Dronizacja Sił Zbrojnych – od wniosków z Ukrainy po spójną strategię Polski

Potrzeba budowy holistycznego systemu wykorzystania i zwalczania bezzałogowców, wnioski z walk na Ukrainie oraz wyzwania stojące przed Polską w tych obszarach były głównymi tematami debaty, która odbyła się podczas targów Drone Security Expo w Krakowie. W dyskusji udział wziął gen. bryg. Witold Bartoszek, jak sam przyznał, od tygodnia pełniący funkcję Inspektora Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia oraz płk Tomasz Łysek, dowódca 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Państwo i wojsko – jaką rolę drony mają odegrać w systemie bezpieczeństwa Polski?
  • Krakowska debata ujawniła pilną potrzebę stworzenia w Polsce holistycznego systemu dronowego, wnioskując z doświadczeń Ukrainy.
  • Nowy Inspektor Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, gen. Witold Bartoszek zainicjował "tour de dron", aby szybko zdiagnozować i rozwinąć kluczowe zdolności obronne kraju.
  • Dowiedz się, dlaczego brak spójnej strategii dronowej stanowi poważne zagrożenie i jak Polska może nadrobić stracony czas.

Uczestnicy dyskusji wskazali, że bezzałogowce oraz systemy ich zwalczania muszą stać się kluczowym filarem współczesnego pola walki, łączącym działania wojska ze współpracą ze służbami cywilnymi. Dlaczego cywilnymi? Ponieważ w konflikcie zbrojnym zagrożenia dla wojska i cywilów jak również zastosowania bezzałogowców w ochronie i dozorze, będą przenikać się w obszarach cywilnych i wojskowych.

Holistyczna wizja i „Tour de Dron”

Otwierający debatę moderator Juliusz Sabak postawił pytanie o to, czy Polska buduje dziś spójną strategię rozwoju technologii bezzałogowych, czy jedynie realizuje pojedyncze projekty. Gen. bryg. Witold Bartoszek, kierujący obecnie Inspektoratem Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, podkreślił konieczność całościowego i wielodomenowego podejścia do problemu.

„Oficjalnie na stanowisku jutro minie tydzień, od kiedy zostałem wyznaczony decyzją wicepremiera, ministra obrony narodowej (...). Dzisiaj jako Inspektorat odpowiadam w 100%, jako instytucja ekspercka tworzę warunki, daję kierunki po to, żeby przede wszystkim zamawiającym i wsłuchując się w głos wszystkich użytkowników przez pryzmat wszystkich komponentów (...) [dostarczyć to], co chcą, dlaczego chcą, jakie są potrzeby i jak szybko ma im pomóc” – zaznaczył gen. bryg. Witold Bartoszek.

Generał wskazał, że wyciągając lekcje z wojny na Ukrainie, wojsko musi rozwijać systemy bezzałogowe równolegle z rozwiązaniami antydronowymi i walki radioelektronicznej. Ogłosił także natychmiastowe rozpoczęcie przeglądu zdolności w jednostkach:

„Zaraz po objęciu obowiązków stworzyłem sobie tak brzmiącą, może dziwnie, »tour de dron«. Już rozpocząłem jazdę po wszystkich jednostkach wojskowych, które dzisiaj dysponują tymi zasobami (...) po to, żeby rozmawiać z żołnierzami, spotkać się, zobaczyć potrzeby, wysłuchać, no i wpisać się w te ich zdolności na przyszłość” – powiedział Inspektor Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia.WOT jako poligon doświadczalny i wsparcie dla służb

Głos w debacie zabrał również płk Tomasz Łysek, reprezentujący Wojska Obrony Terytorialnej. Wcześniej, służąc w Wojskach Specjalnych, był on zaangażowany m.in. we wdrażanie i użycie podczas operacji w Afganistanie bezzałogowców Orbiter. Zauważył on, że specyfika WOT pozwala na niezwykle szybką adaptację cywilnych innowacji i pasji żołnierzy na potrzeby wojskowe.

„Zasadnicza siła, którą czerpiemy m.in. w tej tematyce jest po pierwsze to, że nawet w mojej brygadzie mam specjalistów, którzy na co dzień są tutaj od wykładowców (...) poprzez pasjonatów dronów, którzy prywatnie nawet użytkowali je w działalności sportowej. Także jeżeli chodzi o implementację tych wszystkich rozwiązań, które Inspektorat nam proponuje, my jesteśmy w stanie praktycznie na drugi dzień już wdrażać te doświadczenia” – podkreślił płk Tomasz Łysek.

Dowódca 11 Małopolskiej Brygady zwrócił uwagę na szerokie zastosowanie bezzałogowców w czasie pokoju i kryzysu, w tym we współpracy z Policją, Strażą Graniczną czy Państwową Strażą Pożarną przy akcjach poszukiwawczych oraz dozerowaniu skutków klęsk żywiołowych. Specyfika WOT powoduje, że jej żołnierze często współdziałają ze służbami i angażowani są w działania pozwalające trenować i sprawdzać możliwości.

Pytany o ochronę własnych pododdziałów przed wrogimi dronami, płk Tomasz Łysek wskazał na kluczową rolę taktyki. Jak wyjaśnił - „Z punktu widzenia lekkiej piechoty najważniejszym z elementów jest po prostu maskowanie i taktyka (...). Zarówno fizycznie, jak i w zależności od widma staramy się testować, ćwiczyć określone zasłony w ramach indywidualnej osłony albo osłony w ramach sekcji, drużyny. Po prostu, żeby zminimalizować widoczność. Nauka jest bardzo prosta, bo my widzimy, co widzi operator drona, bo sami je obsługujemy.”

Wnioski z konfliktu ukraińskiego

Analizując statystyki i skalę użycia dronów za wschodnią granicą, gen. Bartoszek przytoczył dane obrazujące dynamikę współczesnego teatru działań wojennych, gdzie na obszarze zaledwie 10 km² w powietrzu i na ziemi operuje ponad 350 różnorodnych platform.

„Ukraina dzisiaj ma na swoim poletku walki, dysponuje 550 typami dronów (...). Jeżeli mówimy o dronie, to od razu szukajmy lekarstwa na counter-dron, antydron. Jeżeli mówimy o częstotliwości, ten dron z jaką ma się poruszać (...), to szukajmy od razu tego antidotum na tak zwany counter electronic warfare. A po środku mamy tak zwanego obrotowego, który zajmuje się uderzeniami głębokimi” – podsumował gen. bryg. Witold Bartoszek, apelując o maksymalne wykorzystanie czasu danego Polsce przez walczącą Ukrainę.

Podsumowując tą interesującą dyskusje warto zaznaczyć, że w podejściu do wdrażania i użyca bezzałogowców brakuje w Polsce nie tylko systemowego podejścia do ich użycia oraz zwalczania. Brakuje też spójności w pozyskiwaniu. Kompetencje są ujęte „kominowo” w funcjonowaniu Agencji Uzbrojenia, Inspektoratu Wsparcia i Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia. Tymczasem powinny one wzajemnie współdziałać, mając w centrum potrzeby użytkownika i rozwój zdolności operacyjnych. Jest to obszar w którym jak najszyciej należy usprawnić i usystematyzować działania, aby tworzyć spójną strategię. Ukraina daje nam na to czas, ale sporo tego czasu już zmarnowano, a jest to zasób którego nie da się odtworzyć.