.
„Dowództwo Operacyjne RSZ prowadzi całodobowy nadzór sytuacji, a siły i środki Systemu Obrony Powietrznej pozostają w stałej gotowości bojowej 24/7. Umożliwia to bieżącą ocenę sytuacji oraz natychmiastowe uruchamianie odpowiednich procedur i sił adekwatnie do poziomu zagrożenia. Polski system obrony powietrznej jest zintegrowany z systemem NATO. Obejmuje to stałą wymianę informacji, współdziałanie systemów dowodzenia oraz wykorzystanie zdolności sojuszniczych w ramach wspólnej oceny sytuacji operacyjnej. Dowództwo Operacyjne RSZ koordynuje działania w ścisłej współpracy ze strukturami Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ochrona przestrzeni powietrznej NATO ma charakter kolektywny, a bezpieczeństwo polskiego nieba stanowi element bezpieczeństwa całej wschodniej flanki Sojuszu. Narodowe zdolności obronne są uzupełniane przez systemy i zasoby sojusznicze. Szczegółowe informacje dotyczące rozmieszczenia i gotowości sił mają charakter operacyjny i nie są ujawniane publicznie”.
Jak wygląda polska obrona powietrzna?
Polska obrona powietrzna jest obecnie budowana jako wielowarstwowy, zintegrowany system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, którego podstawę stanowią programy PILICA, NAREW i WISŁA. Najwyższą warstwę naziemnej obrony tworzy WISŁA, czyli polski program pozyskania systemu średniego zasięgu opartego na amerykańskim Patriot i systemie dowodzenia IBCS. Jego głównym zadaniem jest ochrona ważnych obiektów i infrastruktury przed samolotami, pociskami manewrującymi, bezzałogowymi statkami powietrznymi oraz rakietami balistycznymi krótkiego zasięgu. Polska posiada obecnie pierwsze dwie baterie Patriot/IBCS, a w ramach II fazy programu zamówiono kolejne sześć baterii. W lutym 2024 r. Polska podpisała również umowę na IBCS dla II fazy WISŁY oraz NARWI.
Warstwę średnią stanowi NAREW, czyli system krótkiego zasięgu wykorzystujący przede wszystkim pociski CAMM, a w przyszłości także CAMM-ER. NAREW ma zabezpieczać wojska oraz ważne obiekty przed zagrożeniami na mniejszych odległościach i wysokościach, jednocześnie uzupełniając Patriot. W ramach programu Polska zamówiła docelowo 23 zestawy NAREW. System wykorzystuje m.in. polskie radary, pojazdy Jelcz, stanowiska dowodzenia i brytyjskie wyrzutnie iLauncher. W 2026 r. trwa również rozwój krajowych zdolności produkcyjnych pocisków CAMM-ER, w tym silników rakietowych i głowic fragmentacyjnych.
Niższą warstwę tworzą systemy bardzo krótkiego zasięgu, przede wszystkim PILICA/PILICA+, Poprad oraz przenośne zestawy rakietowe Piorun. PILICA jest systemem rakietowo-artyleryjskim przeznaczonym m.in. do ochrony wojsk i infrastruktury przed samolotami, śmigłowcami, dronami oraz pociskami manewrującymi. W konfiguracji PILICA+ system otrzymuje dodatkowo wyrzutnie rakietowe iLauncher z pociskami CAMM oraz radary BYSTRA, dzięki czemu staje się elementem bardziej rozbudowanej architektury obrony powietrznej. Najniższą warstwę stanowi natomiast system SAN, odpowiadający za zwalczanie bezzałogowych statków powietrznych (UAV) na bardzo krótkich dystansach.
W rozmowie z Portalem Obronnym na początku 2026 r. gen. bryg. Marciniak wyjaśniał, że w przypadku systemu SAN postawiono na dwa aspekty: „mobilność i autonomię poszczególnych komponentów”. Dodał, że „podstawowym elementem jest pluton ogniowy, który ma być tak wyposażony zarówno w elementy sensoryczne, jak i efektory, ale również zabezpieczenie logistyczne, aby zapewnić pełną manewrowość i swobodę działania”. Jak wyjaśnił w przypadku tego rozwiązania tempo dostaw jest bardzo ambitne. Planuje się 18 baterii w ciągu dwóch lat. Jest to możliwe dzięki wyborowi "komponentów, które są co najmniej na ósmym poziomie gotowości technologicznej". Gen. bryg. Marciniak podkreślił, że 18, to nie jest liczba przypadkowa. 16 baterii trafi do istniejących pułków przeciwlotniczych, co ułatwi przeszkolenie żołnierzy. Dwie baterie zostaną włączone do systemu Pilica +, tworząc, jak to określił "system Pilica ++". To właśnie wzbogacenie o pełną zdolność antydronową stanowić miała ten drugi plus. San staje się dopełnieniem kompleksowego systemu, który ma zabezpieczać wojsko polskie, ale spełnia wiele oczekiwań innych krajów NATO.
Cała architektura potrzebuje oczywiście sensorów, czyli przede wszystkim radarów. Ich zadaniem jest wykrywanie i śledzenie obiektów powietrznych oraz przekazywanie danych do systemów dowodzenia. Wśród rozwijanych przez Polskę rozwiązań znajdują się m.in. radary P-18PL, PET/PCL, BYSTRA oraz SAJNA. Przykładowo P-18PL jest przeznaczony do nadzorowania przestrzeni powietrznej, wczesnego wykrywania zagrożeń i określania ich położenia oraz klasyfikacji. Z kolei radary SAJNA i BYSTRA są przewidziane do integracji z systemem IBCS. Nie można też sprowadzać polskiej obrony powietrznej wyłącznie do naziemnych wyrzutni. Jej istotnym elementem są Siły Powietrzne, przede wszystkim samoloty wielozadaniowe F-16 oraz wprowadzane od 2026 r. F-35A. Myśliwce mogą zwalczać wrogie statki powietrzne, prowadzić rozpoznanie i wykonywać zadania związane z kontrolą przestrzeni powietrznej. F-35 dodatkowo dzięki swoim sensorom, właściwościom stealth i zdolnościom wymiany danych może pełnić funkcję ważnego sensora i uczestnika sieciocentrycznej architektury obrony.