- Rosja ujawniła nowy, dwumiejscowy wariant myśliwca Su-57, który jest drugim takim samolotem piątej generacji na świecie, po chińskim J-20S.
- Głównym zadaniem drugiego członka załogi ma być zarządzanie i koordynowanie działań bezzałogowych dronów uderzeniowych S-70 Okhotnik, co czyni samolot "powietrznym stanowiskiem dowodzenia".
- Dwumiejscowa wersja jest kluczowym elementem rosyjskiej strategii eksportowej, gdzie to Indiom najbardziej zależy na takiej wersji.
- Program Su-57 boryka się jednak z wolniejszą niż zakładano produkcją, sankcjami utrudniającymi dostęp do elektroniki oraz potwierdzonymi stratami maszyn na ziemi w wyniku ukraińskich ataków dronami.
Informacja o nowym wariancie Su-57 po raz pierwszy pojawiła się 16 maja 2026 roku na kanale „FighterBomber” w serwisie Telegram, powiązanym z Rosyjskimi Siłami Powietrzno-Kosmicznymi. We wpisie poinformowano o rozpoczęciu prób kołowania maszyny, a dzień później opublikowano zdjęcie rzekomo przedstawiające prototyp.
Choć autentyczności fotografii nie można w pełni zweryfikować z powodu mocno rozmytego tła, to mimo ograniczonej ilości danych, opublikowane zdjęcie oraz informacje z rosyjskich źródeł pozwalają na wyciągnięcie kilku wstępnych wniosków na temat konstrukcji i potencjalnego przeznaczenia samolotu.
Pojawienie się dwumiejscowej wersji czyni Su-57 drugim na świecie myśliwcem piątej generacji w takiej konfiguracji, zaraz po chińskim J-20S, którego istnienie potwierdzono w 2021 roku.
Równie wiele emocji co samo pojawienie się prototypu, budzi jego przyszłe oznaczenie. Kanał FighterBomber spekulował na temat kilku możliwych nazw.
- Su-57D (od dwuchmiestnyj - dwumiejscowy)
- Su-57UB (od uczebno-bojewoj - szkolno-bojowy), co byłoby zgodne z tradycyjną rosyjską nomenklaturą.
- Su-57ED (prawdopodobnie wariant eksportowy, eksportnyj dwuchmiestnyj).
Ostateczna nazwa pozostaje niepewna i prawdopodobnie zostanie ujawniona na późniejszym etapie rozwoju. Badacz lotnictwa wojskowego Andreas Rupprecht napisał na X, że maszyna nosi numer boczny "055 Niebieski". Jest to numer tożsamy z piątym latającym prototypem T-50-5, który w 2014 roku uległ poważnemu uszkodzeniu po pożarze silnika. Sugeruje to, że dwumiejscowy Su-57 mógł powstać w wyniku przebudowy istniejącego już maszyny.
Na pierwszy rzut oka nie widać żadnych innych różnic w porównaniu z jednomiejscowym Su-57. Jednak jak zauważa portal The Aviationist można się jednak spodziewać zmian wnętrza samolotu, aby zrobić miejsce dla drugiego członka załogi, a także modyfikacji konstrukcyjnych, aby to umożliwić.
Na ogonie samolotu zauważono również nowe logo, przedstawiające sylwetki Su-57 oraz drona uderzeniowego S-70 Okhotnik, co dodatkowo zastanawia i być może wskazuje na temat przyszłej roli maszyny.
Najbardziej widoczną zmianą jest oczywiście powiększona kabina z dwoma fotelami w układzie tandemowym (jeden za drugim). Układ ten przypomina ten znany z Su-30, jednak w Su-57 różnica wysokości między fotelami wydaje się większa, co zapewnia operatorowi na tylnym siedzeniu znacznie lepszą widoczność.
Pojawienie się drugiego fotela w myśliwcu piątej generacji to nie tylko kwestia szkolenia. Kluczowym powodem rozwoju tej wersji jest najprawdopodobniej nowa doktryna walki powietrznej, zakładająca ścisłą współpracę załogowych myśliwców z bezzałogowymi aparatami latającymi.
Najważniejszym zadaniem drugiego członka załogi ma być zarządzanie i koordynowanie działań grupy uderzeniowych dronów S-70 Okhotnik. Koncepcja ta zakłada, że pilot Su-57 skupi się na pilotażu i walce, podczas gdy oficer systemów uzbrojenia będzie kierował bezzałogowcami, wyznaczając im cele, prowadząc rozpoznanie i zarządzając atakami. Taki model pozwala załogowemu myśliwcowi pozostać w bezpieczniejszej odległości, podczas gdy drony operują w strefie największego zagrożenia ze strony obrony przeciwlotniczej wroga. Rosyjskie źródła już w 2021 roku informowały o planach stworzenia dwumiejscowego Su-57 zdolnego do kontrolowania nawet czterech Okhotników jednocześnie.
Teorie te znajdują potwierdzenie w patencie, który rosyjska Zjednoczona Korporacja Lotnicza (OAK) zarejestrowała w listopadzie 2023 roku. Dokument opisuje "wielofunkcyjny, dwumiejscowy samolot taktyczny o niskiej wykrywalności", którego zadaniem jest nie tylko niszczenie celów, ale także pełnienie funkcji "powietrznego stanowiska dowodzenia dla operacji sieciowych mieszanych grup statków powietrznych". Opisana w patencie konfiguracja aerodynamiczna jest bardzo zbliżona do Su-57.
