Spis treści
- Potencjalni kandydaci na prezydenta: Załużny faworytem
- Układ sił w parlamencie: Nowe twarze na horyzoncie
- Zaufanie w czasach próby: Komu wierzą Ukraińcy?
- Zmiana warty na arenie międzynarodowej: Spadek zaufania do USA, wzrost dla Europy
- Europa jako nowy lider? Rosnące notowania UE i jej przywódców
- Pokój na jakich warunkach? Czerwone linie ukraińskiego społeczeństwa
Pomimo trwającego konfliktu, ukraińskie społeczeństwo coraz wyraźniej artykułuje potrzebę odnowienia mandatu demokratycznego. Zgodnie z badaniem ośrodka SOCIS, 64% respondentów uważa, że wybory na Ukrainie powinny się odbyć, jeśli dojdzie do czasowego zawieszenia broni. Jedynie 25% ankietowanych opowiada się za dalszym odkładaniem głosowania. Prezydent Wołodymyr Zełenski zasygnalizował gotowość do organizacji wyborów, podkreślając jednak, że będzie to możliwe tylko pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa i wprowadzenia odpowiednich zmian legislacyjnych.
Potencjalni kandydaci na prezydenta: Załużny faworytem
Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższym czasie, do drugiej tury przeszliby urzędujący prezydent Wołodymyr Zełenski (21% w pierwszej turze) i były Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych, generał Walerij Załużny (22%). Jednak w symulacji drugiej tury Walerij Załużny otrzymałby 64% głosów, deklasując Wołodymyra Zełenskiego, na którego zagłosowałoby 36% wyborców.
Co więcej, Zełenski ma najwyższą negatywną ocenę – 22% respondentów deklaruje, że nie zagłosuje na niego w żadnych okolicznościach. W scenariuszu, w którym Załużny nie startuje, jego miejsce w drugiej turze zająłby szef Głównego Zarządu Wywiadu (HUR) Kyryło Budanow, który również pokonałby obecnego prezydenta stosunkiem głosów 56% do 44%.
Układ sił w parlamencie: Nowe twarze na horyzoncie
Sondaże dotyczące wyborów parlamentarnych również wskazują na znaczące przetasowania. Największym poparciem cieszą się hipotetyczne siły polityczne związane z liderami zaufania publicznego:
- Formacja związana z Walerijem Załużnym – 30%
- Partia kojarzona z Wołodymyrem Zełenskim – 17%
- Ugrupowanie związane z Kyryłem Budanowem – 11%
- Partia byłego prezydenta Petra Poroszenki – 9%
Szansę na przekroczenie progu wyborczego miałyby również partie Julii Tymoszenko, Andrija Biłeckiego i Dmytra Razumkowa. Jednocześnie najwyższą negatywną ocenę notuje partia prezydencka „Sługa Narodu” (25%) oraz prorosyjska „Platforma Opozycyjna – Za Życie” (18%) i „Europejska Solidarność” (18%).
Zaufanie w czasach próby: Komu wierzą Ukraińcy?
Rankingi zaufania publicznego pod koniec 2025 roku jednoznacznie pokazują, że Ukraińcy największą wiarę pokładają w armii. Liderami zaufania są wojskowi:
- Walerij Załużny – 76% zaufania
- Kyryło Budanow – 72% zaufania
- Andrij Biłecki – 54% zaufania
Zaufanie do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jest znacznie niższe i bardziej spolaryzowane. Według badania SOCIS ufa mu 43% badanych, a 51% wyraża nieufność. Inne badanie, przeprowadzone przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS), wskazuje na wzrost zaufania do prezydenta w grudniu do 61%.
Zmiana warty na arenie międzynarodowej: Spadek zaufania do USA, wzrost dla Europy
Jednym z najbardziej uderzających wniosków z badań opinii publicznej jest gwałtowna reorientacja sympatii międzynarodowych. Zaufanie do Stanów Zjednoczonych jako partnera strategicznego drastycznie spadło, podczas gdy Unia Europejska i jej kluczowi liderzy zyskują w oczach Ukraińców.
