- System San to dopełnienie zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Polski.
- Program łączy lufowe i rakietowe komponenty OPL z dronami kamikaze, zwalczając tanie środki napadu powietrznego, takie jak Geran czy Shahed.
- System ma być bardzo mobilny i autonomiczny, z 18 bateriami planowanymi do dostarczenia w ciągu dwóch lat.
- Jakie są unikalne cechy systemu SAN, które wyróżniają go na tle innych rozwiązań OPL?
Generał podkreśla, że jest to „odpowiedź na rosnące zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej, a de facto, na rosnące zagrożenia ze strony tanich środków napadu powietrznego, takich jak bezzałogowce.” Nie jest to jednak system wyłącznie przeciwdronowy, ale "system przeciwlotniczy z możliwością zwalczania BSP". Podstawowe jego uzbrojenie jest typowe dla systemów OPL, czyli złożone z komponentów lufowych i rakietowych, ale uzupełnionych o drony kamikaze i zdolność do eliminacji małych, nisko lecących, trudnych do wykrycia zagrożeń.
System jest bardzo mobilny i generał Marciniak zwraca uwagę postawiono w nim na dwa aspekty: "mobilność i autonomię poszczególnych komponentów". Podkreśla, że "podstawowym elementem jest pluton ogniowy, który ma być tak wyposażony zarówno w elementy sensoryczne, jak i efektory, ale również zabezpieczenie logistyczne, aby zapewnić pełną manewrowość i swobodę działania".
System San nie jest mimo to rozwiązaniem odizolowanym, lecz integralną częścią całościowej architektury obronnej. Marciniak wyraźnie zaznacza: "nie budujemy rozwiązań wyspowych, tylko łączymy komponenty. Łączymy poszczególne systemy tak, aby odpowiedni przełożony zarządzał odpowiednim systemem". Plutonami zarządzać będzie dowództwo baterii San, które będzie "połączone z systemem obrony powietrznej", co zapewni skoordynowane działania. Jednocześnie architektura systemu jest otwarta na modyfikacje i wzbogacenie o kolejne komponenty. "Jeżeli po 27 roku pojawi się jakiś efektor lub jakiś sensor, który będzie mógł wesprzeć ten system, zostanie on wpięty", deklaruje zastępca szefa Agencji Uzbrojenia.
Tempo dostaw jest bardzo ambitne. Planuje się 18 baterii w ciągu dwóch lat. Jest to możliwe dzięki wyborowi "komponentów, które są co najmniej na ósmym poziomie gotowości technologicznej". Generał Marciniak podkreśla, że 18, to nie jest liczba przypadkowa.
16 baterii trafi do istniejących pułków przeciwlotniczych, co ułatwi przeszkolenie żołnierzy. Dwie baterie zostaną włączone do systemu Pilica +, tworząc, jak to określił "system Pilica ++". To właśnie wzbogacenie o pełną zdolność antydronową stanowić miała ten drugi plus. San staje się dopełnieniem kompleksowego systemu, który ma zabezpieczać wojsko polskie, ale spełnia wiele oczekiwań innych krajów NATO.