Trump w Pekinie: handel, Iran i Tajwan w agendzie

Prezydent Donald Trump rozpoczyna w środę – pierwszą od 2017 roku – wizytę w Chińskiej Republice Ludowej, która ma skoncentrować się na relacjach handlowych, wojnie USA i Izraela z Iranem oraz kwestii Tajwanu. Jednocześnie w Korei Południowej toczą się równoległe amerykańsko‑chińskie rozmowy gospodarcze na szczeblu ministrów, co ma przygotować grunt pod spotkanie prezydenta Donalda Trumpa z przewodniczącym Xi Jinpingiem w Pekinie.

Twierdza Trump w Warszawie

i

Autor: Tomasz Radzik/SUPER EXPRESS Twierdza Trump w Warszawie

Główne cele wizyty: handel ponad wszystkim

Program wizyty Trumpa w Pekinie jest ściśle powiązany z próbą utrwalenia rozejmu w wojnie handlowej USA–Chiny, rozpoczętej w 2025 roku i zawieszonej jesienią ubiegłego roku podczas spotkania obu przywódców w koreańskim Pusan. Waszyngton wstrzymał wówczas ponad 100‑procentowe cła na część chińskich towarów, a Pekin wycofał restrykcje w eksporcie metali ziem rzadkich, kluczowych dla wielu gałęzi przemysłu.

Trump przybywa do Chin w towarzystwie szefów największych amerykańskich koncernów (m.in.) Apple, Boeinga, Mety, Tesli i BlackRock, sygnalizując, że priorytetem pozostaje otwarcie chińskiego rynku i stworzenie lepszych warunków dla inwestycji USA. Oczekuje się, że Pekin ogłosi zamiar dużych zakupów samolotów, towarów rolno‑spożywczych oraz surowców energetycznych, a także zgodzi się na powołanie dwóch stałych forów dialogu – rady ds. handlu i rady ds. inwestycji.

W tym samym czasie w Korei Południowej ruszyły chińsko‑amerykańskie konsultacje gospodarcze z udziałem ministra skarbu USA Scotta Bessenta i wicepremiera Chin He Lifenga, prowadzone na lotnisku Incheon pod Seulem. Rozmowy te uprzedzają szczyt przywódców i mają doprecyzować obszary potencjalnych porozumień, tak aby spotkanie Trump–Xi mogło przynieść wymierne decyzje w sprawie taryf, dostępu do rynku i stabilizacji dwustronnych relacji ekonomicznych.

Iran i Tajwan: tematy nieuchronne 

Prezydent Donald Trump zapowiadał przed wylotem, że nie zamierza koncentrować się w Pekinie na wojnie USA i Izraela z Iranem, jednak dla Chin jest to obszar o bezpośrednich konsekwencjach gospodarczych i energetycznych. Pekin utrzymuje bliskie relacje z Teheranem i pozostaje jednym z głównych odbiorców irańskiej ropy, co nadaje rozmowom o sankcjach, sprzedaży surowców i bezpieczeństwie żeglugi wyraźny wymiar interesów własnych Chin. Prezydent Donald Trump od miesięcy naciska na chińskie władze, by wykorzystały swoje wpływy w Teheranie i skłoniły Iran do zaakceptowania warunków USA.

Kwestia Tajwanu pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych punktów relacji amerykańsko‑chińskich i może w istotny sposób zaważyć na atmosferze rozmów w Pekinie. Chińskie władze traktują wyspę jako część terytorium ChRL, intensyfikują działania wojskowe wokół Tajwanu i konsekwentnie sprzeciwiają się dostawom amerykańskiego uzbrojenia dla Tajpej, podczas gdy w Kongresie USA panuje ponadpartyjne poparcie dla wzmacniania obronności Tajwanu.

Administracja Trumpa ogłosiła w grudniu rekordowy pakiet uzbrojenia dla Tajwanu o wartości ponad 11 mld dolarów, który następnie został wstrzymany po ostrych protestach Pekinu i groźbie odwołania szczytu. Szef Pentagonu, Pete Hegseth, dołączający do delegacji w Pekinie, sygnalizuje, że prezydent nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie odblokowania transakcji, co tworzy dodatkowy instrument nacisku po obu stronach stołu negocjacyjnego.

Równoległe rozmowy w Korei i znaczenie formatu dwutorowego

Układ kalendarza pokazuje, że wizyta prezydenta Donalda Trumpa w Chinach nie jest wydarzeniem izolowanym, lecz elementem szerszej sekwencji działań dyplomatycznych USA i ChRL w Azji Wschodniej. W Korei Południowej trwają chińsko‑amerykańskie rozmowy gospodarcze, które wpisują się w rozejm handlowy obowiązujący od października zeszłego roku i mają ograniczyć ryzyko gwałtownej eskalacji sporu celnego między dwoma największymi gospodarkami świata.

Prezydent Donald Trump, odwołując się do towarzyszących mu liderów biznesu, mówi o potrzebie "otwarcia" Chin, tak aby amerykańskie korporacje mogły "wykorzystać swoją magię" na rynku ChRL, co jest jasnym sygnałem, że Biały Dom liczy na dalszą liberalizację dostępu do chińskiej gospodarki. Przewodniczący Xi Jinping, z kolei, będzie dążył do utrzymania stabilności relacji z USA przy minimalizacji ustępstw w obszarach uznawanych w Pekinie za strategiczne, takich jak Tajwan i relacje z Iranem.

Harmonogram wizyty – ceremonia powitalna i rozmowy dwustronne w czwartek, zwiedzanie Świątyni Nieba oraz bankiet państwowy, a następnie kameralne spotkanie przy herbacie i lunch roboczy w piątek – wskazuje na próbę odtworzenia elementów protokołu z 2017 roku, ale w realiach znacznie bardziej asertywnej polityki Chin. Trump ma opuścić Pekin po piątkowych rozmowach i wrócić bezpośrednio do Stanów Zjednoczonych, co domyka intensywny, lecz krótki cykl dyplomatyczny obejmujący zarówno stolicę ChRL, jak i rozmowy techniczne w Korei Południowej.

Źródło: depesze PAP

Bartosiewicz: Czy AI nam zagraża? | Portal Obronny
Portal Obronny SE Google News