Polityka administracji Donalda Trumpa, w tym wstrzymywanie pomocy wojskowej i promowanie inicjatyw pokojowych postrzeganych jako bliskie żądaniom Kremla, doprowadziła do załamania zaufania. Według badania Info Sapiens, zaledwie 10,6% Ukraińców uważa, że USA robią wszystko, co możliwe, aby pomóc Ukrainie wygrać. Zaufaniem darzy Donalda Trumpa tylko 24,4% respondentów. Dla porównania, zaufanie do poprzedniego prezydenta Joe Bidena wynosiło około 80% i dopiero w ostatnim roku jego prezydentury spadło do 55% ze względu na opóźnienia w dostawach broni. Jednocześnie pozytywne nastawienie do samych Amerykanów utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie – około 90%. Gorsze wskaźniki mają tylko chiński przywódca Xi Jinping, premier Węgier Viktor Orban, a oczywiście także przywódcy Federacji Rosyjskiej i Białorusi Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka
Spadło również zaufanie do NATO jako gwaranta bezpieczeństwa – z 55% w 2024 roku do 38% pod koniec 2025 roku. Dla porównania, zaledwie rok temu 29,3% respondentów uważało członkostwo w NATO za najlepszą gwarancję bezpieczeństwa – półtora raza więcej niż obecnie. Mimo to poparcie dla samego członkostwa w Sojuszu pozostaje wysokie i wynosi 71,3%.
Zaufanie do Sojuszu również spadło (z 64,4% do 53,7%), choć wskaźnik ten nadal pozostaje nieporównywalny z poziomem zaufania do ONZ (35,6%). Ukraińcy mają oczywiście poważne wątpliwości co do zdolności Sojuszu do reagowania na zagrożenia.
Mimo to NATO jest nadal postrzegane jako kluczowy element zachodnioeuropejskiej drogi. Dlatego spadek zaufania do Sojuszu nie wpłynął na poparcie dla jego członkostwa. Nie wpłynęło to również na zaufanie do Sekretarza Generalnego NATO Marka Ruttego. Jego zdecydowane stanowisko w sprawie utrzymania wsparcia dla Ukrainy i gotowość do jego obrony przed prezydentem USA doprowadziły do wzrostu zaufania do Ruttego z 48,3% do 59,2% w ciągu roku. Jest to poziom zaufania nieznacznie niższy od tego, jakim cieszył się jego poprzednik Jens Stoltenberg (66,4%).
Polecany artykuł:
Europa jako nowy lider? Rosnące notowania UE i jej przywódców
W kontrze do spadku zaufania do USA, Unia Europejska jest postrzegana coraz bardziej pozytywnie. Zaufanie do UE wzrosło w ciągu roku do 72,1%, a poparcie dla członkostwa utrzymuje się na poziomie 85,5%. Oczywiście, istnieje również przekonanie dotyczące Europy, że pomoc wojskowa z tego regionu jest niewystarczająca. 20,8% Ukraińców uważa, że kraje europejskie robią wszystko, co możliwe, aby pomóc Ukrainie. Kolejne 36,5% odpowiada na to pytanie „raczej tak”. Przeciwnego zdania jest 38,7% respondentów (z czego 18,9% odpowiedziało „nie”, a kolejne 19,8% – „raczej nie”).
Ukraińcy widzą w integracji europejskiej przede wszystkim szansę na reformy wewnętrzne, takie jak walka z korupcją.
Dane KIIS ukazują wymowny paradoks: około 90% Ukraińców popiera przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej, ale tylko około połowa ankietowanych ufa samej Unii. Wskazuje to na krytyczne, ale pragmatyczne podejście – Ukraińcy chcą widzieć swój kraj w UE, jednocześnie zdając sobie sprawę z ograniczeń i problemów w kontaktach z europejskimi partnerami.
Niekwestionowanym liderem sympatii stał się kanclerz Niemiec Friedrich Merz, któremu ufa 72,7% Ukraińców. Wysokim zaufaniem cieszą się również:
- Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer (wzrost do 74,2%)
- Prezydent Francji Emmanuel Macron (wzrost do 73,4%)
- Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs (74,5%)
Co ciekawe, w tym samym czasie spadło zaufanie do prezydenta Polski Karola Nawrockiego – obecnie ufa mu 44% Ukraińców, co jest znaczącym spadkiem w porównaniu do jego poprzednika. Andrzej Duda, był niegdyś liderem zaufania Ukraińców. Jednak w ubiegłym roku, w związku z narastającymi nastrojami antyukraińskimi w Polsce, zaufanie do Dudy spadło z 77,7% do 64,6%.
