- USA zatwierdziły sprzedaż czterech tankowców KC-46A Pegasus Katarowi, co jest przełomem dla jego obronności.
- Pakiet za 4,5 mld dolarów zapewni Katarowi niezależność w operacjach lotniczych, kluczową wobec zagrożenia ze strony Iranu.
- Jak ta inwestycja wpłynie na bezpieczeństwo Bliskiego Wschodu i dlaczego jest tak istotna w obecnej sytuacji?
Zgoda Departamentu Stanu USA z 20 sierpnia 2026 roku obejmuje sprzedaż do czterech KC-46A Pegasus wraz z wyposażeniem, uzbrojeniem, częściami zamiennymi, szkoleniem i wsparciem logistycznym. Jeżeli transakcja zostanie sfinalizowana, Katar będzie dysponował pierwszą własną flotą samolotów tankowania powietrznego. Wniosek dotyczący transakcji o wartości około 4,5 mld dolarów został przekazany Kongresowi w ramach procedury Foreign Military Sales.
Do tej pory katarskie siły powietrzne korzystały przede wszystkim ze wsparcia amerykańskich i innych sojuszniczych tankowców. Jest to szczególnie istotne, ponieważ Katar w ostatnich latach znacząco rozbudował lotnictwo bojowe. Siły Powietrzne Emira Kataru wykorzystują obecnie myśliwce F-15QA, Rafale i Eurofighter Typhoon, ale nie posiadają własnych samolotów-cystern. Wcześniejsze plany zakupu dwóch Airbusów A330 MRTT nie zostały zrealizowane, a opcje wygasły w 2019 roku.
KC-46A dla Kataru
Proponowany pakiet obejmuje cztery KC-46A, osiem silników Pratt & Whitney PW4062, w tym cztery zapasowe, a także systemy ostrzegania o opromieniowaniu radarowym AN/ALR-69A oraz elementy systemu samoobrony LAIRCM. Katar ma również otrzymać wyposażenie do bezpiecznej łączności, systemy nawigacyjne, urządzenia szkoleniowe, części zamienne, sprzęt obsługowy, oprogramowanie oraz wsparcie inżynieryjne i logistyczne.
Według amerykańskiego Biura Spraw Polityczno-Wojskowych proponowana sprzedaż ma zwiększyć zdolności Kataru do reagowania na obecne i przyszłe zagrożenia. Ma również poprawić interoperacyjność katarskich sił zbrojnych z wojskami USA i państw sojuszniczych oraz wzmocnić rolę Kataru w bezpieczeństwie regionalnym. Transakcja nie została jeszcze sfinalizowana. Liczba zamawianych systemów oraz ostateczna wartość kontraktu mogą zmienić się w toku negocjacji.
Zróżnicowana flota maszyn potrzebuje tankowców
Rozbudowa floty tankowców jest konsekwencją szybkiego zwiększania potencjału katarskiego lotnictwa bojowego. Katar w ostatnich latach rozwijał lotnictwo transportowe i śmigłowcowe, nabył też znaczną liczbę myśliwców. Mimo tego przez lata nie powstała jednak własna zdolność tankowania w powietrzu. A tankowanie w powietrzu odgrywa istotną rolę dla maszyny używanych podczas misji bojowych. Myśliwce wykonujące długotrwałe patrole muszą zużywać paliwo nie tylko podczas lotu do strefy działań, ale także podczas oczekiwania na możliwość przechwycenia celu. Bez tankowania w powietrzu konieczne jest częstsze sprowadzanie samolotów na lotniska, ich uzupełnianie paliwa i ponowne wysyłanie w powietrze.
Własna flota KC-46A pozwoliłaby ograniczyć zależność od amerykańskich tankowców, które w czasie konfliktu muszą jednocześnie wspierać własne samoloty, bombowce, transportowce oraz siły innych państw. Dla Kataru oznaczałoby to większą kontrolę chociażby nad czasem tankowania, czy organizacją patroli powietrznych. Jednocześnie cztery tankowce nie rozwiążą wszystkich problemów związanych z ochroną katarskiego lotnictwa, będą jednak znacznym wsparciem dla jego działania, szczególnie w czasie rosnących zagrożeń dla państw Zatoki Perskiej.
Od momentu rozpoczęcia konfliktu na linii USA - Iran państwa regionu kilkukrotnie były celem irańskich ataków z wykorzystaniem pocisków i dronów. Dodatkowo to właśnie na terytorium Kataru znajduje się amerykańska baza Al Udeid, będąca największą amerykańską instalacją wojskową na Bliskim Wschodzie. Ma ona strategiczne położenie, zaledwie kilkaset kilometrów od terytorium Iranu, a to od lat czyni ją jednym z głównych punktów operacyjnych Pentagonu w regionie. To stąd dowodzone były misje w Iraku, Syrii, Afganistanie czy Jemenie. To właśnie baza Al Udeid już kilka razy była celem irańskich ataków odwetowych za działania prowadzone przez Amerykanów.
Jak podaje serwis Army Recognition, powołując się na katarskie dane, do 3 marca 2026 roku Iran wystrzelił w kierunku Kataru 101 pocisków balistycznych, 39 dronów i trzy pociski manewrujące. Doha deklarowała przechwycenie 98 pocisków balistycznych, 24 dronów oraz wszystkich trzech pocisków manewrujących. Oznaczało to konieczność utrzymywania myśliwców w stanie wysokiej gotowości przez dłuższy czas, równolegle z działaniem naziemnych systemów obrony powietrznej. W tej sytuacji własne tankowce mogłyby zwiększyć czas, przez jaki katarskie myśliwce mogą pozostawać w powietrzu, ograniczając konieczność powrotu na lotniska w sytuacji, gdy mogą one znajdować się pod ostrzałem.