Bohaterowie dla Ukraińców, zbrodniarze dla Polaków. Wołyń wraca do polityki

2026-06-06 13:40

Ukraina w swoim wysiłku wojennym potrzebuje bohaterów. Problem w tym, że ich wybór niekoniecznie jest zgodny z polskim postrzeganiem i naszą akceptacją. 26 maja dekretem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego (nr 440/2026) Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy otrzymało miano „imienia Bohaterów UPA”. W piątek (5 czerwca) i w sobotę szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow tłumaczył tę decyzję w rozmowach m.in. z sekretarzem stanu Marcinem Bosackim, szefem Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcinem Przydaczem oraz wicepremierem i szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

specjalsi ukraińscy, SZU

i

Autor: MO UA/Wikipedia/ Materiały prasowe

• Elitarna jednostka ukraińskich sił specjalnych z patronatem „Bohaterów UPA”.

• UPA po raz pierwszy oficjalnie została patronem jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy.

• Warszawa protestuje, czy Kijów zmieni decyzję pod presją Polski?

Są granice, których przekraczać nie wolno

Na platformie X wicepremie-minister napisał:

„Polska i Ukraina w sprawach bezpieczeństwa są partnerami. Ale w sprawach historii musimy mówić sobie prawdę, bo tylko tak jesteśmy w stanie budować przyszłość. Dziś podczas spotkania z gen. @Kyrylo_Budanov, szefem kancelarii prezydenta @ZelenskyyUa, jasno przedstawiłem polskie oczekiwania dotyczące decyzji o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych im. UPA. Pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom. Są granice, których przekraczać nie wolno”.

Taki punkt widzenia zaprezentowali przedstawiciele rządu i Kancelarii Prezydenta. Z agencyjnych informacji wynika, że polskie stanowisko zostało przekazane, ale Budanow (co jest zrozumiałe) nie jest władny orzekać, czy Centrum będzie miało za patrona nadal „Bohaterów UPA”. Strona polska wnioskuje o zmianę.

8 czerwca będzie wiadomo, czy Kapituła Orderu Orła Białego przyjmie wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o odebranie prezydentowi Ukrainy tego najwyższego polskiego odznaczenia cywilnego. Jeśli zostanie przegłosowany na „tak”, to ostateczna decyzja będzie należała do premiera Donalda Tuska.

PROF. DUDEK: NIE BĘDZIE ZGODY Z UKRAIŃCAMI W SPRAWIE UPA!
Garda: Władysław Kosiniak-Kamysz
Portal Obronny SE Google News

W celu odtworzenia historycznych tradycji armii narodowej

W akcie nadania tego – dla Ukraińców – honorowego patronatu Wołodymyr Zełenski wykazał:

„W celu odtworzenia historycznych tradycji armii narodowej, biorąc pod uwagę wzorowe wykonanie powierzonych jej zadań w czasie obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy, postanawiam:

Nadać Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowy tytuł „imienia Bohaterów UPA” i nadać mu odtąd nazwę – Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” im. Bohaterów UPA Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy…”.

Siły Operacji Specjalnych to odrębny komponent SZU, w którego skład wchodzą jednostki sił specjalnych, Ruch Oporu oraz jednostki operacji psychologicznych. Jednostki Sił Operacji Specjalnych jako pierwsze wkraczają na tyły wroga drogą lądową, morską i powietrzną, przygotowując grunt pod operacje wyzwolenia terytoriów Ukrainy – czytamy w wyjaśnieniach Ministerstwa Obrony Ukrainy.

Specjalisi uczestniczyli w bitwie o Kijów, obronie obwodów czernihowskiego i sumskiego, wyzwoleniu wyspy Żmijnej na Morzu Czarnym, błyskawicznej kontrofensywie w obwodzie charkowskim, wyzwoleniu Chersonia, bitwie pod Bachmutem, obronie Awdijiwki, Czasowego Jaru i Wowczańska, operacji w obwodzie kurskim Federacji Rosyjskiej i wielu innych.

Pododdział 140. Centrum Operacji Specjalnych „Północ” (Окремий центр спеціальних операцій „Північ” імені Героїв УПА) jest jedną z elitarnych i najbardziej tajnych jednostek Sił Operacji Specjalnych SZU. Powstał w 2007 r. na bazie 8. Pułku Operacji Specjalnych. Utworzony wówczas pododdział składał się z 70 żołnierzy. Obecnie – według źródeł otwartych – służy w nim od 250 do 500 specjalsów. W czerwcu 2019 r. jednostka uzyskała, jako pierwsza spoza państw NATO-wskich, certyfikat Sił Operacji Specjalnych (SOF). Od 2020 r. wchodzi w skład Sił Szybkiego Reagowania NATO. Pododdział stacjonuje w mieście Chmielnicki (do 1954 r. - Płoskirów), w zachodniej części Ukrainy.

Jest pierwszą jednostką w SZU, która oficjalnie ma w nazwie za patrona Ukraińską Powstańczą Armię. Godłem jednostki jest srebrna głowa wilka na podwójnym sztandarze księcia Światosława Chrobrego. Symbolizuje ona ciągłość ukraińskich tradycji wojskowych z czasów Rusi Kijowskiej i epoki kozackiej. Czy godło zostanie uzupełnione o czarno-czerwone barwy UPA?

Kilka zdań komentarza

Niewiele wiadomo o efektach rozmów z przedstawicielem Kancelarii Prezydenta Ukrainy. Tego można było się spodziewać. Wydaje się mało prawdopodobne, by polskim oczekiwaniom miało stać się zadość. Zełenski nie może sobie pozwolić na to, by Warszawa miała mu wskazywać, jakich bohaterów na swoich sztandarach mają mieć Siły Zbrojne Ukrainy. Widać, że prezydent Ukrainy znalazł się „między młotem a kowadłem”. Jest jednak bardziej pod presją wewnętrzną niż zewnętrzną.

W zdecydowanej większości społeczeństwo ukraińskie pozytywnie ocenia UPA. Zełenski musi także liczyć się z opiniami wojskowych. Dla nich UPA to symbol walki z Sowietami. I to jest priorytet. Bardzo wybiórczy.

Zwolennicy kreowania UPA (co najmniej na miarę hetmana Bohdana Chmielnickiego) zapominają, że była zbrojnym narzędziem realizacji niepodległej Ukrainy według wzoru nakreślonego przez odłam Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów pod przywództwem Stepana Bandery. Czym się to dla wołyńskich Polaków i Żydów skończyło, przypominać nie trzeba.

Jeśli potwierdzą się pogłoski, że na Ukrainę mają wrócić szczątki Bandery i mają zostać pochowane z ceremoniałem godnym narodowych bohaterów, to niełatwo będzie ostudzić w Polsce już teraz rosnące antyukraińskie nastroje. „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”. Problem w tym, że te słowa Piłsudskiego są rozumiane przez Polaków i Ukraińców dość odmiennie...