Spis treści
Sprzedaż zbiornikowców typu Wave i rola Tide
Typ Wave powstał jako szybkie zbiornikowce przeznaczone do zaopatrywania zespołów floty w paliwo, wodę, żywność i amunicję na pełnym morzu, z myślą o wsparciu operacji ekspedycyjnych. Jednostki o wyporności około 31,5 tys. ton i długości blisko 200 m zabezpieczały przez dwie dekady działania Royal Navy (m.in.) na Karaibach, w rejonie Rogu Afryki i na południowym Atlantyku.
RFA "Wave Knight" (A389) zapisał się w ostatnich latach (m.in.) ośmiomiesięczną misją na Atlantyku i Morzu Karaibskim, określaną przez Royal Navy mianem „Rycerzy z Karaibów". Jednostka łączyła w jej trakcie zadania patrolowe i przeciwprzestępcze, udział w przechwyceniach narkotyków oraz działania pomocowe po klęskach żywiołowych, dostarczając pomoc humanitarną na dotknięte huraganami wyspy regionu.
Choć jeszcze w 2023 roku resort obrony deklarował utrzymanie obu jednostek w rezerwie co najmniej do 2028 roku, ostatecznie zdecydowano o ich wcześniejszym wycofaniu. Ogłoszona w 2024 roku decyzja o sprzedaży została powiązana z planem wygenerowania oszczędności rzędu kilkuset milionów funtów w ciągu kilku lat i przekierowania tych środków na modernizację floty wsparcia.
Royal Navy akcentuje, że zasadnicze zadania tankowców klasy Wave zostaną przejęte przez nowsze jednostki typu Tide, stanowiące trzon obecnego komponentu tankowców flotowych. Tankowce Tide dysponują większym potencjałem zaopatrywania oraz lepszą integracją z współczesnymi zespołami zadaniowymi, lecz ich liczba pozostaje ograniczona i nie w pełni kompensuje ubytek starszych jednostek.
Nabywca – Inocea Group – planuje przywrócić obie jednostki do pełnej sprawności technicznej pod banderą handlową i oferować je flotom państw sojuszniczych, na wzór eksploatowanego dla Kanady jednostki zaopatrzeniowej "Asterix". Model ten przenosi ciężar inwestycyjny na operatora prywatnego, ale zarazem czyni dostępność okrętów zależną od kontraktów komercyjnych.
Polecany artykuł:
Argus na złom, MRSS na horyzoncie
Proces redukcji zaplecza nie dotyczy wyłącznie tankowców typu Wave. RFA "Argus" – jednostka pełniąca rolę okrętu szkolenia lotniczego oraz platformy medyczno–szpitalnej (Primary Casualty Receiving Ship) – kończy służbę z końcem lutego 2026 roku, jako ostatni okręt Royal Navy z doświadczeniem wojny o Falklandy.
Jednostka, przebudowana z kontenerowca MV "Contender Bezant", z czasem otrzymała rozbudowane zaplecze medyczne oraz pokład lotniczy przystosowany do operowania śmigłowcami typu Merlin, Chinook, Apache i Wildcat, jednak w debacie brytyjskiej podkreśla się, że od 2025 roku był praktycznie uznany za niezdatny do żeglugi. Docelowym następcą "Argusa" oraz części komponentu desantowo–logistycznego mają stać się wielozadaniowe jednostki programu Multi–Role Strike Ship (MRSS), które połączą funkcje transportu wojsk, desantu, wsparcia lotniczego i medycznego.
Plan zakłada budowę do sześciu okrętów MRSS z wejściem pierwszych jednostek do służby w połowie przyszłej dekady, co oznacza kilkuletnią lukę w zdolnościach, w okresie gdy brytyjskie zaplecze morskie już zostało istotnie zredukowane.
Konsekwencje dla brytyjskich i sojuszniczych zdolności
Obraz redukcji Royal Fleet Auxiliary – sprzedaż tankowców typu Wave, wycofanie "Argusa" i wcześniejsze ograniczenia w segmencie okrętów desantowych – kontrastuje z deklaracjami o wzmacnianiu brytyjskiej obecności na Północnym Atlantyku, w Arktyce i na północy Europy. Zdolność do projekcji siły na odległych akwenach wymaga nie tylko nowoczesnych fregat i lotniskowców, lecz także wystarczającej liczby tankowców, okrętów zaopatrzeniowych i platform medyczno–lotniczych, a to właśnie ten segment floty jest najsilniej „odchudzany”.
Deklaracja, że nowsze tankowce typu Tide przejmą rolę jednostek typu Wave, łagodzi część obaw, ale nie zmienia faktu, że brytyjskie zaplecze logistyczne operuje na coraz ciaśniejszym marginesie. Dla sojuszników, zwłaszcza na wschodniej flance NATO, jest to czytelny sygnał, że także marynarka państwa o globalnych ambicjach mierzy się z problemem utrzymania odpowiednio licznej i odpornej floty pomocniczej, bez której nowoczesne okręty bojowe pozostaną ograniczone operacyjnie.