- 32. Baza Lotnictwa Taktycznego w Łasku zakończyła wielomilionowe inwestycje i jest w pełnej gotowości na przyjęcie pierwszych myśliwców F-35 Husarz.
- Pierwsze maszyny piątej generacji wylądują w Polsce już pod koniec maja, co dowództwo określa mianem rewolucyjnej, generacyjnej zmiany dla sił powietrznych.
- Sprawdź, dlaczego modernizacja bazy kosztowała niemal miliard złotych i co sprawia, że F-35 to coś znacznie więcej niż tylko samolot bojowy.
Choć formalnie już niemal tuzin samolotów F-35A Husarz formalnie znajdują się na wyposażeniu polskiego lotnictwa, żaden z nich nie dotarł jeszcze do Polski. Wszystkie są obecnie wykorzystywane do intensywnego szkolenia polskiego personelu latającego i naziemnego w USA, w Ebbing Air National Guard Base w Arkansas. Jest to jeden z dwóch ośrodków szkolenia dla samolotów 5. generacji w USA. Centralizacja systemu szkolenia dla zagranicznych użytkowników tych maszyn ułatwia przygotowanie ich do użycia samolotów, które operują w sposób znacznie różniący się od użycia myśliwców poprzednich generacji.
Inwestycje w bazę
Zgodnie z informacjami udzielanymi przez MON, pierwsze dwie maszyny F-35 Husarz mają przylecieć do Polski jeszcze w tym miesiącu. W marcu ukończono budowę specjalnej infrastruktury w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Nie chodzi tylko o budynki czy sprzęt lotniskowy.
Polecany artykuł:
F-35 jest elementem całej sieci teleinformatycznej i całkiem jak smartfon, potrzebuje przyłącza do odpowiedniej,w tym wypadku szyfrowanej i zabezpieczonej wersji wojskowego „internetu”. Producent może dzięki temu wgrywać regularnie aktualizacje i usuwać błędy oprogramowania, ale też, na przykład przewidując wcześniej ich zużycie, aby uniknąć awarii w warunkach operacyjnych. Dochodzą do tego kwestie bezpieczeństwa czy zasilania awaryjnego.
Inwestycje związane z nowymi samolotami kosztowały bazę w Łasku łącznie ponad 900 mln zł. Są one częścią szerszego programu modernizacji infrastruktury dla F-35, na który w 2024 i 2025 roku wydano łącznie ponad 2,6 mld zł.
Gotowi na dzień zero – mówi dowódca
„Jesteśmy już gotowi i czekamy na przylot oraz dotknięcie polskiej ziemi przez koła pierwszych myśliwców F-35. To będzie ważna chwila, dzień zero” – zapewnia płk pil. Krzysztof Duda, dowódca 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Przygotowania do wdrożenia 16 z 32 zamówionych maszyn w Łasku trwały od lat. Baza, która od 2008 roku z powodzeniem eksploatuje samoloty F-16, przeszła szereg gruntownych modernizacji, aby spełnić wyśrubowane standardy amerykańskie. Kluczowym momentem było uzyskanie w marcu ubiegłego roku certyfikacji dla zaplecza technicznego F-35.
Jak wyjaśnia płk pil. Duda, proces ten był wymagający i długofalowy – „Uzyskanie weryfikacji od strony amerykańskiej poprzedziła prowadzona od 2022 roku modernizacja i rozbudowa infrastruktury na lotnisku w Łasku. Obejmowała ona duże inwestycje w zaplecze techniczne i logistyczne oraz rozwiązania związane z bezpieczeństwem i wsparciem operacyjnym, które są niezbędne przy eksploatacji F-35”. Pierwsze polskie myśliwce nowej generacji
Płk pil. Krzysztof Duda wskazuje, że zbliżające się lądowanie f-35 w Polsce stanowi zwieńczenie pięcioletniego procesu transformacji polskiego lotnictwa wojskowego. Wdrożenie maszyn 5. generacji nie jest jedynie wymianą sprzętu, lecz radykalnym poszerzeniem zdolności operacyjnych polskich sił powietrznych.
Dzięki nowym maszynom, 32. Baza Lotnictwa Taktycznego – funkcjonująca w ramach 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego – umocni swoją pozycję, jednego z liderów modernizacji sił powietrznych, ale szerzej, całych Sił Zbrojnych RP. Dotąd jej podstawowe uzbrojenie stanowił myśliwce F-16C/D Jastrząb, które stanowiły awangardę przejścia Polski z technologii poradzieckiej na zachodnią. Za kilkanaście dni tą pozycję wzmocni przybycie F-35A Husarz, które staną się głównym filarem przewagi technologicznej nad przeciwnikiem.