Spis treści
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Krajewski złożył interpelacje nr 18090 do ministra obrony narodowej w sprawie rosnącej liczby zakupów sprzętu wojskowego realizowanych w trybie pilnej potrzeby operacyjnej. Jak czytamy w uzasadnieniu:
"Z doniesień prasowych wynika, że od 2024 r. Agencja Uzbrojenia znacząco częściej zawiera umowy na zakup uzbrojenia w ramach procedury pilnej potrzeby operacyjnej. Według informacji prasowych w latach 2024–2025 zawarto po dwadzieścia takich umów rocznie. W 2025 r. miało to stanowić ok. 20% wszystkich kontraktów zawieranych przez Agencję Uzbrojenia. Skala finansowa modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP jest bardzo wysoka. Według MON w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021–2035 przewidziano 524 mld zł na nowe uzbrojenie i wyposażenie, a na obronność w 2024 r. planowano ok. 158 mld zł, w tym ponad 50% na modernizację Sił Zbrojnych. W 2025 r. na zakup nowego uzbrojenia wydano ponad 80 mld zł, w latach 2023–2024 ponad 50 mld zł rocznie, a wartość realizowanych kontraktów Agencji Uzbrojenia pod koniec 2025 r. przekraczała 600 mld zł. Tryb pilnej potrzeby operacyjnej może być uzasadniony zmianą sytuacji bezpieczeństwa, koniecznością szybkiego uzupełnienia zdolności lub reakcją na zagrożenia wynikające z doświadczeń wojny w Ukrainie. Jednocześnie z artykułu wynika, że ta procedura skraca analizy, upraszcza sposób zakupu, może prowadzić do wskazania konkretnego sprzętu lub producenta oraz może wiązać się z wyłączeniem stosowania Prawa zamówień publicznych".
Jak napisał poseł dalej:
"Zgodnie z art. 12 ustawy – Prawo zamówień publicznych wyłączenie stosowania ustawy ze względu na ochronę informacji niejawnych, istotny interes bezpieczeństwa państwa albo produkcję i handel bronią, amunicją lub materiałami wojennymi jest dopuszczalne tylko w zakresie, w jakim ochrona interesów bezpieczeństwa nie może zostać zapewniona w inny sposób, w szczególności z zastosowaniem przepisów działu VI Pzp dotyczącego zamówień w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa. Dział VI Pzp przewiduje odrębne tryby dla zamówień obronnych, w tym przetarg ograniczony, negocjacje z ogłoszeniem, dialog konkurencyjny, negocjacje bez ogłoszenia i zamówienie z wolnej ręki. Powtarzalne i liczne stosowanie pilnej potrzeby operacyjnej może wskazywać nie tylko na realną dynamikę zagrożeń, lecz także na słabość planowania wieloletniego, niedostateczną aktualizację centralnych planów rzeczowych lub niewystarczające procedury szybkiego, ale nadal konkurencyjnego pozyskiwania sprzętu. Ryzyko dotyczy zwłaszcza ograniczenia konkurencji, przejrzystości decyzji zakupowych, kontroli kosztów, porównywalności ofert oraz ex post weryfikacji, czy przesłanki pilności i interesu bezpieczeństwa państwa były spełnione w każdym przypadku. Istotne jest także ustalenie, czy wyłączenia od Prawa zamówień publicznych nie są stosowane szerzej niż wynika to z art. 12 Pzp i prawa Unii Europejskiej. UZP wskazuje, że wyłączenia dotyczące bezpieczeństwa powinny podlegać ścisłej wykładni, a zastosowanie odstępstwa wymaga każdorazowej, zindywidualizowanej oceny. Dodatkowym kontekstem są ustalenia Najwyższej Izby Kontroli dotyczące Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. NIK wskazywała na ryzyka planistyczne i finansowe, w tym możliwość przesuwania lub ograniczania zadań ujętych w centralnych planach rzeczowych oraz zagrożenie dla terminowego osiągania zdolności operacyjnych".
Dlatego też poseł zadał następujące pytania:
- Ile umów na pozyskanie sprzętu wojskowego zawarto w trybie pilnej potrzeby operacyjnej w latach 2024–2026, z podziałem na lata, przedmiot umowy, wartość umowy, tryb wyboru wykonawcy oraz podstawę prawną zastosowania danego trybu?
- Jaki odsetek wszystkich umów zawieranych przez Agencję Uzbrojenia stanowiły umowy realizowane w trybie pilnej potrzeby operacyjnej w latach 2024–2026?
- W ilu przypadkach zastosowanie pilnej potrzeby operacyjnej wiązało się z wyłączeniem stosowania całości lub części przepisów Prawa zamówień publicznych, w szczególności na podstawie art. 12 Pzp?
- Jakie kryteria stosuje MON i Agencja Uzbrojenia przy ocenie, czy dana potrzeba ma charakter pilny i operacyjny, oraz czy te kryteria są opisane w dokumentach jawnych lub niejawnych?
- Czy dla każdej umowy zawartej w tym trybie sporządzono pisemne uzasadnienie wskazujące, dlaczego nie było możliwe zastosowanie procedur przewidzianych w dziale VI Pzp, w tym trybów przyspieszonych lub mniej konkurencyjnych, ale nadal mieszczących się w reżimie ustawy?
- Czy MON przeprowadził w latach 2024–2026 audyt lub kontrolę wewnętrzną stosowania procedury pilnej potrzeby operacyjnej, w szczególności pod kątem zasadności przesłanek pilności, konkurencyjności, ceny, harmonogramów dostaw oraz ryzyk dla krajowego przemysłu obronnego?
- Czy MON planuje zmianę decyzji nr 116/MON z dnia 1 września 2021 r. w sprawie pozyskiwania sprzętu wojskowego lub innych aktów wewnętrznych w celu doprecyzowania przesłanek, dokumentowania i kontroli pilnej potrzeby operacyjnej?
Pilna potrzeba operacyjna – co to jest i kiedy się ją stosuje?
W odpowiedzi na interpelację poselską, sekretarz stanu w MON Paweł Bejda szczegółowo opisał ramy prawne i okoliczności, w jakich resort sięga po nadzwyczajne środki. Pilna potrzeba operacyjna (PPO) to procedura, która pozwala na przyspieszone pozyskanie sprzętu wojskowego z pominięciem standardowych, czasochłonnych postępowań przetargowych. Jej fundamentem prawnym jest Decyzja Nr 116/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 1 września 2021 r. Jak się zaznacza:
"Wnioski o pozyskanie w trybie i na zasadach wynikających z przedmiotowej procedury są opracowywane przez uprawnione instytucje w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej lub gdy ze względu na wyjątkową sytuację istnieje konieczność pilnego pozyskania danego typu sprzętu. Opracowanie wniosku każdorazowo jest poprzedzone analizą sytuacji bezpieczeństwa i posiadanych zasobów, czego wynikiem jest wskazana potrzeba pilnego uzupełnienia brakujących zdolności, która - wraz ze stosownym uzasadnieniem - stanowi część wniosku".
Poza tym jak podkreśla MON:
"Ponadto, zgodnie z § 23 ust. 1 pkt 1 ww. decyzji, wnioski o pozyskanie sprzętu wojskowego w ramach pilnej potrzeby operacyjnej mogą zostać sporządzone w przypadku potrzeby niezwłocznego pozyskania nowego wyrobu lub modernizacji wyrobu, wynikającej z konieczności użycia Sił Zbrojnych RP, której -przy zachowaniu należytej staranności - nie można było przewidzieć na etapie planowania ich użycia, tj. w cyklu planistycznym wynikającym z przepisów o programowaniu rozwoju Sił Zbrojnych RP".
Skala zakupów w trybie pilnym: 18 mld zł to dużo czy mało?
Dane przedstawione przez wiceministra Pawła Bejdę pokazują skalę wykorzystania tej procedury. W perspektywie lat 2024-2026 Agencja Uzbrojenia zawarła łącznie 254 umowy na dostawy sprzętu i uzbrojenia. Jak czytamy:
"W ramach realizacji pilnej potrzeby operacyjnej, o której mowa powyżej, w latach 2024-2026 podpisano 8 umów na łączną wartość ok. 18 mld zł. Umowy podpisane w ramach realizacji pilnej potrzeby operacyjnej stanowią około 3% wszystkich kontraktów zawartych we wskazanym okresie"
Na pierwszy rzut oka 3% to niewielki odsetek, co sugeruje, że procedura nie jest nadużywana i pozostaje narzędziem na wyjątkowe okazje. Jednak kwota 18 mld zł sama w sobie jest duża. W przeszłości na pilną potrzebę wskazywano m.in na aerostaty radiotechniczne Barbara czy spadochrony Safran.
Transparentność i kontrola. Czy zakupy bez przetargu są bezpieczne?
Największe kontrowersje wokół zakupów realizowanych z pominięciem standardowej ustawy o zamówieniach publicznych budzi kwestia transparentności i ryzyka korupcji. MON podkreśla jednak, że procedura PPO nie oznacza braku jakiejkolwiek kontroli. Wręcz przeciwnie – jest ona objęta wielopoziomowym systemem nadzoru.
Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację:
"Realizacja procedury udzielania zamówień publicznych oraz zawierane umowy są przedmiotem kontroli prowadzonych w resorcie obrony narodowej, zarówno przez komórki i jednostki organizacyjne podległe Ministrowi Obrony Narodowej, jak i przez uprawnione do tego organy zewnętrzne, w tym Najwyższą Izbę Kontroli"