Spis treści
Wszyscy ci, którzy oglądali części I, II, III Star Wars zapewne pamiętają, że w konflikcie, który tam występował między najpierw Federacją Handlową, a potem Konfederacją Niezależnych Systemów potocznie nazywaną Separatystami, a Republiką Galaktyczną konflikt tam prowadzony był przy użyciu droidów bojowych a klonami. To właśnie droidy bojowe wykorzystywane przez Separatystów w masowej skali miały zapewnić jej przewagę nad siłami Republiki, gdzie to tylko dowódcy byli humanoidalni. Kiedy te filmy puszczano w kinach, taka wizja była bardzo odległa. Dziś wydaje się coraz bliża. Ukraina chce również postawić w coraz większy sposób na roboty, które mają wspomóc działania wojenne i uzupełnić braki w ludziach, z którymi zmaga się Kijów przez ograniczone zasoby.
Jak powszechnie wiadomo, konflikt na Ukrainie to przede wszystkim wojna dronów, które stanowią poważne zagrożenie zwłaszcza dla piechoty. W odpowiedzi Ukraińcy zaczęli intensywnie rozwijać własne drony lądowe – zdalnie sterowane pojazdy na kołach lub gąsienicach oraz inne naziemne systemy robotyczne. Na początku służyły one głównie do ewakuacji rannych żołnierzy i dostarczania zaopatrzenia na linię frontu, jednak coraz częściej są wykorzystywane również w misjach szturmowych i bezpośrednich atakach.
Jak podaje Ukrinform, minister poinformował o tych planach na Facebooku po spotkaniu z producentami bezzałogowych systemów naziemnych.
„W pierwszej połowie 2026 roku, zgodnie ze zwiększonym zapotrzebowaniem, zakontraktujemy 25 000 systemów, które będą stopniowo dostarczane na front. To dwa razy więcej niż w całym 2025 roku” – napisał Fiodorow.
Agencja Zamówień Obronnych podpisała już 19 umów z producentami o wartości 11 miliardów hrywien, co świadczy o determinacji w realizacji tego celu.
Głównym celem jest pełna automatyzacja procesów logistycznych.
„Naszym celem jest, aby 100% logistyki na froncie było realizowane przez systemy robotyczne” – stwierdził Fiodorow, podkreślając, że odciąży to żołnierzy od niebezpiecznych misji zaopatrzeniowych.
Ukraina stawia na innowacje technologiczne, aby zyskać przewagę na polu bitwy, co jest odpowiedzią na wyzwania współczesnej wojny. Roboty lądowe są znacznie trudniejsze do wykrycia i przechwycenia niż większe pojazdy wojskowe. W porównaniu z ich powietrznymi odpowiednikami, mogą działać w każdych warunkach pogodowych i przenosić znacznie większe ładunki. Są one również trwalsze i mają znacznie dłuższą żywotność baterii. Jak przypomina CNN, pod koniec ubiegłego roku Trzeci Korpus Armii, w skład którego wchodzi Trzecia Samodzielna Brygada Szturmowa, poinformował, że pojedynczy robot lądowy wyposażony w karabin maszynowy zdołał powstrzymać rosyjski atak przez 45 dni, wymagając jedynie niewielkich prac konserwacyjnych i ładowania akumulatora co dwa dni. Według rozmówców CNN obecnym celem Ukrainy jest zastąpienie w tym roku jednej trzeciej piechoty dronami i robotami. Na ile to jest tylko propaganda Ukrainy, a na ile prawda, to na ten moment trudno stwierdzić. Ukraina musi jednak stawiać na rozwiązania niekonwencjonalne ze względu na potrzeby, ponieważ nie "wyhoduje ludzi" na już. A musi sobie jakoś radzić z nadal przeważającą siłą armii rosyjskiej.
Jak roboty już teraz zmieniają front?
Naziemne systemy robotyczne nie są już futurystyczną wizją, a realnym wsparciem dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Tylko w marcu 2026 roku ukraińskie siły przeprowadziły ponad 9000 misji z ich wykorzystaniem, głównie w celach logistycznych i ewakuacyjnych. Roboty dostarczają amunicję, żywność, paliwo i generatory na pozycje, do których dotarcie pojazdami załogowymi stało się niemożliwe z powodu ciągłego zagrożenia.
