Polsko-ukraińskie kontrole graniczne po polskiej stronie? MSWiA stawia warunki i rozwiewa wątpliwości

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) przekazało PAP, że Polska jest w stanie rozważyć wprowadzenie polsko-ukraińskich kontroli granicznych na swoim terytorium. Decyzja ta miałaby być podyktowana bezpieczeństwem w obliczu rosyjskich ataków na Ukrainę. Resort podkreśla jednak, że takie rozwiązanie wymagałoby wspólnych działań służb obu państw oraz notyfikacji Komisji Europejskiej, ze względu na przynależność Polski do strefy Schengen. Zagadnienie to, dotyczące granicy polsko-ukraińskiej, budzi wiele pytań.

Radiowóz Straży Granicznej na nabrzeżu. O kontrolach granicznych z Ukrainą przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Shutterstock
  • Polska rozważa wprowadzenie wspólnych polsko-ukraińskich kontroli granicznych na swoim terytorium, podyktowane zagrożeniem bezpieczeństwa.
  • MSWiA jasno stawia warunki: możliwe wyłącznie wspólne operacje służb obu państw, wymagające zgody KE, wykluczające samodzielne działania Ukrainy.
  • Dlaczego ten pomysł budzi kontrowersje, jakie prawne bariery stoją na drodze i czy Polska faktycznie zgodzi się na taką zmianę?

Czy wspólne kontrole graniczne są konieczne?

Pod koniec września ukraińskie media informowały o rozmowach Ministerstwa Odbudowy, Infrastruktury i Transportu Ukrainy z Polską. Tematem miało być umożliwienie pracy ukraińskich służb granicznych po polskiej stronie granicy. Głównym celem takiego rozwiązania jest zapewnienie ciągłości ruchu nawet w przypadku zniszczenia infrastruktury granicznej po stronie ukraińskiej oraz ochrona personelu przed rosyjskimi atakami. Rozmowy te miały miejsce podczas spotkania polskiej i ukraińskiej delegacji na przejściu granicznym Jagodzin-Dorohusk.

MSWiA potwierdziło PAP, że „Jeżeli sytuacja w Ukrainie ulegnie zmianie i ze względu na bezpieczeństwo funkcjonariuszy i osób przekraczających granicę w obie strony, będzie konieczność wprowadzenia kontroli po polskiej stronie granicy, to Polska jest w stanie przychylić się do takiego rozwiązania, w którym zasady opierałyby się jednak na wspólnych kontrolach obu państw”. Resort jasno zaznaczył, że byłyby to wyłącznie wspólne kontrole służb obu państw, a nie samodzielne działania ukraińskich funkcjonariuszy na polskim terytorium.

Schengen i Unia Europejska: Co na to prawo?

MSWiA podkreśliło, że na chwilę obecną żadne decyzje w tym zakresie nie zapadły. Wprowadzenie takiego rozwiązania wiązałoby się z szeregiem formalności i wymagań prawnych. Ze względu na przynależność Polski do strefy Schengen, każda zmiana w funkcjonowaniu kontroli granicznych wymagałaby notyfikacji Komisji Europejskiej. Jest to kluczowy krok pod kątem swobodnego przepływu ludzi i towarów w ramach strefy.

Ministerstwo jednoznacznie stwierdziło, że „Zgodnie z prawem nie ma takiej możliwości, żeby funkcjonariusze Straży Granicznej lub przedstawiciele innych służb państwa trzeciego – takiego jak Ukraina, prowadziły samodzielnie kontrolę graniczną na terytorium państwa Schengen. Dotyczy to nie tylko sprawdzania dokumentów, ale także kontroli pod kątem jakości i zgodności towarów z wymogami UE”. To stanowisko rozwiewa wątpliwości dotyczące ewentualnej suwerenności kontroli.

Fala krytyki i incydenty na granicy

Informacje o możliwych ukraińskich kontrolach na terytorium Polski wywołały falę krytyki, zwłaszcza ze strony polskich środowisk prawicowych. Europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik wyraziła swoje obawy, twierdząc, że interesy polskie i ukraińskie „są w niektórych punktach bardzo rozbieżne”, a zaufanie do ukraińskich służb „powinno być wybitnie ograniczone”. Ta perspektywa podkreśla polityczny wymiar potencjalnych zmian na granicy.

Kontekst tych rozmów jest również ściśle związany z bieżącą sytuacją na granicy polsko-ukraińskiej. 28 września jeden z dronów użytych przez Rosję do ataku na Ukrainę najprawdopodobniej uderzył w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, po ukraińskiej stronie granicy. Wcześniej, w nocy z 12 na 13 września, doszło do podobnego uderzenia drona w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku, gdzie celem była m.in. stacja paliw i węzeł kolejowy. Te incydenty pokazują realne zagrożenie i uzasadniają poszukiwanie rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo.

Garda: Szczyt NATO w Ankarze – Portal Obronny