Strategiczna gra o rynki eksportowe
Jak już pisaliśmy w kontekście sprzedaży samolotu dla Indii, głównym motorem napędowym dla rozwoju dwumiejscowego Su-57 jest potencjał eksportowy. Rosyjski państwowy eksporter broni Rosoboroneksport potwierdził, że wersja dwumiejscowa powstaje z myślą o zaspokojeniu popytu ze strony klientów zagranicznych.
Rosoboronexport w 2026 roku zintensyfikował kampanię promocyjną Su-57E. Kluczowym momentem były międzynarodowe targi zbrojeniowe Defense Services Asia (DSA 2026), które odbyły się w kwietniu w Kuala Lumpur. Rosyjska delegacja ogłosiła wówczas, że podpisano nowe umowy eksportowe, a lista zagranicznych klientów na myśliwiec stale się wydłuża.
Mimo tych głośnych oświadczeń, firma tradycyjnie nie ujawniła ani konkretnych nabywców, ani liczby zamówionych maszyn czy harmonogramów dostaw. Malezja i Indonezja, jako obecni użytkownicy myśliwców z rodziny Su-30, są postrzegane jako naturalni kupcy. Rosoboronexport aktywnie promował Su-57E w Malezji podczas targów DSA 2026, podkreślając korzyści wynikające z unifikacji systemów i uzbrojenia. Wśród potencjalnie zainteresowanych państw wymienia się także Wietnam.
Na liście potencjalnych nabywców pojawiają się również kraje o silnych więziach politycznych z Moskwą, takie jak Iran czy Korea Północna. W ich przypadku ewentualne transakcje byłyby jednak obarczone dużym ryzykiem politycznym i mogłyby przybrać formę umów barterowych.
Głównym i najbardziej pożądanym klientem dla Moskwy są Indie. Kraj ten w 2018 roku wycofał się ze wspólnego programu rozwoju myśliwca piątej generacji (FGFA), argumentując, że rosyjska maszyna nie spełniała wymagań dotyczących technologii stealth i awioniki. Co istotne, pierwotna indyjska specyfikacja zakładała właśnie stworzenie wersji dwumiejscowej.
Obecnie Rosja ponawia ofensywę, oferując Indiom nie tylko sprzedaż, ale i pełny transfer technologii oraz lokalną produkcję ponad 100 myśliwców Su-57. Dwumiejscowy wariant, dostosowany do indyjskich wymagań, jest kluczowym elementem tej oferty, mającym na celu przekonanie Nowego Delhi do ponownego nawiązania współpracy.
Military Watch Magazine sądzi, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że dwumiejscowy wariant Su-57 będzie produkowany w większych ilościach niż wersje jednomiejscowe. Bezpośredni poprzednik myśliwca, Su-27, wykorzystał dwumiejscowy wariant Su-27UB do opracowania Su-30MKK i Su-30MKI, aby sprostać zamówieniom Chin i Indii. Jak zwraca uwagę, te wersje były produkowane w znacznie większych ilościach w okresie niż jednomiejscowy Su-27 lub Su-35.
Pierwszy klient już jest: Algieria
Na ten moment Su-57 odniósł już pierwszy sukces eksportowy. Pod koniec 2025 i na początku 2026 roku potwierdzono, że pierwszym zagranicznym operatorem myśliwca została Algieria. Państwowa telewizja algierska pokazała pilotów szkolących się w Rosji, a nieoficjalne doniesienia mówią o kontrakcie na 12-14 maszyn. Dla Algierii, wieloletniego partnera Rosji i użytkownika m.in. myśliwców Su-30MKA, zakup Su-57E jest naturalnym krokiem w modernizacji floty i wprowadza ją do elitarnego grona państw dysponujących samolotami V generacji.
Mimo to program Su-57, mimo marketingowych sukcesów, rozwija się wolniej niż zakładano. Według raportu World Air Forces 2026, do początku roku Rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne otrzymały jedynie około 26 seryjnych maszyn. Przypomnijmy, że rosyjskie siły powietrzne miały do 2028 roku otrzymać łącznie 76 maszyn.
Większość dotychczas wyprodukowanych Su-57 nadal korzysta z silników przejściowych AL-41F1. Docelowa, mocniejsza jednostka napędowa, znana jako „Izdelije 30” (lub AL-51F-1), wciąż jest w fazie testów i jej wdrożenie jest kluczowe dla osiągnięcia pełni możliwości przez myśliwiec. Samolot był używany bojowo w Ukrainie, jednak głównie do wystrzeliwania pocisków dalekiego zasięgu spoza strefy działania ukraińskiej obrony powietrznej. Dodatkowym problemem są zachodnie sankcje, które utrudniają dostęp do zaawansowanej elektroniki, kluczowej dla nowoczesnej awioniki myśliwca. Problemy te, w połączeniu z doniesieniami o incydentach, takich jak pożar w zakładach produkcyjnych w Komsomolsku nad Amurem w kwietniu 2026 roku, utrudniają zdolność Rosji do terminowej realizacji zarówno zamówień krajowych, jak i potencjalnych kontraktów eksportowych.
Wizerunek "niezwyciężonego" myśliwca został nadszarpnięty także przez potwierdzone straty na ziemi. Ukraińskie drony dalekiego zasięgu zniszczyły lub uszkodziły co najmniej kilka egzemplarzy Su-57 (według źródeł Oryx i ukraińskich doniesień wojskowych, Rosja straciła co najmniej cztery samoloty Su-57) na lotniskach położonych setki kilometrów w głąb Rosji, co podważyło zdolność Rosji do ochrony swoich najcenniejszych zasobów.