- US Air Force przeprowadziło przełomowy test, w którym myśliwiec F-22A Raptor skutecznie sterował autonomicznym dronem bojowym YFQ-44A Fury.
- Ten "Lojalny Skrzydłowy", rozwijany w ramach programu CCA, pozwoli pilotom bezpiecznie rozszerzać zasięg operacyjny i możliwości taktyczne w strefie zagrożenia.
- Odkryj, jak sztuczna inteligencja rewolucjonizuje walkę powietrzną i co to oznacza dla przyszłości floty myśliwców 5. i 6. generacji.
Przeprowadzony test szkoleniowo-badawczy potwierdza, że koncepcja uczynienia z najgroźniejszych samolotów przewagi powietrznej latających stanowisk dowodzenia staje się faktem. Podczas prób zrealizowanych w bazie Edwards w Kalifornii, myśliwiec F-22A wszedł w bezpośrednią interakcję z zaawansowaną platformą bezzałogową YFQ-44A, stworzoną przez koncern Anduril Industries w ramach pierwszej partii rozwojowej (Increment 1) programu CCA.
Przeprowadzony test miał na celu zweryfikowanie możliwości przesyłania poleceń w czasie rzeczywistym, elastycznej modyfikacji zadań autonomicznych oraz płynnego przydzielania celów bojowych z pokładu samolotu załogowego bezpośrednio do bezzałogowego „Lojalnego Skrzydłowego.”
Eksperyment potwierdził, że pilot pojedynczego F-22A może efektywnie pełnić rolę taktycznego zarządzania zasobami robota bez narażania własnej maszyny na wykrycie i zniszczenie w strefie rażenia obrony przeciwlotniczej przeciwnika.
Przedstawiciele amerykańskiego dowództwa nie kryją entuzjazmu, wskazując na bezprecedensowe tempo i dynamikę prac wdrożeniowych, realizowanych w ramach nowych procedur, mających przyspieszać drogę od projektu do wdrożenia. „Wprowadzamy pilną potrzebę działania do każdego elementu procesu pozyskiwania sprzętu – od szybkiej integracji i wyciągania wniosków z lotów, po rygorystyczne oceny – abyśmy mogli przekształcać obiecujące technologie w realne zdolności bojowe w tempie, jakiego wymaga rosnące zagrożenie” – podkreślono w oficjalnym komunikacie Sił Powietrznych USA.
Znaczenie pomyślnej demonstracji z perspektywy operacyjnej podsumował również Szef Sztabu Sił Powietrznych USA, gen. Ken Wilsbach: „Ten lot wyraźnie wskazuje na ogromną siłę zespołów złożonych z maszyn załogowych i bezzałogowych oraz pokazuje gigantyczną przewagę taktyczną, jaką to rozwiązanie daje naszym żołnierzom na polu walki”.
YFQ-44A Fury jako autonomiczny partner dla sił 5. i 6. generacji
Platforma bezzałogowa YFQ-44A Fury firmy Anduril, to jeden z dwóch demonstratorów wyselekcjonowanych do testów w ramach pierwszej fazy programu budowy tanich, półautonomicznych maszyn towarzyszących Collaborative Combat Aircraft. Bezzałogowiec charakteryzuje się obniżoną wykrywalnością (stealth), zdolnością do wykonywania gwałtownych manewrów przy wysokich przeciążeniach oraz otwartą architekturą oprogramowania, sterowaną przez systemy sztucznej inteligencji.
Co najmniej trzy egzemplarze YFQ-44A Fury zostały dostarczone US Air Force do testów i prób operacyjnych. W lipcu przeprowadzono próbne odpalenia pocisków powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM z tej platformy, oraz testy użycia uzbrojenia kierowanego powietrze-ziemia.
Wykorzystanie F-22A w roli pierwotnego „latającego dowódcy” dla dronów CCA stanowi rozwiązanie przejściowe i pomostowe, zanim do służby wejdą maszyny 6. generacji rozwijane w ramach programu NGAD (Next Generation Air Dominance). Zastosowanie specjalnych interfejsów sterujących pozwala pilotowi F-22 przydzielać dronowi zróżnicowane zadania – od rozpoznania radioelektronicznego (ISR), przez zakłócanie stacji radarowych wroga, aż po prowokowanie obrony powietrznej i przenoszenie dodatkowego uzbrojenia rakietowego.
Zmiana paradygmatu i budowa floty tysiąca bezzałogowców
Docelowe plany Pentagonu zakładają pozyskanie setek, a w perspektywie kolejnych lat nawet ponad 1000 bezzałogowych maszyn klasy CCA. Standardem ma być schemat, w którym na jeden myśliwiec załogowy (F-22A, F-35A czy przyszły myśliwiec NGAD) przypadać będą co najmniej dwa autonomiczne drony bojowe.
Próba w bazie Edwards wykazała, że koncepcja ta nie tylko działa w praktyce, ale eliminuje największe ryzyko: nadmierne obciążenie pojęciowe i decyzyjne pilota. Przekazywanie komend wysokiego poziomu (np. rozkaz przeszukania sektora czy związania walką wskazanej grupy celów) sprawia, że sztuczna inteligencja na pokładzie YFQ-44A samodzielnie wylicza manewry taktyczne, pozwalając pilotowi F-22 zachować pełne skupienie na zarządzaniu całą operacją powietrzną. Testy z pewnością będą kontynuowane, ale obecnie ich efekty są obiecujące.