Co więcej, platformy te dowiodły swojej skuteczności bojowej. Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że doszło do pierwszego w historii przypadku, gdy pozycja wroga została zdobyta wyłącznie przez systemy bezzałogowe – drony powietrzne i roboty naziemne – bez udziału piechoty i bez strat po stronie ukraińskiej. To wydarzenie pokazuje, że rola UGV wykracza daleko poza logistykę, stając się kluczowym elementem operacji szturmowych.
Przyspieszenie i usprawnienie dostaw: Rządowe rozwiązania
Aby sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu, Ministerstwo Obrony wprowadza szereg rozwiązań mających na celu usprawnienie i przyspieszenie procesu kontraktowania i dostaw. Podjęto już konkretne kroki w tym kierunku. Po pierwsze, odblokowano zawieranie umów, możliwe jest teraz podpisywanie kontraktów nawet w przypadku zmian cen, co rozwiązuje problem opóźnień spowodowanych wcześniejszymi zmianami w przepisach podatkowych dotyczących VAT.
Po drugie, zapewniono lepszą synchronizację finansowania, co gwarantuje płynność finansową i znacząco zwiększa roczne wolumeny zamówień. Ponadto w strukturach ministerstwa powstaje nowe Centrum Kompetencji ds. naziemnych systemów robotycznych. Będzie ono ściśle współpracować z wojskiem i Sztabem Generalnym, aby przyspieszyć wdrażanie nowych technologii, a jednocześnie pełnić funkcję centralnego punktu koordynacyjnego dla wszystkich producentów.
Wreszcie ministerstwo przechodzi na model długoterminowego planowania zamówień z większym wyprzedzeniem. Producenci jeszcze w tym roku mają otrzymać kontrakty na rok następny, co pozwoli im ustabilizować produkcję i łańcuchy dostaw.
Dynamiczny rozwój ukraińskiej technologii obronnej
Sektor naziemnych systemów robotycznych jest jednym z najszybciej rozwijających się w ukraińskim ekosystemie technologii obronnych. Na początku pełnoskalowej inwazji praktycznie nie istniał, a dziś, w dużej mierze dzięki państwowemu klastrowi technologicznemu Brave1, zrzesza ponad 280 firm i oferuje ponad 550 aktywnych rozwiązań. W ramach wspierania innowacji Brave1 przyznał już 175 grantów deweloperom działającym w tej dziedzinie.
Równolegle rozwijane są inne pokrewne technologie, w tym:
- Systemy inżynieryjne do minowania i rozminowywania (np. Ratel Deminer).
- Bojowe platformy robotyczne do misji uderzeniowych (np. rodzina robotów TW uzbrojona w karabiny maszynowe).
- Naziemne drony kamikaze.
- Zautomatyzowane wieżyczki do zwalczania celów powietrznych.
„Nacisk kładziemy na stworzenie niedrogich i skutecznych, szybko skalowalnych systemów uderzeniowych” – podkreślił Fiodorow. Zidentyfikowano kluczowe wyzwania, takie jak skalowanie produkcji, standaryzacja, szkolenie operatorów i lokalizacja komponentów, nad których rozwiązaniem trwają intensywne prace.
„Dla każdego obszaru przygotowujemy rozwiązania na polecenie prezydenta, aby zapewnić nieprzerwane dostawy technologii na front” – podkreślił minister. To kompleksowe podejście ma na celu stworzenie stabilnego i efektywnego systemu, który będzie w stanie sprostać rosnącym potrzebom ukraińskiej armii.
Inwestycje w robotykę naziemną są strategicznym krokiem w kierunku modernizacji Sił Zbrojnych Ukrainy i zwiększenia ich zdolności bojowych. Dzięki zautomatyzowanym systemom, Ukraina może zminimalizować ryzyko dla swoich żołnierzy, zwiększyć skuteczność operacji i przyspieszyć tempo działań na froncie. To nowoczesne podejście do wojny może znacząco wpłynąć na dalszy przebieg konfliktu, dając Ukrainie technologiczną przewagę.
Polecany artykuł: