W czwartek, 20 sierpnia w Radziewie Władysław Kosiniak-Kamysz wicepremier, minister obrony narodowej wziął udział w konferencji dotyczącej funkcjonowania systemu obrony powietrznej RP. Towarzyszył mu płk Mariusz Czeczko, 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.
"Znajdujemy się w jednym z rejonów, gdzie 3. Warszawska Brygada Rakietowej Obrony Powietrznej pełni swoje zadania w ramach systemu obrony powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej. Zadaniem 3. Brygady (…) jest osłona stref, ważnych dla bezpieczeństwa państwa obiektów oraz obiektów krytycznych. Z chwilą, gdy za naszą wschodnią granicą rozpoczął się pełnoskalowy konflikt, pojawiły się zagrożenia w domenie powietrznej. Wszystkie pododdziały 3. Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej stanęły do dyżurów. Praktycznie na dzień dzisiejszy każdy z dywizjonów jest zaangażowany w osłonę polskiego nieba. Wszystkie systemy uzbrojenia i środki bojowe, którymi dysponujemy, są zaangażowane w ten proces" - powiedział płk Czeczko.
"W grudniu ubiegłego roku ogłosiliśmy gotowość operacyjną pierwszego systemu Wisła. Jak widzicie państwo, system ten nie stoi w garażu, możecie zauważyć, że znajduje się w polu i jest jednym z kluczowych elementów zapewniających osłonę polskiego nieba. My, żołnierze 3. Brygady, od samego początku bardzo mocno angażujemy się w proces modernizacji oraz rozwój zdolności obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Chciałbym zapewnić, że wszystkie nasze wysiłki koncentrujemy na tym, aby modernizacja przebiegała jak najsprawniej, a sprzęt, który dzięki wysiłkom całego społeczeństwa przyjmujemy na uzbrojenie, został wykorzystany w stu procentach. Chodzi o to, aby w chwili, gdy zajdzie taka potrzeba, można było go użyć i żeby ten parasol spełnił swoje zadanie" - dodał.
Szef MON: "Budujemy wielowarstwową obronę powietrzną państwa"
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas swojego wystąpienia podkreślił, że Polska od kilku lat konsekwentnie buduje zintegrowany, wielowarstwowy system obrony powietrznej. Szef MON wskazał, że kluczowymi elementami tej architektury są programy Wisła, Narew, Pilica i Pilica+ oraz - jako najnowszy komponent - system antydronowy SAN.
"Jesteśmy w miejscu ważnym dla bezpieczeństwa państwa polskiego. Ochrona infrastruktury krytycznej wpisuje się w zasady i polskiego i sojuszniczego bezpieczeństwa. Ochrona takiej przestrzeni, jaką jest rafineria w Płocku, ochrona całej aglomeracji, ochrona ludności, ochrona infrastruktury krytycznej, ochrona wojsk własnych - to wszystko ma swoją kaskadę działań. Podobne systemy są rozmieszczone pod Lublinem, gdzie też 37. Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej pełni swoją służbę. Sojusznicze systemy są rozłożone i rozstawione już od wielu miesięcy" - zaznaczył minister obrony narodowej.
Szef MON przypomniał również, że przed nami kolejne wdrożenia sprzętu, który będzie docierał do Polski. "Pozyskanie nowych umiejętności w systemie SAN. Wszystkie te działania będą już niedługo testowane. Rok 2026, 2027 - to są kluczowe lata dla wdrożenia do działalności systemu SAN, systemu obrony przeciwdronowej. Polska musi budować wielowarstwową obronę skierowaną przeciwko różnego rodzaju zagrożeniom" - podkreślił.
"Ta działalność obrony powietrznej państwa polskiego nie jest zlokalizowana tylko i wyłącznie na lądzie. Ma swoje działania na morzu, jak i w powietrzu. Czyli wszystkie rodzaje sił zbrojnych biorą udział w obronie powietrznej państwa polskiego" - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Nie ma drugiej sfery w polskim bezpieczeństwie, w którą byłoby zainwestowane tak dużo pieniędzy jak w obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową, przeciwdronową, czyli obronę powietrzną państwa polskiego. W różnego rodzaju kontraktach na systemy Patriot, na systemy do walki z dronami, ostatnio podpisywane w ramach programu SAFE. (…) To pokazuje, jak ważne jest dobre rozmieszczenie tych sił i środków, którymi teraz dysponujemy. Bo nie dysponujemy docelową liczbą baterii Patriot, nie dysponujemy jeszcze całym systemem Narew czy wszystkimi Pilicami. Dysponujemy tym, co jest dzisiaj możliwe, co zostało już dostarczone i wdrożone do pracy, do działania, do służby".
Kosiniak-Kamysz przypomniał również, że: "Obrona powietrzna to nie tylko baterie Patriot, to zintegrowany, wielowarstwowy system obrony powietrznej. Wisła, Narew, Pilica, Pilica+, San. Siły Powietrzne, Marynarka Wojenna RP, to też śmigłowce Sił Zbrojnych RP, które uczestniczą na przykład w patrolowaniu, ale też oddziaływaniu na systemy dronowe. Systemy antydronowe nabywane we wszystkich rodzajach wojsk, pułki przeciwlotnicze. Więc to jest system wielowarstwowy".
Pytania o obronę powietrzną Polski
Szeroko komentowaną w przestrzeni publicznej dyskusję na temat polskiej obrony powietrznej wywołały słowa gen. bryg. Michała Marciniaka, zastępcy szefa Agencji Uzbrojenia i pełnomocnika MON ds. budowy zintegrowanej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w programie "Dobry Wieczór Polsko".
Gen. Marciniak został zapytany, czy duże polskie miasta są chronione przed atakiem rakietowym. Jego odpowiedź brzmiała: "Duże miasta na dzisiaj nie, dlatego że nie mamy rozstawionych wokół nich systemów". Gen. Marciniak dodał jednak, że dotyczy to obecnego czasu pokoju. W przypadku przejścia kraju w tryb wojenny, priorytety ochrony ulegną zmianie, a wybrane miasta zostałyby najprawdopodobniej objęte dodatkową osłoną. Zastrzegł jednak, że decyzja o tym, które lokalizacje uzyskają pierwszeństwo, należy do kierownictwa politycznego.
Wyjaśnił też, również w odpowiedzi na zadawane mu pytania, że systemy rakietowe będą w takim przypadku bronić Warszawy z tej prostej przyczyny, że w centrum miasta znajduje się wiele ważnych celów, takich jak Pałac Prezydencki, siedziba rządu, parlamentu i innych ważnych instytucji. W czasie pokoju chronione są w pierwszej kolejności obiekty infrastruktury krytycznej i obiekty wojskowe. Podczas swojego wystąpienia generał zaznaczył też, że Polska obecnie jest w fazie budowy wielowarstwowej, zintegrowanej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Proces ten zakończy się najwcześniej w roku 2030. Wynika to choćby z dostawy kolejnych sześciu baterii systemu Patriot w wersji kierowanej przez IBCS oraz produkcji systemu Narew, stanowiącego niższy poziom obrony.