- Szwecja przeprowadziła historyczny test, odpalając bojowy pocisk Taurus z myśliwca Gripen, w przededniu stulecia lotnictwa wojskowego.
- Ten test to strategiczna zmiana dla Szwecji, wprowadzająca zdolność głębokiego rażenia celów na ponad 500 km.
- Dowiedz się, dlaczego przyspieszono integrację tej potężnej broni i jakie to ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa NATO.
Próba została zrealizowana na poligonie Vidsel w Norrbotten, o czym poinformowała agencja FMV, odpowiedzialna w Szwecji za zakupy sprzętu i uzbrojenia. Co ciekawe, jak wynika z nagrania, opublikowanego przez Flygvapnet, czyli szwedzkie lotnictwo wojskowe, na platformie X – do testu wykorzystano bojowy pocisk Taurus. Wskazuje na to widoczny na nim żółty, pionowy pas, oznaczający amunicję bojową. Ćwiczebne pociski bez głowicy bojowej są oznaczane kolorem niebieskim.
Stulecie Flygvapnet i zmiana koncepcji
Ten kluczowy krok w budowie nowej dla Szwecji zdolności głębokiego rażenia celów zdaje się być zrealizowany w bardzo przemyślanym terminie. Odbył się dosłownie w przeddzień kulminacji obchodów stulecia szwedzkiego lotnictwa wojskowego, którą był wielki pokaz lotniczy Flygdagarna, organizowany 22–23 sierpnia w bazie Malmen niedaleko Linköping. Odpalenie Taurusa dosłownie w przeddzień tego wydarzenia symbolicznie spina klamrą stuletnią historię szwedzkiego lotnictwa z jego najnowszą, ofensywną zdolnością bojową.
W tym czasie oczy lotniczego świata były zwrócone ku Szwecji. O pokazach lotniczych i innych uroczystościach napiszemy już niebawem, gdyż nie mogło nas tam zabraknąć. Wracając jednak na lotniczy poligon Vidsel, pocisk odpalono z myśliwca JAS 39 Gripen C. Szwedzkie dowództwo podkreśliło, że Taurus wprowadza do arsenału kraju zupełnie nową zdolność dalekiego rażenia celów spoza zasięgu większości systemów obrony przeciwlotniczej przeciwnika.
Jak podkreśla generał Jonas Wikman, dowódca Szwedzkich Sił Powietrznych, zdolność do rażenia celów na dużą odległość ma dla Szwecji fundamentalne znaczenie, ponieważ dotąd kraj nie dysponował żadnym środkiem głębokiego uderzenia ani ofensywnego zwalczania obrony powietrznej przeciwnika. Generał zaznacza, że oznacza to dla szwedzkiego lotnictwa fundamentalną zmianę filozofii działania. Dotychczas Sztokholm inwestował wyłącznie w zdolności defensywne, jednak zmiany sytuacji geopolitycznej spowodowały, że Szwecja myśli poważnie o zdolności rażenia przeciwnika na dystansie nie tylko taktyczny, ale również strategicznym. Obecnie realizuje też program rozwoju pocisków o zasięgu do 1000 km, o czym niebawem będziemy informować bardziej szczegułowo.
Integracja szybsza niż zakładano
Pierwotnie wprowadzenie Taurusa KEPD 350 do służby w szwedzkim lotnictwie planowano nie wczesniej niż w 2028 roku, jednak Siły Powietrzne, Agencja Uzbrojenia FMV oraz przemysł zbrojeniowy wspólnie pracowały nad przyspieszeniem tego terminu. Co warto podkreślić, było to możliwe, ponieważ kompatybilność Gripena z Taurusem koncern Saab deklarował już na początku lat 2000., a przy ogłoszeniu niemieckiego kontraktu produkcyjnego w 2002 roku JAS 39 był wprost wymieniany wśród platform zdolnych do przenoszenia tej broni.
Mimo to formalny proces integracji i zakupu Szwecja rozpoczęła dopiero w lutym 2025 roku, choć wstępne prace mogły ruszyć już kilka miesięcy wcześniej. W grudniu 2024 roku Saab ogłosił kontrakt na integrację nowych uzbrojeń powietrze-powietrze i powietrze-ziemia z Gripenami C/D, nie ujawniając wówczas jeszcze, jakiej konkretnie brońto dotyczy.
Zgodnie z planami FMV, modernizacją do standardu MS20 Block 3, umożliwiającego przenoszenie Taurusa, zostanie objętych 60 egzemplarzy starszej wersji myśliwca JAS39 Gripen C/D, które mają pozostać w służbie równolegle z dostarczanymi obecnie Gripenami E. Dostawy samolotów w tej konfiguracji mają ruszyć jeszcze w tym roku, a kolejny standard, MS20 Block 4, ma zostać wdrożony w 2028 roku. Saab planuje rozszerzyć zdolność przenoszenia Taurusa również na nowe Gripeny E. Choć testów w tej konfiguracji jeszcze nie przeprowadzono, to droga do tej zdolności będzie znacznie krótsza. Również dlatego, ze użytkownikiem tych myśliwców będzie Ukraina, która jest zainteresowana uzyciem pocisków Taurus.
Co potrafi pocisk Taurus KEPD 350?
Taurus KEPD 350 to pocisk manewrujący dalekiego zasięgu, opracowany przez niemiecko-szwedzkie konsorcjum Taurus Systems GmbH, utworzone przez koncerny MBDA Deutschland i Saab. Nazwa broni to akronim od Target Adaptive Unitary and Dispenser Robotic Ubiquity System.
Pocisk ma zasięg przekraczający 500 kilometrów, a do celu może dolatywać na wysokości zaledwie 35 metrów, z prędkością do 1170 km/h, czyli około 0,95 macha. Taki profil lotu ma minimalizować ryzyko wykrycia i przechwycenia przez systemy obrony powietrznej przeciwnika. Nawigację zapewnia połączenie systemu inercyjnego, GPS oraz obrazowe porównania widzianego przez systemy optyczne pocisku terenu i celu, co pozwala na bardzo precyzyjne trafienia nawet po locie na dużym dystansie w warunkach silnego zakółcania.
Taurus przenosi potężną głowicę bojową MEPHISTO o masie 481 kilogramów, zaprojektowaną specjalnie do niszczenia silnie umocnionych obiektów, takich jak podziemne bunkry ale też stanowiska dowodzenia, lotniska czy mosty. Parametry detonacji ustala się zależnie od celu i tego, czy ma on zostać porażony odłamkami, czy też trzeba skruszyć betonową konstrukcję.
Dla Szwecji, od 2024 roku państwa członkowskiego NATO, pozyskanie zdolności głębokiego rażenia to istotne wzmocnienie odstraszania na północnej flance Sojuszu, szczególnie w kontekście rosnącego napięcia na Morzu Bałtyckim i militaryzacji rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego oraz dalekiej północy. Taurus w arsenale szwedzkich Gripenów staje się kolejnym elementem układanki wzmacniającej zdolności NATO do precyzyjnego rażenia celów w głębi terytorium potencjalnego przeciwnika – bez konieczności wprowadzania samolotów w zasięg jego systemów obrony powietrznej.