• Jak doktryna NATO przyczyniła się do wycofania Geparda z Bundeswehry?
• Ile Gepardów trafiło na Ukrainę i kiedy?
• Co czyni Geparda skutecznym mimo jego wieku?
Gepardy wprowadzono na uzbrojenie Bundeswehry w 1976 r.
Produkowano je (do 1980 r.) głównie w zakładach Krauss-Maffei Wegmann (KMW, obecnie KNDS), z wieżami i armatami od Oerlikon-Bührle (Oerlikon Contraves) oraz radarami od Philips/Signaal. Powstało ok. 600 Flakpanzerów, z tego 420–430 dla armii niemieckiej, a 95 – dla holenderskiej i 55 – dla belgijskiej.
Niemcy przekazały Ukrainie 55 Gepardów bezpośrednio z zapasów Bundeswehry – wszystkie za darmo w ramach pomocy wojskowej, bez opłat ze strony Ukrainy. Dostawy odbywały się partiami: początkowo 30 (czerwiec 2022), potem 22 (sierpień 2022), 3 (grudzień 2023) i kolejne, osiągając 55 do 2025 r. Dodatkowo Niemcy pośredniczyły w innych bezpłatnych dostawach.
Berlin odkupił 15 Gepardów od Kataru (to państwo arabskie nabyło je od producenta w 2020 r. za ok. 32 mln USD), płacąc 64 mln USD (podwójna cena). Następnie przekazały je Ukrainie za darmo w ramach pomocy wojskowej w 2023 r.
Na Ukrainę trafiły też „jordańskie” Gepardy. Tym razem odkupiły je USA. Waszyngton zapłacił za 60 ex-holenderskich Gepardów 118 mln USD. Sprezentował je Ukrainie, a Niemcy dołożyły bezpłatne wsparcie logistyczne. W sumie na wyposażenie Sił Zbrojnych Ukrainy trafiło 139 samobieżnych zestawów przeciwlotniczych skonstruowanych na wypadek wojny z Układem Warszawskim. Uwaga: podane są wartości maksymalne, źródła bywają rozbieżne w prezentowaniu tej statystyki.
To teraz nieco danych technicznych sprzętu, na którym położony krzyżyk, a okazało się, że nadal jest przydatny na polu walki.
Flugabwehrkanonenpanzer Gepard zbudowany jest na podwoziu czołgu Leopard 1. Ma dwa działka Oerlikon KDA 35 mm L/90 o łącznej szybkostrzelności 1100 strz./min (550 na lufę), z zasięgiem skutecznego ognia do 4000 m oraz do 3000 m w strzelaniu w pionie. Prędkość wylotowa pocisków wynosi do 1440 m/s.
SKO (system kierowania ogniem) opiera się na radarze poszukiwawczym MPDR-12 (zasięg 15–16 km, pracującym w systemie „swój-obcy”) oraz śledzącym (zasięg 15 km). Dodatkowo wsparty jest optyką (powiększenie 1,5x/6x) i laserem dystansowym (do 5500 m w nowszych wersjach). FLAKpanzera napędza silnik o mocy 830 KM (z Leoparda 1). Pozwala on rozpędzić na drodze utwardzonej 47 ton masy do 65 km/h.
Co jest mocną stroną Flugabwehrkanonenpanzera Gepard, jest też jego… słabością
Skoro była mowa o problemach z zaopatrzeniem w amunicję. To – jeśli tak można określić – słabą stroną takich zestawów samobieżnych, nie tylko Geparda – była ich… mocna strona. O co chodzi? Już wyjaśniam. Atutem jest szybkostrzelność, a to oznacza, że zapas amunicji równie szybko jest zużywany.
Standardowo Gepard ma po 320 pocisków na armatkę. Do tego dochodzi po 20 pocisków ppanc (lokowanych w magazynku zewnętrznym). Jeśli strzelanie byłoby prowadzone na zasadzie „co fabryka dała”, to po 35 sekundach Gepard byłby już bez amunicji. Strzela się więc salwami. Do wolniej lecących celów z dwóch luf wylatuje 48 pocisków. Do celów lecących szybko, np. samolotów, strzela się salwami z 96 pocisków. Tak czy inaczej: od zaopatrzenia Geparda w amunicję zależy jego optymalna skuteczność.
A tę ta broń wykazała skuteczność w zwalczaniu dronów. Gdy ją konstruowano, nikt nie myślał o strzelaniu do dronów, bo takich nie było. Przeznaczeniem bojowym Geparda było zwalczanie nisko lecących samolotów oraz śmigłowców. Samoloty zaczęły latać wyżej i szybciej. I do ich neutralizacji zaczęto używać rakiet. Możliwości Geparda zostały ograniczone.
Ponadto na „zdemobilizowanie” Geparda wpłynęła doktryna NATO. Zakłada ona przewagę w powietrzu i likwidację lotniczej siły przeciwnika bez potrzeby angażowania naziemnych środków obrony przeciwlotniczej. Przez zbiór tych czynników Geparda wycofano ze służby. Poszły do magazynów, w charakterze rezerwy na wypadek W, albo zostały sprzedane państwom, dla których nie były one jeszcze przestarzałymi.
Gepard niszczy Shahedy i manewrujące Kalibry po najniższych kosztach
I rezurekcja Geparda zaistniała na Ukrainie. Tam toczyła się (de facto) pierwsza na świecie wojna dronowa. I to od pierwszego dnia, od 24 lutego 2022 r., obie strony postawiły na drony. Przełom nastąpił we wrześniu 2022 r., gdy Rosja zaczęła przeprowadzać masowe ataki irańskimi Shahedami. I pociskami manewrującymi Kalibr.
Okazało się, że do ich neutralizacji (po)niemieckie Gepardy nadają się znakomicie. Był i jest tańszy od rakietowej obrony przeciwlotniczej. Gepard znów stał się użyteczny i nagle stał się istotnym narzędziem walki w nowoczesnej wojnie. Tym bardziej że poddany został modernizacjom, w układzie napędowym, SKO, integracji z ukraińskimi systemami wymiany danych itd.
Istnieje możliwość zwiększenia potencjału ogniowego Geparda. Poprzez doposażenie w wyrzutnie Stinger lub Grom/Piorun. Ukraina nie skorzystała z takiej opcji. Może dlatego, że nie ma potrzeby montowania tej broni na Gepardach, skoro piechota je ochraniająca nimi dysponuje?
Bo trzeba wiedzieć, to często umyka uwadze, że Gepardy nie działają jak prawdziwe… gepardy, indywidualnie. Te na gąsienicach funkcjonują w grupach. Od dwóch do czterech wozów w jednej. W armii niemieckiej grupę tworzyło siedem Gepardów. Zestrzelenie drona kosztuje maksymalnie kilka tysięcy dolarów. To znacznie taniej od strzelania do nich z przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych. Strzał z nich kosztuje co najmniej 30 tys. USD…
A morał z tej historii Geparda, od narodzin, przez śmierć, po zmartwychwstanie, jest taki, że to, co miałeś wczoraj w poważaniu, dziś można mieć głęboko w sercu. Stara broń niekoniecznie musi iść na złom!
Źródła: ArmyRecognition, Ukrinform, DefenseFeeds, Rheinmetall, EuropeWire, ForcesNews.
Polecany artykuł: