Wczesnym rankiem we wtorek, po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu przez radary, Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) natychmiast ogłosiło alert o potencjalnym zagrożeniu powietrznym. Ostrzeżenie objęło strategicznie ważne regiony, w tym Wilno, Troki oraz Kowno. Szybka interwencja myśliwców NATO doprowadziła do zestrzelenia drona, co miało miejsce nad obszarami wiejskimi. Dotychczasowe doniesienia wskazują, że incydent nie spowodował ofiar ani materialnych szkód. Agencja BNS, powołując się na wstępne ustalenia, wskazała, że dron prawdopodobnie wtargnął w przestrzeń powietrzną Litwy od strony Białorusi.
Prezydent Nauseda dziękuje NATO: Gotowość kluczowa dla regionu
Na wieść o zdarzeniu, prezydent Litwy, Gitanas Nauseda, wyraził wdzięczność personelowi NATO za błyskawiczną i skuteczną reakcję. W oświadczeniu opublikowanym na portalu X, Gitanas Nauseda podkreślił strategiczne znaczenie takiej gotowości. „Wraz z zintensyfikowaniem przez Rosję agresji przeciwko Ukrainie, taka gotowość jest kluczowa dla naszego regionu. Wspólnie z naszymi sojusznikami, Litwa będzie bronić swojej przestrzeni powietrznej” – oświadczył litewski lider.
Dochodzenie w toku: Skąd pochodził dron i jakie są konsekwencje?
Po zestrzeleniu drona, na miejsce zdarzenia skierowano funkcjonariuszy policji oraz żandarmerii wojskowej, którzy podjęli się szczegółowego badania. Ich głównym zadaniem jest identyfikacja modelu bezzałogowca oraz ustalenie jego dokładnego pochodzenia. Chociaż wstępne analizy Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) sugerują, że dron przedostał się na Litwę od strony Białorusi, ostateczne potwierdzenie tych informacji jest kluczowe dla dalszych działań dyplomatycznych. Władze Litwy w ostatnich miesiącach wielokrotnie wydawały ostrzeżenia o możliwym zagrożeniu powietrznym w związku z trwającą agresją Rosji na Ukrainę, jednak zestrzelenie drona jest pierwszym takim przypadkiem.