- Prezydent Zełenski ujawnił pilne plany strategicznego wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy, ogłaszając kluczowe dostawy uzbrojenia.
- Niemcy przekażą 600 pocisków PAC-2, a Francja nowe radary, które mają trafić na front już jesienią, znacząco zwiększając zdolności obronne.
- Jak Ukraina przygotowuje się na zimową ofensywę Putina i czy te dostawy wystarczą, by odeprzeć zagrożenie dla Kijowa?
Wzmocnienie obrony powietrznej: Niemieckie pociski i francuskie radary dla Ukrainy
Wołodymyr Zełenski podczas obchodów Dnia Flagi Ukrainy, 23 sierpnia br. poinformował o istotnych krokach mających na celu wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej. Kluczowym elementem jest porozumienie z Niemcami, dotyczące dostaw pocisków. „Chciałem znaleźć 300 pocisków do Patriotów w ramach pakietu zimowego. Zapotrzebowanie zgłoszone przez nasze Siły Powietrzne wynosi 360. Kiedy jednak roczna produkcja to 600 sztuk, zdobycie 360 nie jest łatwe” – przyznał prezydent Zełenski. Podkreślił, że Ukraina aktywnie poszukuje dodatkowych możliwości wsparcia. „Współpracujemy z różnymi państwami nad dodatkowymi możliwościami. Bardzo chciałbym wierzyć, że uda nam się znaleźć sposób na pozyskanie niewielkiej części amerykańskich zapasów – powiedzmy 5 albo 10 proc. Jesteśmy gotowi zapłacić za te dostawy” – zaznaczył.
W ramach tych działań, prezydent Zełenski ogłosił porozumienie z kanclerzem Republiki Federalnej Niemiec Friedrichem Merzem w sprawie dostarczenia 600 pocisków PAC-2. Dostawy te mają nastąpić w latach 2027–2028. Zełenski wyjaśnił znaczenie tych pocisków: „PAC-2 także przechwytuje pociski balistyczne, tylko potrzeba do tego większej liczby pocisków”. Dodatkowo, Ukraina ma otrzymać od Francji nowe radary dla obrony powietrznej, które mają trafić do kraju już jesienią. Prezydent Zełenski po rozmowie z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem potwierdził, że „oczekujemy na jeszcze jeden system, który powinien nadejść również jesienią oraz na dodatkowy system – wszystko zależy od produkcji”.
Polecany artykuł:
Rosyjska produkcja rakiet i "polowanie" na wyrzutnie: Jak Ukraina walczy z zagrożeniem?
Prezydent Zełenski odniósł się również do skuteczności ukraińskich działań w niszczeniu rosyjskich wyrzutni oraz udaremnianiu zmasowanych ataków rakietowych. „Ze względu na wrażliwy charakter operacji nie możemy podać wielu szczegółów, ale faktem jest, że zniszczyliśmy wyrzutnię Iskander w pobliżu naszych granic. Jestem wdzięczny naszym żołnierzom, którzy prowadzą takie działania” – powiedział. Wyjaśnił, że Ukraina stosuje specjalną taktykę w obliczu ograniczonej liczby pocisków antybalistycznych. „Jest to nasza operacja polowania na rozmieszczone w pobliżu rosyjskie systemy. Kiedy mamy ograniczoną liczbę pocisków antybalistycznych, stosujemy inną, trudniejszą taktykę, którą opracowaliśmy – polujemy na położone blisko nas stanowiska, z których odpalane są pociski balistyczne”.
Zełenski przedstawił także dane dotyczące rosyjskiej produkcji pocisków balistycznych, szacując, że Rosja może wytwarzać do 1300 takich pocisków rocznie, choć obecnie produkuje ich jedynie 600–630. „Rozumiemy, na jaką liczbę liczą od dzisiaj do końca zimy. Mogą dysponować około 100 pociskami balistycznie miesięcznie. Obecnie jednak jeszcze nie osiągnęli takiego poziomu. Pracujemy nad osłabieniem ich przemysłu wojennego” – zapewnił prezydent Ukrainy.
Plany Putina i zimowe ataki: Czy Kijów znów będzie celem?
Wołodymyr Zełenski ujawnił również informacje dotyczące rozkazów Władimira Putina skierowanych do rosyjskich generałów. Putin miał polecić zakończenie okupacji obwodów donieckiego i ługańskiego do końca roku, co Zełenski jednoznacznie skomentował jako „niemożliwe”. Ukraiński prezydent przewiduje, że Rosja może rozmieścić 300 tysięcy nowych zmobilizowanych żołnierzy, w zależności od rozwoju sytuacji na wschodzie kraju.
Zełenski ostrzegł przed potencjalnymi dalszymi działaniami Rosji: „Jeśli odniesie tam sukces, na który liczy, będzie mógł skierować siły na inny odcinek, na przykład w celu utworzenia strefy buforowej. Możliwy jest również kierunek czernihowsko-kijowski. Ma plany i teoretyczne zamiary przeprowadzenia natarcia w tym kierunku z terytorium Rosji, z obwodu briańskiego”. Dodał, że Ukraina uważnie monitoruje sytuację: „Będziemy to wszystko obserwować – czy po przygotowaniu tych sił dojdzie do ich koncentracji. Na razie w obwodzie briańskim nie mają odpowiedniej liczby żołnierzy, widzimy jednak sprzęt wzdłuż granicy z Federacją Rosyjską”. Ponadto, prezydent Ukrainy spodziewa się, że zimą Rosja ponownie skoncentruje ataki na obiektach infrastruktury energetycznej, ze szczególnym uwzględnieniem Kijowa.