Rosyjski atak na Ukrainę zablokował lotniska na wschodzie Polski. Alerty RCB i syreny na Lubelszczyźnie

Zmasowany atak rakietowo-dronowy Rosji na zachodnie obwody Ukrainy zmusił polskie dowództwo po raz kolejny do poderwania myśliwców. Czasowo wstrzymano loty z portów lotniczych w Rzeszowie i Lublinie. Syreny alarmowe zawyły na Lubelszczyźnie.

Polski myśliwiec F-16 startuje z pasa lotniska z włączonym dopalaczem. O działaniach wojska czytaj na SE Portal Obronny.
Autor: 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku/ S.Karjniewski/ Archiwum prywatne
  • Zmasowany rosyjski atak rakietowy na zachodnią Ukrainę wywołał natychmiastową reakcję polskich sił obrony powietrznej.
  • Wstrzymano loty z portów lotniczych w Rzeszowie i Lublinie, a myśliwce poderwano w celu zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej.
  • Dowiedz się, dlaczego na Lubelszczyźnie zawyły syreny alarmowe i jakie procedury uruchomiono, aby chronić bezpieczeństwo kraju.

Kolejna fala pocisków manewrujących odpalonych przez rosyjskie lotnictwo dalekiego zasięgu oraz bezzałogowce dalekiego zasięgu (w tym amunicję krążącą typu Shahed/Gierań) wywołała reakcję polskich i sojuszniczych sił obrony powietrznej. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, „uruchomiono wszelkie niezbędne procedury bezpieczeństwa mające na celu prewencyjną ochronę terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”.

Poderwane myśliwce, wstrzymano loty cywilne

W reakcji na wykrycie celów powietrznych operujących w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy, Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego (COP-DKP) podjęło decyzję o natychmiastowym poderwaniu dyżurujących myśliwców. W powietrzu były zarówno polskie F-16 Jastrząb, jak i maszyny sojusznicze pełniące dyżur w ramach misji Air Policing. Do działań osłonowych i rozpoznawczych zaangażowano także wojskowe samoloty wczesnego ostrzegania i dowodzenia (AWACS) oraz powietrzne tankowce.

Równolegle w stan najwyższej gotowości zostały postawione naziemne systemy rozpoznania radiolokacyjnego oraz baterie obrony przeciwlotniczej krótkiego i średniego zasięgu. W ostatnich dniach rosyjskie środki napadu powietrznego prowadziły ataki dramatycznie blisko granicy z Polską, celując w infrastrukturę transportową.

Rzeszów i Lublin czasowo zamknięte

Bezpośrednią konsekwencją intensyfikacji lotnictwa wojskowego było wprowadzenie czasowych ograniczeń w cywilnym ruchu lotniczym. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP), w ścisłej koordynacji z wojskiem, czasowo wstrzymała operacje w portach lotniczych Rzeszów-Jasionka oraz Port Lotniczy Lublin.

Ograniczenie stref kontrolowanych lotnisk (CTR/TMA) było konieczne, aby zapewnić pełną swobodę manewrową dla wojskowych maszyn, wykonujących zadania przechwytywania i osłony strategicznej strefy przygranicznej. Lotnisko Rzeszów-Jasionka, stanowiące kluczowy węzeł logistyczny dla pomocy wojskowej przekazywanej Ukrainie, było objęte szczególną uwagą. Znajduje się w strefie szczególnego nadzoru i posiada silna obronę przeciwlotniczą.

Alerty RCB i syreny na Lubelszczyźnie

Sytuacja wymagała również uruchomienia cywilnych procedur ostrzegawczych. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało komunikaty ostrzegawcze do mieszkańców przygranicznych powiatów województw lubelskiego i podkarpackiego. W wybranych powiatach Lubelszczyzny uruchomiono syreny alarmowe w celu poinformowania ludności o aktywności wojskowego lotnictwa i możliwym wzroście natężenia hałasu.

Służby prasowe DORSZ i MON podkreślają, że działania miały charakter prewencyjny i nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Po wygaszeniu aktywności rakietowo-dronowej nad zachodnią Ukrainą, ograniczenia lotnicze zostały zniesione, a porty w Rzeszowie i Lublinie powróciły do standardowego trybu operacyjnego.

Współczesne lotnictwo bez pilotów? Juliusz Sabak | CNC#16