Jak Polska przygotowuje oficerów do NATO? Plany reform i nowe dowództwo

W odpowiedzi na interpelację poselską, sekretarz stanu w MON Paweł Bejda przedstawił kluczowe informacje dotyczące przygotowania polskich oficerów do obejmowania stanowisk w NATO. Resort obrony narodowej potwierdza trwające prace nad reformą systemu dowodzenia, intensywne szkolenia oraz wysokie ambicje Polski w strukturach Sojuszu. Wyjaśniono również kwestie związane z potencjalnym ulokowaniem dowództwa NATO w Polsce oraz powołaniem nowej, kluczowej jednostki w Wojsku Polskim.

Generał Maciej Klisz podczas narady w Sztabie Generalnym. O szkoleniu oficerów do NATO przeczytasz na SE Portal Obronny.
Autor: Sztab Generalny WP/ Materiały prasowe
  • MON pracuje nad reformą systemu dowodzenia i szkoli oficerów do NATO: Sekretarz stanu Paweł Bejda potwierdził prace nad koncepcją reformy systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP oraz podkreślił wysokie ambicje Polski w obsadzaniu stanowisk w strukturach dowodzenia NATO.
  • Polska nie będzie miała "regionalnego dowództwa operacyjno-strategicznego" NATO: Resort obrony wyjaśnił, że takie dowództwo nie istnieje w nomenklaturze Sojuszu, a dotychczas nie podejmowano działań zmierzających do przeniesienia istniejących dowództw NATO do Polski.
  • Powstaje nowe Dowództwo Transformacji i Szkolenia Sił Zbrojnych: W Wojsku Polskim zostanie utworzona nowa struktura, której celem będzie stałe dostosowywanie armii do współczesnych wymagań pola walki, w tym analiza doświadczeń z wojny w Ukrainie

Posłowie Andrzej Tomasz Zapałowski, Bartłomiej Pejo, Krzysztof Szymański złożyli interpelacje poselską nr 19302 do ministra obrony narodowej w sprawie przygotowania kandydatów do obejmowania stanowisk na poziomie strategicznym i operacyjnym w NATO. Jak czytamy w uzasadnieniu:

"Przedstawiciel Polski obejmie rotacyjne stanowisko dowódcy jednego z najważniejszych dowództw operacyjnych NATO w Europie - JFC Brunssum dopiero po 2032 r. Stanowisko to jest przewidziane dla czterogwiazdkowego generała. Stanowisko szefa sztabu, które objął generał Maciej Klisz, jest ważne, ale to nie on będzie dowodził ewentualną operacją obronną NATO na terenie Polski. Krótka ławka generałów mogących objąć wspomnienie stanowisko wiąże się z ograniczeniem możliwości zdobycia doświadczeń na poziomie narodowych dowództw operacyjnych, dużych doświadczeń kierowania ćwiczeniami co najmniej na poziomie dywizji, czy też w końcu posiadanie doświadczenia funkcjonowania w dowództwach NATO. Muszą to być oczywiście oficerowie liniowi, którzy przeszli stanowiska dowódców brygad i dywizji zanim obejmą stanowiska dowódców operacyjnych. Domniemane działania obronne NATO mają być prowadzone w razie wojny w znacznym zakresie na terenie Polski i to polscy generałowie powinni być w większości dowódcami operujących korpusów".

Posłowie złożyli więc następujące pytania:

  • Czy planuje się w ramach reformy systemu dowodzenia WP wprowadzenie struktur narodowych, które będą przygotowane do dowodzenia na szczeblu operacyjnym? Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie jest rotacyjny, a 2. Korpus Polski w Krakowie jest określany jako poziom taktyczny. Brakuje co najmniej dwóch korpusów narodowych.
  • Czy planuje się przeprowadzać ćwiczenia na poziomie dywizji, a nawet korpusu siłami narodowymi, aby przygotować dowódców dla dowództw operacyjnych lub strategicznych NATO?
  • Czy Polska podejmowała działania mające na celu powołanie w Polsce dowództwa regionalnego NATO, które byłoby dowództwem operacyjno-strategicznym?
  • Jaka jest rola powołanego Dowództwa Transformacji i Szkolenia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy na czas wojny? Jakie zadania miałoby to dowództwo w razie prowadzenia wysiłku obronnego siłami narodowymi lub siłami NATO na terenie Polski?
  • Dlaczego w tak ograniczonym zakresie wysyła się generałów liniowych do struktur dowódczych NATO?

