Festyn Komandosa w Dziwnowie -największe w Polsce spotkanie byłych i obecnych komandosów

W mateczniku polskich Wojsk Specjalnych spotykają się byli i obecni żołnierze polskich formacji specjalnych oraz pasjonaci wojskowości. Okazją jest – organizowany od prawie dwóch dekad w drugiej połowie sierpnia – Festyn Komandosa.

  • W Dziwnowie przez 20 lat stacjonował 1. Batalion Szturmowy, z którego wywodzą się dzisiejsze polskie siły specjalne.
  • Tam – między 21 a 25 sierpnia – odbędzie się Festyn Komandosa. To jedno z największych w Polsce spotkań byłych i obecnych żołnierzy formacji specjalnych.
  • Największą atrakcją będą widowiskowe skoki spadochronowe na wodę.
  • Podczas imprezy promowana będzie nowa, bezpłatna Izba Tradycji Polskich Spadochroniarzy.

W położonym na wyspie Wolin Dziwnowie przez dwie dekady stacjonowała największa jednostka specjalna „ludowego” Wojska Polskiego – 1. Batalion Szturmowy. Na bazie wydzielonych z niego pododdziałów powstały 62., 56. i 48. Kompania Specjalna. Komandosi z Dziwnowa zasilali późniejsze polskie formacje specjalne – najwięcej z nich trafiło do Lublińca, a część do GROM-u i Formozy.

Jedno z najważniejszych miejsc specspotkań

– Zaczynaliśmy skromnie, niewielu wierzyło, że odniesiemy sukces. Przez pierwsze lata docieraliśmy się z naszymi następcami z Lublińca. Ale od kilku lat Festyn Komandosa trwale wpisał się w kalendarze stacjonowania naszych jednostek specjalnych, plany urlopowe żołnierzy i tysięcy uczestników imprezy – przekonuje płk w st. spocz. Witold Brzozowski, były szef sztabu 1. Batalionu, a obecnie nauczyciel, działacz społeczny, pomysłodawca i dyrektor imprezy.

W ciągu kilkunastu lat istnienia ta skromna uroczystość dla weteranów z 1. Batalionu przerodziła się w jedno z najważniejszych miejsc spotkań stowarzyszeń żołnierzy polskich sił specjalnych – zarówno byłych, jak i obecnych.

Największa atrakcja – skoki na wodę

W tym roku Festyn Komandosa odbędzie się między 21 a 23 sierpnia. W programie przewidziano atrakcje dostępne dla wszystkich turystów: pokazy grup rekonstrukcyjnych, punkty promocyjne jednostek specjalnych, stoiska rekrutacyjne Wojska Polskiego, promocje książek o tematyce wojskowej oraz koncerty.

Jak co roku największą atrakcją będą widowiskowe skoki spadochronowe z lądowaniem w wodzie. W tym roku odbędą się one między mostem zwodzonym a przystanią, gdzie powstała nowa promenada.

– Dzięki temu widzowie będą mogli oglądać skaczących, stojąc na moście lub promenadzie. Widoki będą znacznie lepsze – wyjaśnia płk Brzozowski.

Natomiast dla żołnierzy w służbie czynnej i rezerwie zaplanowano zawody strzeleckie, zwiedzanie koszar w Dziwnowie, apel pamięci na terenie dawnego szpitala oraz spotkania środowiskowe.

– Szczególnie zachęcam do odwiedzenia nowej Izby Tradycji Polskich Spadochroniarzy. Zorganizowaliśmy ją na piętrze dawnego kasyna dla lotników Luftwaffe. Tam można zobaczyć pamiątki związane ze służbą w formacjach specjalnych, wypić kawę i porozmawiać z weteranami. Wstęp jest bezpłatny – zachęca dyrektor festynu.

Legendarny batalion z Dziwnowa

1. Batalion Szturmowy to jedna z najbardziej legendarnych jednostek specjalnych „ludowego” Wojska Polskiego. Stacjonował w Dziwnowie od jesieni 1964 r. Był jednostką samodzielną, utajnioną i podporządkowaną Zarządowi II Sztabu Generalnego WP oraz Inspektoratowi Szkolenia Sztabu Generalnego WP.

Komandosów szkolono głównie do rozpoznania i niszczenia rakiet z głowicami jądrowymi. Takie zadania ćwiczono przynajmniej do 1985 r. Oprócz tego mieli likwidować stanowiska dowodzenia, prowadzić zwiad, dywersję i sabotaż na głębokich tyłach przeciwnika oraz organizować działania partyzanckie.

Dysponowali najnowocześniejszym na owe czasy sprzętem, m.in. pistoletami P-64 i pistoletami maszynowymi „Rak” („Ręczny Automat Komandosów”), tłumikami dźwięku, noktowizorami, radiostacjami agenturalnymi i urządzeniami do namierzania stacji radiolokacyjnych. Poznawali także broń zachodnią, zdobytą przez wywiad m.in. w czasie wojny w Wietnamie.

W czasie ewentualnego konfliktu Układu Warszawskiego z NATO dziewięcioosobowe grupy specjalne z Dziwnowa miały działać w odległościach przekraczających 400 km od własnych wojsk. Każda z grup miała operować na obszarze o powierzchni 300 km kwadratowych.

Średni czas „życia grupy” po przerzuceniu na obszar przeciwnika szacowano na zaledwie 10–12 dni.

W 1986 r. 1. Batalion przeniesiono do Lublińca. Jednostkę przemianowano na 1. Pułk Specjalny Komandosów – obecnie jest to Jednostka Wojskowa Komandosów.

Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki