- 19 maja 2025 roku odbył się pierwszy lot dwumiejscowej wersji myśliwca Su-57, oznaczonej jako Su-57D, pilotowanej przez Siergieja Bogdana.
- Su-57D ma pełnić rolę powietrznego punktu dowodzenia, zdolnego do koordynowania działań innych maszyn, w tym dronów, w czasie rzeczywistym.
- Drugi członek załogi będzie pełnił funkcję dowódcy taktycznego, umożliwiając szybkie podejmowanie decyzji w powietrzu, zarządzanie rojami dronów i zwiększając odporność na zakłócenia radiowe.
- Trwają testy w locie Su-57D, a równolegle rozwijany jest standardowy program Su-57, obejmujący nowe uzbrojenie (np. drony S-71K/M, pociski Ch-58USzKE) oraz silnik Izdelije 30.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez agencję TASS, 19 maja 2025 roku Zjednoczona Korporacja Lotnicza (UAC) rozpoczęła testy w locie nowej, dwumiejscowej wersji wielozadaniowego myśliwca piątej generacji Suchoj Su-57. Za sterami maszyny podczas jej dziewiczego lotu zasiadł Siergiej Bogdan, główny pilot biura konstrukcyjnego Suchoja - ten sam, który jako pierwszy pilotował jednomiejscową wersję Su-57.
Nowy wariant, wstępnie określany jako Su-57D, nie jest jedynie odpowiedzią na potrzebę szkolenia pilotów na Su-57. Jego koncepcja jest znacznie bardziej ambitna i wpisuje się w najnowsze trendy rozwoju lotnictwa bojowego. Jak wyjaśnia Rostec, państwowa korporacja technologiczna, do której należy UAC, dwumiejscowy Su-57 ma służyć do organizowania i kierowania operacjami bojowymi połączonej grupy samolotów załogowych i bezzałogowych, tworząc jednolitą przestrzeń informacyjno-kontrolną.
Dowódca w powietrzu, czyli po co drugi fotel w myśliwcu V generacji?
Obecność drugiego członka załogi w samolotach bojowych nie jest niczym nowym. W maszynach takich jak Su-30SM czy F-15E Strike Eagle drugi fotel zajmuje operator systemów uzbrojenia, odciążając pilota i zwiększając skuteczność w misjach uderzeniowych. Jednak w przypadku Su-57D rola drugiego załoganta ma być inna – ma on pełnić funkcję dowódcy taktycznego - dowiadujemy się z rozmowy agencji TASS z pilotem.
Bogodan zauważył:
„Jeśli chodzi o rolę drugiego pilota w Su-57D, jestem przekonany, że w niektórych formacjach bojowych, zwłaszcza podczas dużych operacji, niezbędna jest obecność dowódcy w grupie, który może podejmować decyzje bezpośrednio w powietrzu” – stwierdził.
Polecany artykuł:
Siergiej Bogdan w rozmowie z agencją TASS podkreślił, że posiadanie doświadczonego dowódcy bezpośrednio w formacji bojowej jest kluczowe w obliczu zakłóceń radiowych i przyspieszy reakcję na zmieniającą się sytuację zwłaszcza podczas operacji na dużą skalę.
„Jedną rzeczą jest dowodzenie z ziemi, kiedy ludzie mogą znajdować się tysiące kilometrów dalej. W takim przypadku mogą wystąpić zakłócenia radiowe, wymagające przełączania się między kanałami komunikacyjnymi. Ale jeśli jednostka leci, a wśród pilotów jest osoba z dużym doświadczeniem, może ona pełnić pewne funkcje i pomagać pilotowi w przednim kokpicie, a jednocześnie podejmować decyzje w oparciu o sytuację, którą widzi”.
Ta perspektywa wskazuje na dążenie do minimalizacji opóźnień komunikacyjnych i maksymalizacji autonomii decyzyjnej w powietrzu, co może stanowić znaczącą przewagę taktyczną.
Przewaga w warunkach zakłóceń radioelektronicznych
Jednym z kluczowych argumentów za umieszczeniem dowódcy w powietrzu jest odporność na zakłócenia radiowe. Współczesne pole walki jest nasycone środkami wojny elektronicznej, które mogą skutecznie zagłuszać lub zrywać łączność z naziemnymi stanowiskami dowodzenia. Dlatego też dowódca w kokpicie Su-57D może natychmiastowo ocenić sytuację i wydać rozkazy podległym maszynom, omijając potencjalnie zakłócone lub opóźnione kanały komunikacji z ziemią. A w przypadku całkowitego odcięcia od dowództwa, grupa bojowa kierowana z powietrza zachowuje zdolność do prowadzenia skoordynowanych działań. Taka zdolność jest kluczowa w dobie nowoczesnej wojny elektronicznej, gdzie utrzymanie ciągłości dowodzenia decyduje o powodzeniu misji.
Su-57D jako „latający sztab” dla roju dronów
Najważniejszą i najbardziej przyszłościową rolą dwumiejscowego Su-57 ma być jednak funkcja „lojalnego skrzydłowego” i kontrolera roju dronów. Koncepcja współpracy załogowych myśliwców z bezzałogowcami (Manned-Unmanned Teaming, MUM-T) to obecnie jeden z głównych kierunków rozwoju sił powietrznych na świecie.
Obciążenie poznawcze pilota jednomiejscowej maszyny V generacji, który musi jednocześnie pilotować samolot, zarządzać sensorami i prowadzić walkę, jest ogromne. Dodanie do tego zadania kontroli nad kilkoma zaawansowanymi dronami bojowymi staje się niemal niemożliwe dla jednej osoby.
W Su-57D podział ról byłby jasny. Pierwszy pilot koncentruje się na pilotażu i podstawowych zadaniach bojowych. Drugi członek załogi (dowódca) zarządza obrazem taktycznym, analizuje dane z sensorów własnych i innych maszyn oraz kieruje działaniami podległych bezzałogowców. Może on wyznaczać im cele, koordynować ataki czy wysyłać je na zwiad. To właśnie ta zdolność do współpracy z bezzałogowcami, takimi jak ciężki dron uderzeniowy S-70 Ochotnik-B, ma stanowić o sile nowej wersji „Felona”.
Według RIA Novosti, Zjednoczona Korporacja Lotnicza (UAC) twierdzi, że samolot będzie zdolny do wykonywania szerokiego zakresu misji. A lot, który odbył się niedawno przebiegał zgodnie z planem. Według UAC którego cytuje RIA Novosti, celem testów było potwierdzenie, że osiągi samolotu spełniają wymagania specyfikacji taktyczno-technicznych oraz norm zdatności do lotu. Zbadano stateczność, sterowność, wysokość, prędkość i manewrowość, zasięg i wytrzymałość, przydatność do operacji na różnych typach lotnisk oraz inne aspekty.
Jeśli wyniki okażą się pozytywne, zostanie przygotowany projekt dopuszczającego samolot do służby. Następnie będzie można rozpocząć produkcję seryjną. Podczas gdy standardowy Su-57 potrzebował dziewięciu lat, aby przejść od pierwszego lotu do produkcji masowej, oczekuje się, że testy wersji dwumiejscowej zostaną przeprowadzone szybciej.
Według gazety samolot pozostaje w dużej mierze niezmieniony, ale ta modyfikacja może być wykorzystywana w jeszcze szerszym zakresie misji. Na przykład Su-57D może służyć do przeszkolenia pilotów na Su-57.
Co z programem Su-57?
Oprócz testowania wersji dwumiejscowej, rozwijany jest również standardowy program Su-57. Myśliwiec będzie wyposażony w zaawansowaną broń do ataku naziemnego, taką jak drony S-71K „Kover” i S-71M „Monokhrom” odpalane z powietrza. Drony te eliminują konieczność wchodzenia pilota w zasięg obrony przeciwlotniczej, choć muszą być montowane na zewnątrz, co zwiększa ich widoczność radarową.
Ponadto Su-57 otrzymał nowe pociski przeciwradarowe Ch-58USzKE o zasięgu do 250 km. Ich wielopasmowe, pasywne głowice naprowadzające pokrywają wszystkie częstotliwości. Umożliwiają one samolotom stealth niszczenie wrogich systemów obrony powietrznej bez wchodzenia w strefę rażenia, a nawet bez znajomości ich dokładnej lokalizacji.
Kluczowym elementem konstrukcyjnym przyszłego samolotu jest silnik Izdelije 30, znany również jako Al-51. Jest on rozwijany w celu zastąpienia silnika AL-41F1, obecnie stosowanego w Su-35S. Ma on być o 18% bardziej oszczędny pod względem zużycia paliwa i zapewnia większy ciąg nawet bez dopalaczy.