Politico o szumie informacyjnym ws. obecności wojskowej w Polsce

2026-05-23 16:30

Sprzeczne komunikaty władz USA w sprawie odwołania rotacyjnego rozmieszczenia w Polsce amerykańskich żołnierzy wywołały w Warszawie „poważny szok polityczny i psychologiczny” i zostały tam odebrane jako naruszenie zaufania – podał (23 maja) portal Politico za depeszą dyplomatyczną ambasady USA w Warszawie. W zajawce do materiału portalu napisano: Nie jest jasne, dlaczego minister obrony wydał rozkaz, aby nie wysyłać wojsk na rutynową misję do kraju, który administracja określa mianem „wzorowego sojusznika”.

Zapytali Polaków, czy wierzą w przyjaźń z USA pod rządami Trumpa. Wynik jest zaskoczeniem

i

Autor: Iab Studio/ Shutterstock

• Ambasada USA w Warszawie uważa, że strona polska uznała odwołanie rotacji za naruszenie zaufania.

• Problem wywołała niespójna komunikacja między obecną i poprzednią administracją USA.

• Ambasador Tom Rose sugeruje ustanowienie mniejszej, ale za to stałej obecności wojsk USA.

Pod depeszą, oznaczoną jako poufna, ale nieobjętą klauzulą tajności, widnieje podpis ambasadora USA Toma Rose’a. Wśród jej adresatów znalazło się biuro sekretarza stanu USA Marca Rubio.

Portal przypomniał, że 13 maja Pentagon ogłosił decyzję o anulowaniu planowej rotacji 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski, a blisko tydzień później prezydent USA Donald Trump cofnął tę decyzję i ogłosił wysłanie do Polski „dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy”. Mimo to szkody polityczne w relacjach może być trudno naprawić – zauważył portal.

W depeszy ambasada USA w Warszawie przekazała, że strona polska uznała odwołanie rotacji za naruszenie zaufania. Podkreślono, że przez kilka dni, jakie minęły między decyzją Pentagonu a komunikatem Trumpa, w Polsce panowały „rozczarowanie”, „zdziwienie” i „autentyczne zaniepokojenie”.

„Dominującą reakcją (...) jest poczucie zdrady, zwłaszcza biorąc pod uwagę powtarzające się publiczne przedstawianie Polski przez prezydenta Trumpa jako najbardziej wiarygodnego i oddanego sojusznika Ameryki w Europie” - podkreślono w wiadomości.

W ocenie nadawcy do problemu przyczyniła się niespójna komunikacja między obecną i poprzednią administracją USA. Poprzedni prezydent Joe Biden zatwierdził rotacje żołnierzy w reakcji na pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę.

Rotacyjne rozmieszczenie wojsk zainicjowane po inwazji Rosji w 2022 roku nigdy nie miało na celu ustanowienia stałych baz, ale nigdy nie było to konsekwentnie ani skutecznie zakomunikowane publicznie” – napisano w depeszy. W konsekwencji „tymczasowa rotacyjna obecność stopniowo zaczęła być postrzegana w Polsce jako półtrwała gwarancja bezpieczeństwa, a my zrobiliśmy niewiele, by temu przeciwdziałać”.

Garda: Dr Tomasz Smura z Fundacji Puławskiego o NATO
Portal Obronny SE Google News

Decyzja o odwołaniu rotacji amerykańskiej brygady pancernej zaszkodziła prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, jednemu z politycznych sojuszników Trumpa – ocenił portal Politico.

Wstrząsy z ostatnich dni mogą „wzmocnić presję na odejście od amerykańskich systemów obronnych, przyspieszenie integracji obronnej Unii Europejskiej kosztem Ameryki i szerzenie antyamerykańskich narracji politycznych i medialnych w całym regionie” – ostrzegała ambasada.

W depeszy wysłanej do Departamentu Stanu w Waszyngtonie ambasador USA zamieścił kilka sugestii dotyczących przeciwdziałania negatywnym skutkom ostatnich wydarzeń.  Aby naprawić relacje i uniknąć powtórki z niepewności, ambasador Tom Rose zaproponował nową strategię. Zamiast kosztownych rotacji dużych brygad pancernych co dziewięć miesięcy dyplomata sugeruje ustanowienie mniejszej, ale za to stałej obecności wojsk USA. Taki model obecności wojsk amerykańskich w USA skupiałby się na:

• dowodzeniu i kontroli operacyjnej,

• logistyce oraz rozmieszczeniu sprzętu,

• obronie powietrznej,

• zdolności do szybkiego przerzucania posiłków w razie zagrożenia.

Zdaniem ambasady takie rozwiązanie nie tylko budowałoby trwalsze zaufanie, ale również przyniosłoby amerykańskiemu budżetowi milionowe (w dolarach) oszczędności.

Obecnie na terytorium Polski przebywa od 9 do 10 tys. amerykańskich żołnierzy. Dokładna liczba jest trudna do oszacowania, bo siły te wykonują zadania w formule rotacyjnej. Biuro prasowe MON podawało w ostatnim czasie liczebność żołnierzy USA na poziomie 8,5–9 tys. W materiałach w mediach amerykańskich transformujących wiadomość Politico przyjęto (uśredniając), że w Polsce jest ok. 10 tys. żołnierzy Stanów Zjednoczonych. To stanowi największy kontyngent USA w Europie po Niemczech (ok. 36 tys. żołnierzy) i Włoszech (ok. 12,5 tys.).