- Zaledwie 11 żołnierzy wpisano na listę rekordzistów, którzy ponad 100 razy pokonali bieg o dystansie nie krótszym niż maraton.
- Na czele zestawienia znalazł się „Cyborg”, który od kilku lat biega bez nerki i podudzia.
- Ze względu na specyfikę służby żołnierze maja nikłe szanse, aby bić podobne rekordy jak ich cywilni koledzy.
Podczas niedawnego, 48. Maratonu Warszawskiego Tadeusz Ruta wystartował w biegu towarzyszącym i sprawnie pokonał dystans 10 km. Natomiast st. chor. sztab. rez. Zbigniew Rosiński (66 l.), honorowy prezes Wojskowego Klubu Biegacza Meta z Lublińca, pokonał swój dwusetny maraton.
- Tadek zaczął biegać dopiero po przejściu na wojskową emeryturę. Należy do naszego klubu. Jednym z pierwszych biegów, które wspólnie pokonaliśmy, był - w 1999 r. - bieg przełajowy „Noc wszystkich nocy” w szwajcarskim, górskim Biel. Biega się w parach. Start jest o godz. 22.00 - wspomina Zbigniew Rosiński.
„Cyborg” biega bez nerki i nogi
Tadeusz Ruta pokonał 346 biegów o dystansie równym lub dłuższym od maratonu (czyli o długości minimum 41,995 km). Jest więc rekordzistą wśród wojskowych, a w całościowym zestawieniu „100 Marathon Club Polska” zajmuje 28. lokatę.
- W efekcie choroby nowotworowej Tadkowi usunięto nerkę. Później pojawiły się komplikacje, które skończyły się amputacją podudzia. Mimo to nie przestał biegać. Stąd pseudonim „Cyborg”. Z protezą pokonał kilka maratonów i wiele biegów na krótszym dystansie - opowiada prezes Rosiński.
Rekord Tadeusza Ruty szybko nie zostanie pobity, ponieważ drugi żołnierz z tej listy - bosm. rez. Aleksander Borkowski (70 l.) zaliczył „zaledwie” 291 takich biegów. Dystans do rekordzisty jest więc spory. Trzecie miejsce - z 226 biegami - zajmuje chor. Mariusz Szostak (53 l.). Czwartą lokatę zajmuje Zbigniew Rosiński.
Najmłodszy rekordzista ma 50 lat
Na kolejnych pozycjach uplasowali się: st. chor. sztab. rez. Kazimierz Kordziński (68 l.), który ma na koncie 174 starty, kpr. Krzysztof Bartkiewicz (51 l.) ze 130 biegami oraz kmdr rez. Piotr Andrzejewski (67 l.), który pokonał 121 biegów dłuższych od maratonu.
Listę zamyka najmłodszy rekordzista - 50-letni chor. Tomasz Kubisz (114 biegów).
Na liście „100 Marathon Club Polska” znajduje się również trzech nieżyjących biegaczy w mundurach: chor. Wojciech Pismenko (227 biegów), sierż. Franciszek Sojka (116) oraz ppłk Wiktor Kuśmierek (179).
- Jeśli w tym zestawieniu pomiąłem, proszę o kontakt z WKB Meta - mówi prezes Rosiński.
Dlaczego młodszych nie ma?
Dlaczego na liście „100” nie ma przedstawicieli młodego pokolenia? Przecież od kilkunastu lat stale rośnie popularność biegów o charakterze ekstremalnym. Startuje w nich coraz więcej wojskowych.
- Spora część tych przełajów ma trasę krótszą niż 40 km, ale są również dłuższe. Choćby organizowane przez WKB Meta „Maraton Komandosa” i „Setka Komandosa”. Uczestników tych biegów z roku na rok nam przybywa. Ale to specyficzni biegacze. Klasyczni maratończycy czy zawodnicy ultra unikają naszych imprez, bo są źródłem wielu kontuzji, co utrudnia realizację planów startowych - wyjaśnia Zbigniew Rosiński.
Z kolei żołnierze podejmują wysiłek startów w ekstremalnie trudnych „wojskowych biegach”, gdyż to buduje prestiż w środowisku. Żeby jednak znaleźć się na liście „100 Marathon Club Polska”, koniecznie trzeba pokonywać klasyczne maratony.
Ułańska fantazja kontra wymogi służby
- Zauważyłem też, że młodzi żołnierze, z którymi się spotykam, do biegania podchodzą pragmatycznie. Dbają o kondycję, bo systematycznie się ją sprawdza w trakcie testów, a jest też niezbędna w trakcie służby. Jednocześnie nie podejmują ryzyka mogącego doprowadzić do urazów, których można uniknąć. My w ich wieku mieliśmy więcej ułańskiej fantazji, nie zwracaliśmy na to uwagi – mówi Zbigniew Rosiński.
Szybko jednak dodaje, że obecna specyfika służby wojskowej bardzo utrudnia realizację prywatnych pasji. Żołnierze wyjeżdżają na misje zagraniczne, zintensyfikowano szkolenie poligonowe. Olbrzymim obciążeniem była ochrona granicy z Białorusią. To powoduje, że nie ma czasu na profesjonalny trening oraz liczne starty w biegach.
- Żołnierze przede wszystkim służą, a potem biegają. Dlatego w porównaniu z cywilnymi maratończykami nie mają szans na bicie rekordów liczby pokonanych tras. Myślę, że to jest główna odpowiedź na pytanie o wiek wojskowych z listy „100 Marathon Club Polska” - kończy honorowy prezes WKB Meta.