„Katastrofa nie nastąpiła”. Duńskie media o rozmowach z USA po sporze o Grenlandię

W obliczu napięć dyplomatycznych wokół Grenlandii, duńskie media z ulgą odnotowują tymczasowe zażegnanie kryzysu po spotkaniu duńsko-grenlandzkiej delegacji z władzami Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie. Prezydent USA Donald Trump swoimi zapowiedziami dotyczącymi przejęcia wyspy "rzucił granat" w relacje transatlantyckie, jednak sojusznicy z NATO stanęli po stronie Danii, co pozwoliło na dyplomatyczne uspokojenie sytuacji. Strony nie doszły do porozumienia w sprawie statusu Grenlandii, ale zdecydowały się na kontynuowanie dialogu w ramach grupy roboczej wysokiego szczebla.

Grenlandia

i

Autor: Pixabay.com
  • Napięcia dyplomatyczne wokół Grenlandii, wywołane propozycjami USA, zostały tymczasowo zażegnane po spotkaniu w Waszyngtonie.
  • Duńskie media z ulgą odnotowują, że powołanie grupy roboczej to dyplomatyczne zwycięstwo, mimo braku rozstrzygnięcia statusu wyspy.
  • Europejscy sojusznicy z NATO wysłali wojska na Grenlandię, wzmacniając obecność militarną i wspierając Danię.

Dyplomatyczne granice i militarne odpowiedzi

Spotkanie w Waszyngtonie, jak informuje Lars Lokke Rasmussen, szef duńskiej dyplomacji, nie przyniosło rozstrzygnięcia w kwestii przyszłości Grenlandii. Zamiast tego, ustalono powołanie grupy roboczej, co przez duńskie media jest interpretowane jako tymczasowe zwycięstwo dyplomacji. Gazeta „Jyllands-Posten” podkreśla, że „katastrofa, jaką mogłoby być zapowiadane przez prezydenta USA Donalda Trumpa przejęcie Grenlandii, zostało tymczasowo zażegnane”. Dziennik zauważa również, że „Padły za to strzały w drugą stronę - Dania wraz z europejskimi sojusznikami z NATO (tego samego dnia - PAP) wysłała na Grenlandię wojska”.

Wysłanie grupy żołnierzy przez Francję, Niemcy, Szwecję oraz Norwegię na Grenlandię jest postrzegane jako wyraźna odpowiedź na zarzuty Trumpa dotyczące niewystarczającego zaangażowania Danii w obronę wyspy, a także na jego groźby przejęcia terytorium. To posunięcie, według „Jyllands-Posten”, miało na celu wzmocnienie europejskiej obecności wojskowej na wyspie.

Trump rzuca granat, Europa uspokaja sytuację

Gazeta „Politiken” używa podobnej metaforyki wojennej, pisząc, że Donald Trump „rzucił granat”, żądając od NATO, aby Sojusz poparł USA w sporze o Grenlandię, wbrew stanowisku władz duńskich i grenlandzkich. Dziennik ocenia, że „Zwerbowanie przez Danię sojuszników do obrony wyspy na razie uspokoiło sytuację”. To wskazuje na skuteczne działania dyplomatyczne Danii w pozyskiwaniu wsparcia międzynarodowego.

Dziennik „Berlingske” również zauważa, że po waszyngtońskich rozmowach „katastrofa nie nastąpiła”. Powołanie duńsko-grenlandzko-amerykańskiej grupy roboczej jest przez tę gazetę odbierane jako „nadzieja i może być postrzegane jako zwycięstwo Danii”. Podkreśla to znaczenie dalszego dialogu w celu rozwiązania skomplikowanej sytuacji wokół Grenlandii.

Przyszłość Grenlandii: Dialog zamiast konfrontacji?

Mimo braku ostatecznego porozumienia, decyzja o utworzeniu grupy roboczej wysokiego szczebla sugeruje, że strony są gotowe do kontynuowania rozmów i poszukiwania dyplomatycznych rozwiązań. To podejście, zamiast eskalacji konfliktu, daje nadzieję na stabilizację sytuacji wokół Grenlandii.

Wzmocnienie obecności wojskowej przez europejskich sojuszników NATO na wyspie może być również sygnałem dla Stanów Zjednoczonych, że Europa jest zjednoczona w obronie suwerenności i integralności terytorialnej swoich członków. Dalsze losy Grenlandii będą zależeć od efektywności prac wspomnianej grupy roboczej oraz od zdolności wszystkich zaangażowanych stron do znalezienia kompromisu.

Pierwszy w Polsce wywiad z Melindą Simmons, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce | GARDA
Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki