Elbridge Colby, wiceszef Pentagonu i jeden z głównych orędowników zmniejszenia zaangażowania USA w Europie na rzecz Azji, przedstawił na spotkaniu ministrów obrony NATO nową strategię obronną. Według Colby'ego, obecne realia geopolityczne wymagają od Stanów Zjednoczonych skupienia się na własnej półkuli i regionie Indo-Pacyfiku, który stał się „centralnym obszarem geopolityki, mającym fundamentalne implikacje dla amerykańskiego bezpieczeństwa, witalności gospodarczej i przywództwa technologicznego”.
W tej nowej koncepcji, określanej jako „NATO 3.0”, Europa ma wziąć na siebie przeważającą większość odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo konwencjonalne.
„W związku z tym Europa powinna wystawić przeważające siły niezbędne do odstraszania, a w razie potrzeby do pokonania konwencjonalnej agresji w Europie” – podkreślił Colby.
Taka wizja Sojuszu Północnoatlantyckiego ma nawiązywać do jego pierwotnej formy z czasów zimnej wojny, koncentrującej się na odstraszaniu konwencjonalnym i dyplomacji.
Od nakładów do wyników: Wezwanie do realnych zdolności obronnych
Colby zaznaczył, że dla Europy oznacza to konieczność „wyjścia poza nakłady i zamiary na rzecz wyników i zdolności”. W jego ocenie, kraje europejskie muszą przekształcić swoje wydatki wojskowe w uzbrojenie, gotowe siły, odporną logistykę i zintegrowane struktury dowodzenia. Podkreślił, że nie wystarczy jedynie zwiększać budżetów obronnych, ale trzeba efektywnie inwestować w realne zdolności, które przełożą się na skuteczne odstraszanie i obronę.
Mimo tych zmian, wiceszef Pentagonu zapewnił, że USA nie porzucą NATO.
„Będziemy nadal zapewniać rozszerzone odstraszanie nuklearne. Będziemy również nadal, w bardziej ograniczonym i skoncentrowanym zakresie, zapewniać konwencjonalne zdolności, które przyczyniają się do obrony NATO” – tłumaczył Colby.
Zaznaczył również, że Stany Zjednoczone będą kontynuować szkolenia, ćwiczenia i planowanie wspólnie z sojusznikami, a Departament Wojny będzie przygotowywał swoje siły do wypełniania roli w ramach artykułu V Traktatu Północnoatlantyckiego.
Zmiany priorytetów pod przywództwem Donalda Trumpa
Elbridge Colby nawiązał do działań administracji prezydenta Donalda Trumpa, która podjęła wysiłki „mające na celu zarówno wzmocnienie NATO, jak i wynegocjowanie zakończenia tragicznej wojny na Ukrainie”. Podkreślił, że pod przywództwem Trumpa, Stany Zjednoczone zmieniają priorytety w zakresie obrony kraju i ochrony interesów na własnej półkuli.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, po spotkaniu z Colbym, relacjonował, że amerykański minister zapewnił sojuszników, iż „nigdy nie będą szli sami”. Kosiniak-Kamysz zauważył, że spotkanie odbyło się w „zupełnie innych emocjach” niż te sprzed roku, kiedy to po objęciu prezydentury przez Donalda Trumpa, Amerykanie intensywnie naciskali na kraje europejskie, by te gwałtownie zwiększały swoje wydatki na obronność.
Ograniczone redukcje wojsk USA w Europie
Portal Politico poinformował w środę (11 lutego), że USA komunikują państwom europejskim, iż spodziewane redukcje wojsk amerykańskich w Europie będą przynajmniej na razie ograniczone. Przedstawiciele amerykańskich władz od początku tego roku zapewniają swoich europejskich odpowiedników, że ewentualne wycofanie żołnierzy USA z Europy będzie miało ograniczony charakter. Informacje te pochodzą ze źródeł we władzach siedmiu europejskich krajów.