Uroczystość, w której uczestniczyli premier Jonas Gahr Støre oraz dyrektor FMA Gro Jære, odbyła się w 132. Skrzydle Lotniczym w bazie Ørland, gdzie otwarto również nowy budynek przeznaczony dla jednostek obrony powietrznej. Nowa generacja systemu to znacznie więcej niż tylko aktualizacja oprogramowania. To kompleksowa modernizacja, która obejmuje nowoczesne jednostki wystrzeliwujące i zaawansowane centra kierowania ogniem, zwiększoną mobilność dzięki nowym pojazdom i przyczepom, co pozwala na szybsze przemieszczanie i adaptację do zmieniającej się sytuacji na polu walki, a także większą elastyczność w zwalczaniu zróżnicowanych zagrożeń, od dronów, przez pociski manewrujące, aż po samoloty. System NASAMS IV został zaprojektowany z myślą o sprostaniu wyzwaniom współczesnego i przyszłego pola walki, oferując norweskiej armii znacznie większe zdolności operacyjne.
Od wsparcia dla Ukrainy po wzmocnienie własnych sił
Decyzja o przyspieszeniu modernizacji norweskiej obrony powietrznej jest bezpośrednio związana ze wsparciem udzielonym Ukrainie. Wiosną 2023 roku Norwegia przekazała część swojego sprzętu, w tym systemy NASAMS, aby wesprzeć ukraińską obronę przed rosyjską agresją. Niemal natychmiast rozpoczęto prace nad zastąpieniem i modernizacją własnych zasobów.
Już w styczniu 2024 roku, zaledwie dziewięć miesięcy po podjęciu decyzji, podpisano pierwszy kontrakt na nowe baterie. Premier Jonas Gahr Støre podczas uroczystości podkreślił dwojaki cel tych działań: „To, co przekazaliśmy Ukrainie, musi zostać nam zwrócone. Jednocześnie modernizujemy naszą własną obronę przeciwlotniczą, przechodząc z systemu NASAMS III na NASAMS IV”.
Wartość systemu NASAMS została potwierdzona w warunkach bojowych. Doświadczenia z Ukrainy, gdzie system wykazał się wysoką skutecznością w ochronie miast i infrastruktury krytycznej przed atakami rakietowymi i dronami, stały się kluczowym argumentem za jego dalszym rozwojem. Dyrektor FMA, Gro Jære, zaznaczyła: „Dostarczamy nową generację systemu NASAMS z nowoczesną technologią i większą elastycznością. Dzięki temu wyznaczamy nowy standard dla dalszego rozwoju norweskiej obrony przeciwlotniczej”.
Ambitny plan modernizacji i rola norweskiego przemysłu
Dostawa z 3 listopada to dopiero początek szeroko zakrojonego programu. Agencja Zaopatrzenia Obronnego (FMA) zawarła umowy na łącznie cztery nowe baterie NASAMS, których łączna wartość opiewa na blisko siedem miliardów koron norweskich. Dwie z nich, finansowane w ramach Programu Nansena, zastąpią sprzęt przekazany Ukrainie. Pozostałe dwie stanowią rozbudowę potencjału obronnego kraju.
Projekt ten jest owocem ścisłej i sprawnej współpracy między FMA, Siłami Powietrznymi, Ministerstwem Obrony oraz norweskim przemysłem obronnym. Głównym dostawcą systemu jest firma Kongsberg, a za dostawy pocisków rakietowych odpowiada amerykański koncern Raytheon.
„Ta dostawa pokazuje, że potrafimy przełożyć decyzje polityczne i środki na realne zdolności obronne” – skomentowała Gro Jære.
Co dalej z tarczą powietrzną Norwegii? Plany na przyszłość
Przekazanie pierwszej baterii Nasams IV rozpoczyna proces gruntownej modernizacji. FMA realizuje już kilka równoległych projektów, które w najbliższych latach dodatkowo wzmocnią norweską obronę. Plany obejmują wdrożenie nowych radarów, pocisków rakietowych o zwiększonym zasięgu, zaawansowanych czujników elektrooptycznych oraz nowoczesnych systemów szkoleniowych.
W latach 2027-2029 mają zostać dostarczone nowe, w pełni zintegrowane stanowiska dowodzenia dla systemu NASAMS. Co więcej, w planach jest również zakup czterech dodatkowych baterii, co docelowo podwoi liczbę nowoczesnych jednostek w służbie.
Jak podsumowała dyrektor FMA, praca nie kończy się na tej jednej dostawie. Celem jest dalszy rozwój i wzmocnienie obrony powietrznej w ścisłej współpracy z wojskiem i przemysłem, aby zapewnić siłom zbrojnym zdolności do reagowania na obecne i przyszłe zagrożenia.