Izraelsko-amerykańskie twórcze rozwinięcie niemieckiej koncepcji „krzywej lufy”

2026-02-10 15:15

Ludzka pomysłowość nie zna granic. W konstruowaniu tzw. techniki militarnej również. Powstały i będą powstawać takie bronie strzeleckie, które można nazwać mianem nadzwyczaj oryginalnych. Tak ich unikatowość czasem kończy się na prototypach. Czasem jest ślepą ścieżką w rozwoju broni strzeleckiej. Bywa, że jest produkowana, ale w niewielkich seriach, przeznaczonych do tzw. specjalnego użytku. W tym odcinku o znaczącym udoskonaleniu tego, co kiedyś Niemcy wymyślili do strzelania zza węgła. Oto izraelski CornerShot, platforma do mocowania na pistoletach. Jak sama nazwa wskazuje – przeznaczony do strzelania zza rogu.

CornerShot

i

Autor: MOIA/ Materiały prasowe

• Czy ograniczone wykorzystanie CornerShota wynika wyłącznie z jego wysokiej ceny?

• Jak bardzo zależność od elektroniki ogranicza użycie CornerShota w warunkach bojowych o wysokiej intensywności?

• Czy długi okres produkcji CornerShota świadczy o jego skuteczności, czy o braku lepszego następcy w tej bardzo wąskiej niszy?

Podpułkownik IDF Amos Golan wymyślił coś genialnie prostego

Przypomnijmy: pod koniec wojny w III Rzeszy opracowano specjalną nakładkę na Sturmgewehr 44. Dzięki „krzywej lufie” (po niemiecku: Krummlauf) niemiecki żołnierz mógł razić z ukrycia wrogów III Rzeszy. Tak zmodernizowany StG 44 miał umożliwiać strzelanie pod kątem 30, 45, 60 lub 90 stopni bez narażania strzelca na ogień przeciwnika. Tyle teorii.

W praktyce już nie było tak różowo. Niemcy wojnę przegrali, długo nie postrzelali sobie z „krzywej lufy”. Idea „strzelania zza węgła” nie umarła. Różni wynalazcy kombinowali, jakby tu stworzyć broń, która byłaby dobra nie tylko „na papierze”. Ideę ożywił rozwój techniki wideo. Ściślej ujmując: miniaturyzacja kamer wideo. Wykorzystał to ppłk IDF (Sił Obrony Izraela) Amos Golan. Pomysł był genialny w swej prostocie. Krzywe lufy są passé. Lepiej opracować coś, co kieruje broń na bok, lewy lub prawy (lub do góry), a za celownik służy kamera wideo.

I na tej zasadzie działa CornerShot, produkowany przez izraelsko-amerykańską spółkę Corner Shot Holdings.

Jest to platforma wielkości karabinka z kolbą i przegubowym, obrotowym przednim segmentem. W nim mocuje się pistolet. Może być on odchylany na boki i pod różnymi kątami. Na końcu ruchomego segmentu mocowana jest kamera wideo HD i latarka taktyczna. Opcjonalnie można zamontować celownik laserowy. Obraz z kamery wyświetlany jest na kolorowym monitorze LCD (2,5 cala) w linii wzroku operatora. To sprawia, że strzelec może prowadzić ogień bez wychylania się zza osłony.

Strzelec pistoletu nie widzi, więc jego spust jest połączony mechanizmem umożliwiającym strzelanie z głównego uchwytu platformy.

Garda: Sitarski o zezwoleniu na posiadanie broni
Portal Obronny SE Google News

Od roku 2003 używają go służby specjalne i antyterroryści z wielu państw

W przeciwieństwie do wielu strzeleckich kuriozów prezentowanych w tym cyklu CornerShot nie przeszedł do historii uzbrojenia. Produkowany jest od 2003 r. Używają go służby specjalne i antyterroryści z wielu państw.

Z uwagi na specyfikę działań i prowadzenia ognia na krótkich odległościach pistolet jest wystarczającym środkiem rażenia, acz istnieje również wersja karabinkowa, APR - Assault Pistol Rifle, kalibru 5,56. Jakby karabinek był niewystarczający do zrealizowania określonych zadań, to dostępny jest również wariant z granatnikiem, standardowego kalibru 40 mm. CornerShota można wyposażyć także w kamery noktowizyjne, termowizyjne, tłumiki i inne cuda techniki zapewniające skuteczne i bezpieczne strzelanie.

Skoro to rozwiązanie sprawdza się w praktycznych działaniach, to dlaczego ma niszowe zastosowanie, dlaczego dysponują nim służby specjalne, a nie armia jako taka?

Żołnierzom taka platforma nie zapewnia wystarczającej przewagi

To tak z grubsza stwierdzając, a teraz w szczegółach…

Po pierwsze: co się przydaje antyterrorystom, niekoniecznie musi być przydatne żołnierzom. Większość działań w terenie zurbanizowanym można skutecznie prowadzić bez użycia CornerShota. Choćby stosując drony FPV.

Po drugie: sam pistolet waży circa kilogram, ale z całym systemem już 3,86 kg. Żołnierz-operator takiej broni miałby co nosić. Oprócz własnego, etatowego karabinka. Dodatkowo, celowanie przez niewielki ekran LCD jest mniej intuicyjne i wolniejsze niż przez klasyczne przyrządy optyczne.

Po trzecie: byle jaki karabinek nie potrzebuje do działania baterii, a CornerShot musi mieć z nich zasilanie do całej tej wideo-elektroniki. Na takim zasilaniu kamera pracuje ok. 160 minut. Dla AT wystarczająco długo. Dla żołnierzy, którzy muszą prowadzić znacznie dłuższe operacje, to stanowczo za krótko.

Po czwarte: w ostatnich 20 latach amerykańska armia wypracowała skuteczne taktyki walki bez potrzeby stosowania specjalistycznych systemów typu CornerShot.

Po piąte: nawet Amerykanie nie siedzą na pieniądzach i muszą kalkulować. Nawet gdyby CornerShot nie miał wspomnianych ograniczeń, to jego cena jednostkowa jest zbyt wysoka dla pozaniszowego zastosowania w US Army.

Fakt, to system, który tani nie jest. Źródła podają różne ceny, od 3 tys. do 7,5 tys. USD. Przy czym za realne uważa się te z wyższego pułapu. Nie ma publicznie dostępnych oficjalnych danych o całkowitej liczbie wyprodukowanych egzemplarzy.

Reasumując: CornerShot pozostaje ciekawym, skutecznym, ale niszowym narzędziem, sprawdzającym się jeszcze w działaniach antyterrorystycznych i policyjnych. „Jeszcze”, bo prędzej czy później zostanie wyparte przez drony, z pomocą których można skutecznie neutralizować przeciwnika. Żołnierzom taka platforma nie zapewnia wystarczającej przewagi i uniwersalności uzasadniającej potrzebę jej masowego wdrożenia. Tak czy inaczej CornerShot, jak na kuriozum broni strzeleckiej, wiedzie rekordowo długi żywot! Które z kuriozów broni strzeleckiej weźmiemy pod lupę? Cierpliwości...

Żródła: Handwiki, MOIA, New Atlas, Defensereview.

Sonda
Czy podobają się się teksty historyczne na Portalu Obronnym?