Sojusz za miliardy dolarów. Korea Północna liczy zyski z wojny, wysyłając broń i żołnierzy do Rosji

2026-05-13 12:00

Wsparcie militarne dla Rosji w wojnie z Ukrainą przyniosło Korei Północnej w ciągu trzech lat zyski szacowane nawet na 13 miliardów dolarów, co stanowi kwotę zbliżoną dorocznego PKB tego kraju. Pjongjang nie tylko dostarcza Moskwie ogromne ilości amunicji i rakiet, ale również wysłał na front dziesiątki tysięcy swoich żołnierzy. Ta lukratywna współpraca, przypieczętowana traktatem o partnerstwie, może trwale zmienić izolowaną gospodarkę reżimu Kim Dzong Una, dając mu potężny zastrzyk gotówki i technologii.

Chociaż Korea Północna wspierała Rosję dostawami uzbrojenia od pewnego czasu, kluczowym momentem dla zacieśnienia relacji była wizyta Władimira Putina w Pjongjangu. Latem 2024 roku Putin i Kim Dzong Un podpisali traktat o wszechstronnym partnerstwie strategicznym, który zawierał klauzulę o wzajemnej pomocy wojskowej w przypadku ataku na jedną ze stron. Dokument ten, nawiązujący do sojuszu z czasów ZSRR, stał się formalną podstawą do zwiększenia skali zaangażowania Pjongjangu. Krótko po jego ratyfikacji na ukraiński front zaczęli masowo napływać północnokoreańscy żołnierze, a dostawy sprzętu wojskowego przybrały na sile.

Żołnierze i broń w zamian za dewizy i technologię

Model współpracy między oboma reżimami jest prosty, Korea Północna dostarcza zasoby ludzkie i materialne, których brakuje rosyjskiej armii, a w zamian otrzymuje twardą walutę, surowce oraz dostęp do technologii. Według danych południowokoreańskiego wywiadu, na które powołuje się portal Nikkei Asia, już w lutym 2025 roku na Ukrainie walczyło około 10 tysięcy żołnierzy z Korei Północnej, a kolejne 10 tysięcy pełniło funkcje wsparcia, m.in. jako operatorzy dronów czy inżynierowie. Ta współpraca ma jednak wysoką cenę. Do tego samego okresu straty Pjongjangu oszacowano na około 6 tysięcy zabitych i rannych. Żołnierze Korei Północnej walczący z Ukrainą mogą otrzymywać około 2000 dolarów miesięcznie. W przypadku ich śmierci ich rodzinom podobno obiecano odszkodowanie w wysokości do 10 000 dolarów oraz luksusowe zakwaterowanie w Pjongjangu. Mimo to istnieją plany wysłania przez Koreę Północną dodatkowych 30 tysięcy żołnierzy, co uczyniłoby ją jednym z kluczowych dostawców siły ludzkiej dla Kremla.

Nobilitacją północnokoreańskich żołnierzy był udział żołnierzy Koreańskiej Armii Ludowej w paradzie zwycięstwa w 2026 roku – po raz pierwszy w historii. Mieli oni maszerować jako bohaterowie, którzy brali udział w "wyzwalaniu" obwodu kurskiego, co rosyjska propaganda przedstawiła jako dowód braterstwa broni. Szacuje się również, że Rosja zapłaciła ponad 600 milionów dolarów za rozmieszczenie wojsk północnokoreańskich od końca 2024 roku

Największe dochody Pjongjang czerpie jednak z eksportu uzbrojenia. Tylko w 2025 roku według Instytutu Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, wartość dostaw dla Rosji jest szacowana na kwotę od 7 do 13,8 mld dolarów. Wśród przekazywanego sprzętu znajdują się:

  • Amunicja do artylerii lufowej (kal. 152 mm) i rakietowej.
  • Rakiety balistyczne krótkiego zasięgu, prawdopodobnie typu KN-23, które mogły powstać przy użyciu rosyjskich technologii.
  • Systemy artyleryjskie, takie jak samobieżne haubice M-1989 Koksan i wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet.

Szacuje się, że od sierpnia 2023 roku Pjongjang mógł wysłać do Rosji nawet kilkanaście milionów sztuk amunicji artyleryjskiej.

Gospodarczy "zastrzyk" dla reżimu Kim Dzong Una

Zyski czerpane z wojny mają ogromne znaczenie dla pogrążonej w kryzysie i objętej międzynarodowymi sankcjami gospodarki Korei Północnej. Trzyletni dochód z pomocy Moskwie, sięgający 13 mld dolarów, jest niemal równy rocznemu PKB kraju, które różne instytucje szacują na 12-26 mld dolarów. Wzrost gospodarczy KRLD w 2024 r. wyniósł 3,7%, co było najwyższym tempem od lat, głównie dzięki zacieśnieniu współpracy z Rosją.

W zamian za wsparcie Pjongjang otrzymuje nie tylko pieniądze. Rosja płaci również dostawami surowców (w tym ropy naftowej), żywności, a co najważniejsze materiałami i technologiami do dalszej produkcji zbrojeniowej. Umożliwia to reżimowi nie tylko omijanie sankcji, ale także modernizację własnego przemysłu obronnego.

Tak duży napływ kapitału i technologii może przynieść długotrwałe zmiany w potencjale gospodarczym i technologicznym Korei Północnej. Wzmocnienie reżimu Kim Dzong Una może pozwolić mu na dalszy rozwój programów nuklearnych i rakietowych, co stanowi poważne zagrożenie dla stabilności w Azji Wschodniej.

Pogłębiający się sojusz Pjongjangu z Moskwą, będący jawnym naruszeniem rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, budzi zaniepokojenie państw zachodnich oraz Korei Południowej. Współpraca ta nie tylko przedłuża konflikt na Ukrainie, ale także zmienia układ sił na arenie międzynarodowej, tworząc oś państw autorytarnych, które wspólnie podważają globalny porządek.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki