„Made in Russia”: ukraińscy jeńcy są torturowani, głodzeni, skazywani na dekady więzienia

2026-05-22 21:13

Sekretarz Sztabu Koordynacyjnego ds. Postępowania z Jeńcami Wojennymi Dmytro Usow i Komisarz Rady Najwyższej ds. Praw Człowieka (odpowiednik naszego Rzecznika Praw Obywatelskich) Dmytro Łubiniec poinformowali (22 maja), że Rosja stosuje wobec ukraińskich jeńców wojennych aż 695 różnych form tortur. Wskutek tych działań śmierć poniosło co najmniej 406 ukraińskich jeńców. Ofiary poddawano torturom fizycznym i psychicznym oraz przemocy seksualnej. Jeńców duszno, bito, rażono prądem, a czasami zmuszano do stania w jednym miejscu przez 18 godzin – gdy tylko próbowali kucnąć, byli natychmiast bici. Ukraińskie media szeroko omawiają najnowsze ustalenia przedstawione w raporcie komisarza Łubińca.

jeńcy ukraińscy

i

Autor: Komisarz Rady Najwyższej ds. Praw Człowieka/ Materiały prasowe

• Jeńcy przetrzymywani są w 29 miejscach w Rosji i na okupowanych terytoriach Ukrainy.

• Traktowanie jeńców wbrew Konwencjom Genewskim ma charakter systemowy.

• Ponad 60 proc. osób uwolnionych z niewoli doświadczyło tortur o podłożu seksualnym.

Ponadto wiadomo, że 2112 ukraińskich jeńców wojennych zostało bezprawnie skazanych przez rosyjskie sądy na kary do 20 i 30 lat więzienia lub dożywotnie pozbawienie wolności. Około 250 z nich to żołnierze Brygady Szturmowej „Azow” – obrońcy Mariupola.

Ukraiński Rzecznik Praw Człowieka zauważył, że katastrofalne warunki przetrzymywania i tortury mają charakter systemowy w odniesieniu do ukraińskich jeńców wojennych. Dotyczy to między innymi niehigienicznych warunków i głodzenia jako metody przymusu. W raporcie podano, że odnotowano 860 przypadków nieodpowiednich warunków przetrzymywania. Jak podała „Ukraińska Prawda”, komisarz poinformował, że dane partnerów międzynarodowych rejestrują 29 miejsc przetrzymywania, z czego 18 znajduje się na terytorium Federacji Rosyjskiej, a 11 na terytorium tymczasowo okupowanej Ukrainy. Jednocześnie, według niego, ukraińskie służby specjalne zweryfikowały 186 miejsc przetrzymywania ukraińskich jeńców wojennych i zakładników cywilnych, które obejmują całe terytorium Federacji Rosyjskiej (w tym placówki na Syberii) oraz Tymczasowo Okupowane Terytoria (TOT). Według Łubińca warunki przetrzymywania w tych miejscach są praktycznie takie same – całkowicie nieprzystosowane do cywilizowanego traktowania więźniów.

Portal Hromadskie cytuje komisarza, który tak opisuje jedną z metod znęcania się nad ukraińskimi jeńcami wojennymi: „Jednym z rodzajów tortur jest fryzjerstwo. Podczas golenia Rosjanie obcinają nie tylko włosy, ale także kawałki skóry na głowie. Jeśli ktoś zaczyna krzyczeć, jest bity lub rażony prądem”.

Dane o traktowaniu przez Rosję ukraińskich jeńców przedstawiono podczas prezentacji raportu „Made in Russia. Delivered to Captivity” („Wytworzone w Rosji. Dostarczone do niewoli”). W ukraińskojęzycznej edycji portalu Deutsche Welle w relacji z wydarzenia napisano: „Ukraina jest świadoma co najmniej 406 przypadków śmierci Ukraińców w rosyjskiej niewoli w wyniku tortur”.

„406 obywateli Ukrainy, którzy mieli status jeńców wojennych lub cywilnych zakładników – zweryfikowany i potwierdzony przez przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża bądź za pomocą innych metod i z innych źródeł – zostało poddanych śmiertelnym torturom. Niestety, sprowadzono ich na Ukrainę na tarczy” – zauważył Łubiniec. Dodał, że ciała te nosiły wyraźne ślady tortur. Wśród nich byli ciężko ranni żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy...

Garda: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o mitach na temat SAFE
Portal Obronny SE Google News

Według raportu Misji Monitorującej Prawa Człowieka ONZ aż 95 proc. ukraińskich jeńców wojennych było torturowanych w niewoli rosyjskiej. Uczestnicząca w prezentacji raportu Noel Calhoun, zastępczyni szefa Misji Monitorującej Praw Człowieka ONZ na Ukrainie, podkreśliła, że ponad 60 proc. osób uwolnionych z niewoli, z którymi misja przeprowadziła wywiady, doświadczyło tortur seksualnych.

W opinii prezentujących te zatrważające dane Rosja „uczyniła z tortur odrębną broń wojenną”. Raport jest powszechnie dostępny – można się z nim zapoznać, pobierając go bezpośrednio z tego miejsca.

Oto kilka cytatów z tego dokumentu:

• Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy: Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę (stan na 20 kwietnia 2026 r.) zarejestrowano ponad 227 tys. zbrodni wojennych i zbrodni agresji popełnionych przez przedstawicieli państwa-agresora.

• Katownie jako infrastruktura: Katownie to jedne z pierwszych „obiektów infrastrukturalnych”, jakie pojawiają się w zajętych przez Rosję miastach. Odnotowano 108 miejsc nielegalnego przetrzymywania Ukraińców na tymczasowo okupowanych i wyzwolonych terytoriach Ukrainy, utworzonych przez rosyjskie wojsko. Są to piwnice, lochy, szkoły, kotłownie, a nawet fermy zwierzęce. To tam zaczyna się „produkcja” zbrodni wojennych.

• Maksym (żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy): „Bili nas tam drewnianymi młotkami (kijankami), gumowymi pałkami, rurami metalowo-plastikowymi, pogrzebaczem, dusili. Była też taka metoda: wchodzisz do gabinetu, wiążą ci ręce z tyłu i sadzają w pozycji lotosu, w tym momencie krępują cię mocno jeszcze jakimś sznurem i tak siedzisz przez 40 minut, aż wszystko ci zdrętwieje. Potem nagle rozcinają sznury, taśmę i zaczyna się przerażający, paraliżujący ból w całym ciele. Nic nie możesz z tym zrobić”.

• Akt masowego terroru: w nocy z 28 na 29 lipca 2022 roku w tymczasowo okupowanej Ołeniwce doszło do zaplanowanego wybuchu w baraku, do którego dzień wcześniej celowo przeniesiono 193 wziętych do niewoli obrońców z pułku „Azow”. Na miejscu zginęło co najmniej 53 żołnierzy, a ponad 130 odniosło ciężkie rany. Personel kolonii celowo zwlekał z udzieleniem pomocy medycznej, pozwalając rannym wykrwawiać się na śmierć. Następnie Rosja sfabrykowała dowody i zablokowała międzynarodowe śledztwo ONZ.

• Rosyjskie pseudosądy: masowo skazują ukraińskich kombatantów na wyroki od 20 lat do dożywocia na podstawie całkowicie sfałszowanych spraw. „Zeznania” wymuszane są wielodniowymi, brutalnymi torturami. Żołnierze formacji takich jak „Azow” czy „Ajdar” są skazywani za sam fakt przynależności do tych jednostek, co stanowi rażące złamanie Konwencji Genewskich.

Kilka zdań komentarza

Tym razem będą tylko dwa zdania. Pierwsze: bez komentarza. Drugie: prawdopodobieństwo, że winni tych zbrodni wojennych poniosą odpowiedzialność, jest niewielkie. Bardzo niewielkie.