Reforma systemu dowodzenia 

Jednym z najważniejszych punktów odpowiedzi wiceministra Bejdy jest informacja o trwających w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego pracach nad koncepcją reformy systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP. Szczegóły projektu pozostają na razie niejawne i zostaną przedstawione dopiero po formalnym zakończeniu prac. Celem reformy jest dostosowanie polskiej armii do dynamicznie zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa i wyzwań, jakie stawia współczesne pole walki, w tym konieczność płynnej współpracy w ramach NATO.

Polscy oficerowie w strukturach NATO – Ambitne cele i realne wyzwania

Kwestia obecności i przygotowania polskich żołnierzy do pełnienia funkcji na poziomie strategicznym i operacyjnym w Sojuszu Północnoatlantyckim była sednem poselskiego zapytania. MON podkreśla, że Polska określiła swoje ambicje w tym zakresie na wysokim poziomie, co przekłada się na znaczący udział polskiego personelu w strukturach dowodzenia NATO, włączając w to stanowiska generalskie.

Jak czytamy:

"W Siłach Zbrojnych RP - na poziomie dywizji oraz korpusu - są prowadzone ćwiczenia, których istotnym elementem jest doskonalenie przygotowania dowódców i sztabów do planowania, organizowania i prowadzenia działań na wyższych poziomach dowodzenia, np. w sojuszniczych strukturach, w tym do realizacji zadań na poziomie operacyjnym i strategicznym NATO. Szczególny nacisk jest kładziony na rozwijanie zdolności do prowadzenia procesu planowania operacyjnego, synchronizacji działań poszczególnych rodzajów sił zbrojnych oraz efektywnego współdziałania z dowództwami i strukturami państw sojuszniczych".

Jak się zaznacza:

"W odniesieniu do kwestii wysyłania generałów liniowych do struktur dowódczych NATO informuję, że każde państwo członkowskie NATO, w ramach uzgodnionych mechanizmów i procedur, określa poziom swoich ambicji dotyczących udziału w strukturach dowodzenia Sojuszu (NATO Command Structure – NCS). Polska określiła swoje ambicje w tym zakresie na wysokim poziomie, czego odzwierciedleniem jest znaczący udział polskiego personelu w strukturach dowodzenia NATO, w tym również na stanowiskach generalskich. Należy jednak podkreślić, że udział w obsadzie najwyższych stanowisk dowódczych NATO nie może być rozpatrywany w oderwaniu od całościowego zaangażowania osobowego w struktury dowodzenia Sojuszu. Objęcie przez polskich oficerów określonej liczby stanowisk generalskich wymaga bowiem zapewnienia odpowiedniego zaplecza personalnego na niższych poziomach dowodzenia oraz na stanowiskach sztabowych. W praktyce oznacza to konieczność zabezpieczenia obsady kilkudziesięciu stanowisk oficerskich i podoficerskich, niezbędnych do zapewnienia właściwego funkcjonowania struktur, w których Polska realizuje swoje zobowiązania".

Nie tylko liczba, ale i ranga stanowisk

Wiceminister Bejda zwrócił uwagę na istotny aspekt, który często umyka w publicznej debacie. Ocena zaangażowania Polski nie powinna opierać się wyłącznie na liczbie obsadzonych stanowisk. Równie ważny, a nawet ważniejszy, jest ich charakter, zakres odpowiedzialności oraz miejsce w strukturze dowodzenia Sojuszu.

