Spis treści
Jak wynika z opublikowanego w mediach społecznościowych wpisu 146. Samodzielnego Pułku Remontowo-Odtworzeniowy 2 listopada, żołnierze ogłosili, że z sukcesem zrealizowali jedną z ze skomplikowanych technicznie procedur serwisowych czyli wymianę 125-milimetrowej lufy armaty 2A46 w czołgu T-72, ale nie w bezpiecznym zaciszu hali fabrycznej, a w warunkach polowych.
Jak podkreślili sami żołnierze: „Naprawa ciężkiej techniki pancernej to sztuka, w której precyzja mierzy się w milimetrach, a waga części – w tonach”. .
Wymiana lufy w T-72 krok po kroku w warunkach polowych
Ukraińscy mechanicy z 146. Pułku nie tylko podjęli się wymiany lufy w T-72 w warunkach polowych, ale również musieli zbudować specjalne stanowisko remontowe zgodnie z dokumentacją techniczną, które posłuży do podparcia wieży po jej zdjęciu z kadłuba. Umożliwia on bezpieczne osadzenie zdemontowanej wieży i przeprowadzenie wszystkich niezbędnych prac.
Pierwszy etap to demontaż 12-tonowej wieży. Mechanicy zaczynają od przygotowania czołgu odłączają zasilanie pojazdu oraz obrotowe urządzenie stykowe, odpowiedzialne za komunikację elektroniczną między wieżą a kadłubem. Następnie odkręcają śruby mocujące pas wieży i demontują elementy automatu ładowania, które mogłyby utrudnić proces. Przy użyciu dźwigu lub wozu zabezpieczenia technicznego (WZT) oraz specjalnych uprzęży ważąca 12 ton wieża jest płynnie podnoszona pionowo do góry. Kluczowe jest, aby nie uszkodzić przy tym wieńca zębatego, co uniemożliwiłoby jej późniejszy obrót.
Gdy wieża spocznie na specjalnie przygotowanym stelażu, mechanicy uzyskują dostęp do armaty 2A46 i jej mechanizmów. Demontują zamek klinowy, odłączają hamulec odrzutu i nakładkę, po czym wysuwają zużytą lufę do przodu przez ambrazurę wieży. Gniazdo czopów oraz cały układ przeciwodrzutowy są dokładnie czyszczone z nagaru czyli osadu ze spalania prochu i starych smarów, a także sprawdza się stan uszczelek i innych kluczowych elementów. Nową, 125-milimetrową lufę wprowadza się w jarzmo armaty, reguluje luzy, montuje mechanizm zamka i uzupełnia płyny hydrauliczne w urządzeniach przeciwodrzutowych.
Ostatni etap wymaga maksymalnej koncentracji. Wieżę precyzyjnie wprowadza się nad kadłub i powoli opuszcza ją tak, by łożyska kulkowe idealnie trafiły w swoje miejsce. Pierścień wieży mocuje się za pomocą śrub dokręconych z dokładnie określonym momentem obrotowym, a następnie ponownie podłączając wszystkie systemy elektryczne, hydrauliczne i paliwowe. Na koniec przeprowadza się pełną kontrolę stabilizatora uzbrojenia w tym przypadku 2E28M / 2E42, płynności obrotu wieży oraz kątów podniesienia armaty. Po pomyślnych testach czołg jest gotowy do strzelania próbnego i powrotu do służby.
Dlaczego wymiana lufy w czołgu, to nie jest prosta sprawa?
Wymiana lufy w czołgu T-72 to sprawa trudna, bardzo wymagająca i skomplikowana. Nie jest to czynność, którą można wykonać za pomocą podstawowych narzędzi i bez specjalistycznego zaplecza. Sama lufa armaty kalibru 125 mm (typu 2A46) waży około 2,5 tony (cała kompletna armata z zamkiem to ponad 3 tony). W warunkach polowych nie da się jej ruszyć bez wozu zabezpieczenia technicznego (WZT) wyposażonego w ciężki żuraw o udźwigu co najmniej kilku ton. Dodatkowo wymagane są specjalne pasy i osprzęt dźwigowy, aby lufa nie przeważyła się i nie uszkodziła delikatnego jarzma w wieży.
Starsze armaty serii 2A46 nie mają konstrukcji szybkowymiennej jak nowsze. Aby wymienić lufę, mechanicy muszą zdemontować całe działo wraz z zamkiem, co wymaga wsunięcia go do wnętrza wieży. W warunkach polowych oznaczało to konieczność całkowitego zdjęcia wieży z kadłuba czołgu za pomocą dźwigu lub demontażu stropu wieży. Praca ta trwała nawet do kilkunastu godzin. Dlatego też wprowadzono zmodernizowane armaty 2A46M, które posiadają mechanizm szybkorozłączny. Dzięki temu lufę można odkręcić od zamka za pomocą specjalnego klucza koronowego i wysunąć ją w przód, przez przednie jarzmo wieży, bez demontowania reszty mechanizmu i bez zdejmowania wieży. Czas operacji skraca się wtedy do około 2–3 godzin, ale wciąż wymaga to precyzyjnego dźwigu i zgranego zespołu.
Samo fizyczne zamontowanie lufy to nie koniec. Nowa lufa musi zostać idealnie zsynchronizowana z systemem kierowania ogniem (SKO) i celownikami czołgu. W warunkach polowych wymaga to użycia specjalnego urządzenia optycznego lub laserowego (tzw. TPS/MRS) montowanego na wylocie lufy. Bez tej precyzyjnej i trudnej procedury czołg po prostu nie będzie trafiał w cele.
Ukraińcy wymieniają lufę w polskim Krabie
To nie pierwsza informacja na temat wymiany lufy w warunkach polowych na Ukrainie. 27 października ukraińska 26. Brygada Artylerii opublikowała zdjęcia ukazujące polową wymianę lufy w armatohaubicy Krab. Do tej operacji wykorzystano przekazany przez Niemcy wóz zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 2, który w Polsce również bywa używany do wsparcia eksploatacji tych haubic. Według dostępnych, niepotwierdzonych oficjalnie danych Ukraina otrzymała lub pozyskała dotychczas co najmniej 108 Krabów – część w formie darowizny, a część w ramach zakupu.
Lufy Krabów są chwalone przez ukraińskich żołnierzy za wysoką wytrzymałość, która wielokrotnie przekracza normy podawane przez producenta. Wcześniej w tej samej brygadzie przeprowadzano także wymianę jednostki napędowej.