- Premier Donald Tusk poinformował, że inwestycje z programu SAFE w Hutę Stalowa Wola przekroczą 20 miliardów złotych, co ma służyć polskiej gospodarce, obronności i eksportowi uzbrojenia.
- Polska ma otrzymać 43,7 mld euro w postaci nisko oprocentowanych pożyczek w ramach programu SAFE, z czego ponad 80% ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
- Sejm uchwalił ustawę wdrażającą program SAFE, jednak PiS i Konfederacja były przeciw, obawiając się braku przejrzystości i potencjalnego nacisku politycznego na Polskę.
- Rząd planuje szybkie przyjęcie ustawy, aby w połowie marca podpisać umowę pożyczkową i wypłacić pierwszą transzę środków, które trafią do zarządzanego przez BGK Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE.
Program SAFE (Security Assistance for European defence) to inicjatywa Unii Europejskiej, której celem jest wspieranie państw członkowskich w wzmacnianiu ich potencjału obronnego oraz zmniejszanie zależności od uzbrojenia spoza Europy. Przewiduje on łącznie 150 miliardów euro wsparcia w postaci nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, w dużej mierze produkowanego w Europie. Polska ma otrzymać 43,7 miliarda euro w ramach tego programu, z czego ponad 80 procent środków ma zostać przeznaczonych na rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Donald Tusk przed posiedzeniem rządu we wtorek (17 lutego) odniósł się do znaczenia programu dla Polski, szczególnie dla Huty Stalowa Wola. Jak podkreślił, według prognoz Agencji Uzbrojenia, wartość inwestycji w samą HSW „przekroczy 20 miliardów złotych”. To istotna informacja, biorąc pod uwagę, że Huta Stalowa Wola jest producentem kluczowego uzbrojenia, takiego jak armatohaubice Krab, Bojowy Wóz Piechoty „Borsuk” oraz samobieżne moździerze Rak. Premier zaznaczył, że polskie uzbrojenie cieszy się już zainteresowaniem na całym świecie, co otwiera drogę do eksportu i dalszego rozwoju gospodarczego.
Polecany artykuł:
Krytyka opozycji a interesy narodowe
Premier Tusk skrytykował postawę opozycji, w tym Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, w kontekście ich sprzeciwu wobec programu SAFE. Zwrócił uwagę na różnicę w oprocentowaniu pożyczek, wskazując, że „pożyczka koreańska to jest prawie dwukrotnie wyższe oprocentowanie” niż w przypadku programu SAFE. Chodziło tu o kontrakty zbrojeniowe zawarte przez byłego szefa MON, Mateusza Błaszczaka, na zakup południowokoreańskich czołgów K2, armatohaubic K9 oraz samolotów FA-50, które miały być finansowane z kredytu koreańskiego.
Donald Tusk zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego oraz polityków PiS i Konfederacji, aby przemyśleli swoje stanowisko. „Zastanówcie się, czy naprawdę chcecie uderzyć w samo serce Polski w sytuacji, kiedy za granicą jest tak okrutna wojna” – powiedział premier, dodając, że „nikt wam tego nie wybaczy”. Podkreślił, że działanie, które może oznaczać utratę 20 miliardów złotych dla jednego zakładu, jakim jest Huta Stalowa Wola, jest „cynicznym atakiem na polskie interesy”.
Tusk nazwał „zamach na Stalową Wolę” tym bardziej „paskudnym”, że PiS organizuje konwencję programową właśnie w tym mieście. Wyraził swoje niezrozumienie dla decyzji o próbie zablokowania środków z programu SAFE, podkreślając, że rząd „i tak znajdzie sposoby”, aby „przynajmniej część tych środków uratować”, choć będzie to kosztowało „czasu i niepotrzebnie pieniędzy, nerwów”.
Przebieg prac nad ustawą i obawy opozycji
Ustawa dotycząca wdrożenia programu SAFE została uchwalona przez Sejm 13 lutego, przy sprzeciwie posłów PiS i Konfederacji. Odrzucono wówczas poprawki PiS, który krytykuje kwestię przejrzystości wydawania środków z tego programu. Politycy opozycji wyrażają obawy, że SAFE może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę, podobnie jak – w ich ocenie – miało to miejsce w przypadku Krajowego Planu Odbudowy po pandemii COVID-19.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w poniedziałek, że prezydent Nawrocki powinien zawetować ustawę wdrażającą program SAFE. Według Kaczyńskiego, program ma „potężne aspekty polityczne”, a jego celem jest zjednoczenie Europy „pod niemieckim przywództwem”.
Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, zapytany o mechanizm warunkowości w przypadku SAFE, podobny do tego z KPO, odparł, że będzie „warunkowość rzetelnego wydawania pieniędzy”. Obejmie to „mechanizmy ochrony, antykorupcyjne, udział Krajowej Administracji Skarbowej, polskiej administracji skarbowej, żeby kontrolowała wydatkowanie tych środków”. Zwrócił uwagę na brak podobnych dyskusji w kontekście kredytów koreańskich.
W środę (18 lutego) Senat ma zająć się ustawą wdrażającą SAFE. Przedstawiciele MON zapowiedzieli, że w trakcie prac senackich zostanie zgłoszona poprawka, która wprost zapewni, że ani wydatki, ani spłata pożyczki zaciągniętej w ramach SAFE nie obciążą budżetu resortu obrony. Rząd podkreśla, że kluczowe jest szybkie przyjęcie ustawy, ponieważ już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 procent całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE – funduszu, który ma powstać na mocy ustawy i być zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Pieniędzmi tymi, przeznaczonymi na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.