Jak czytamy w odpowiedzi: „Poszczególne stanowiska, w tym stanowiska generalskie, mogą wiązać się z odmiennym poziomem odpowiedzialności za planowanie i prowadzenie operacji, kierowanie podległymi strukturami, proces decyzyjny oraz realizację zadań o znaczeniu strategicznym i operacyjnym". Co więcej, obsadzenie wysokiego stanowiska generalskiego wymaga zapewnienia odpowiedniego zaplecza – kilkudziesięciu stanowisk oficerskich i podoficerskich, które tworzą niezbędne wsparcie merytoryczne i organizacyjne.

Dowództwo NATO w Polsce? MON wyjaśnia strukturę Sojuszu

W interpelacji pojawiło się pytanie o możliwość powołania na terytorium Polski regionalnego dowództwa NATO o charakterze „operacyjno-strategicznym”. Odpowiedź MON precyzyjnie wyjaśnia, że w nomenklaturze Sojuszu takie dowództwo nie istnieje 

"W odniesieniu do kwestii powołania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej Regionalnego Dowództwa NATO, które byłoby dowództwem operacyjno-strategicznym, wyjaśnić należy, iż w nomenklaturze NATO nie istnieje dowództwo „poziomu strategiczno-operacyjnego”. W Europie od wielu lat z powodzeniem funkcjonuje dowództwo NATO poziomu strategicznego – Supreme Headquarters Allied Powers Europe (SHAPE) w Casteau k. Mons oraz dwa dowództwa poziomu operacyjnego: pierwsze z nich to Allied Joint Force Command (JFC) Brunssum - Sojusznicze Dowództwo Sił Połączonych NATO w Brunssum (odpowiedzialne za wschodnią flankę NATO) oraz Allied Joint Force Command (JFC) Naples – Dowództwo Połączonych Sił Sojuszniczych w Neapolu (odpowiedzialne za południe Europy). Ponadto, dowództwo poziomu operacyjnego odpowiedzialne m.in. za północną Europę znajduje się w USA - Allied Joint Force Command (JFC) Norfolk, tj. Sojusznicze Dowództwo Sił Połączonych w Norfolk (powołane w 2018 r.; oficjalna aktywacja organu wojskowego NATO nastąpiła 26 lipca 2019 roku)".

Jak zaznacza Bejda:

"Dotychczas nie podejmowano działań zmierzających do przeniesienia na terytorium RP funkcjonującego obecnie dowództwa NATO na poziomie strategicznym lub operacyjnym. Należy jednocześnie mieć na uwadze, że istniejące dowództwa funkcjonują w ramach przyjętej struktury dowodzenia NATO; są obsadzone personelem międzynarodowym, a ich zadania, kompetencje oraz obszary odpowiedzialnościwynikają z odpowiednich dokumentów i planów. Ewentualna zmiana ich lokalizacji lub utworzenie nowego dowództwa wymagałoby podjęcia stosownych decyzji na poziomie Sojuszu i uwzględnienia w obowiązujących rozwiązaniach dotyczących struktury dowodzenia NATO".

Nowe Dowództwo Transformacji i Szkolenia – Polska odpowiedź na zagrożenia

Niezwykle istotną informacją jest potwierdzenie utworzenia nowej struktury w polskich siłach zbrojnych – Dowództwa Transformacji i Szkolenia Sił Zbrojnych. Jest to bezpośrednia odpowiedź na potrzebę stałego dostosowywania Wojska Polskiego do współczesnych wymagań pola walki. Inspiracją dla tego rozwiązania są podobne struktury funkcjonujące w innych państwach NATO, m.in. w Stanach Zjednoczonych.

Głównym zadaniem nowego dowództwa będzie wspieranie systemu szkolenia i adaptacji. Będzie ono odpowiedzialne za analizowanie doświadczeń (np. z wojny w Ukrainie), identyfikowanie obszarów wymagających zmian, testowanie nowych rozwiązań i wspieranie ich wdrażania. Przełoży się to na aktualizację doktryn, programów szkolenia, procedur oraz rozwój zdolności niezbędnych do efektywnego funkcjonowania armii. Choć jego szczegółowe zadania na czas wojny są niejawne, jego rola w czasie pokoju jest kluczowa dla budowania nowoczesnych i elastycznych Sił Zbrojnych RP.

Gen. Kukuła - Rozwój WP do 2039r