Pokój na jakich warunkach? Czerwone linie ukraińskiego społeczeństwa
Wcześniej RBC-Ukraina opublikował wyniki sondażu KIIS dotyczącego stosunku Ukraińców do czasu trwania wojny. Większość obywateli jest gotowa znosić wojnę tak długo, jak będzie to konieczne, podczas gdy rośnie odsetek tych, którzy nie potrafią przewidzieć, kiedy się skończy. Mniej Ukraińców spodziewa się szybkiego zakończenia walk, a tylko jedna czwarta spodziewa się zakończenia wojny w stosunkowo niedalekiej przyszłości.
Pomimo zmęczenia wojną, Ukraińcy pozostają nieugięci w kwestii kluczowych ustępstw wobec Rosji. Z sondażu opinii publicznej przeprowadzonego przez Fundację Inicjatyw Demokratycznych im. Ilka Kuczeriwa (DIF) wynika, że 76% z 2000 ankietowanych dorosłych osób w całym kraju uważa za niedopuszczalne uznanie okupowanych terytoriów ukraińskich za część Rosji. 11% respondentów stwierdziło, że pytanie jest trudne do odpowiedzi, a jedynie 13% uznało je za dopuszczalne. Największy odsetek Ukraińców, którzy zgadzają się, że Ukraina powinna uznać okupowane terytoria za część Rosji, występuje w obwodach centralnych (22%) i wschodnich (21%). W obwodach południowych odsetek ten wynosił 12%, a w obwodach zachodnich – mniej niż 2%.
W innym sondażu 51,4% Ukraińców zadeklarowało udział w protestach w przypadku „nieakceptowalnych” kompromisów ze strony Ukrainy. Badania jednoznacznie pokazują, jakie kompromisy są dla społeczeństwa nie do przyjęcia:
- Prawne uznanie okupowanych terytoriów za rosyjskie (76,6% uważa to za niedopuszczalne).
- Redukcja liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy (77,9% jest kategorycznie przeciwne).
- Nadanie językowi rosyjskiemu statusu państwowego (73% sprzeciwu).
- Odmowa ścigania rosyjskich zbrodniarzy wojennych (65% sprzeciwu).
Kwestią, która jednoczy Ukraińców jeszcze bardziej niż poparcie dla członkostwa w UE, jest nieufność wobec Rosji. 86,7% jest przekonanych, że jeśli front się zamrozi, Rosja ponownie zaatakuje Ukrainę po krótkiej przerwie. 64,9% jest przekonanych, że nie ma sensu podejmować negocjacji z Federacją Rosyjską bez uzyskania gwarancji bezpieczeństwa ze strony Zachodu.
Pozostaje jednak pytanie, na czym dokładnie mogłyby polegać te gwarancje bezpieczeństwa. Jak już zauważono, Ukraińcy nie uważają już nawet przystąpienia do NATO za wystarczającą gwarancję bezpieczeństwa. W tych okolicznościach poparcie dla idei rozmieszczenia wojsk europejskich na terytorium Ukrainy nieznacznie wzrosło (z 6,4% do 11,7%). Jednak tylko 50,7% respondentów uważa, że rozmieszczenie zagranicznego kontyngentu „koalicji” bez zgody na udział w walkach można uznać za element gwarancji bezpieczeństwa (przeciwnego zdania jest 39,1%). 10,2% uważa, że rozmieszczenie wojsk amerykańskich może być niezawodną gwarancją bezpieczeństwa. Jeszcze mniejsze zaufanie pokłada się w siłach pokojowych ONZ (6,4%).
W obliczu spadku zaufania do gwarancji międzynarodowych, rośnie poparcie dla radykalnych rozwiązań. Aż 31,1% Ukraińców uważa rozwój własnej broni jądrowej za najlepszą gwarancję bezpieczeństwa, co świadczy o głębokim sceptycyzmie wobec istniejących sojuszy i porozumień. Kolejne 7,8% uważa, że zapewnienie gwarancji nuklearnych przez inny kraj jest wystarczającą gwarancją bezpieczeństwa.