Gierań-5 i Piekło. Drony odrzutowe zastąpią rakiety manewrujące?

Powiadają, że wojna rosyjsko-ukraińska to wojna dronów. Jest w tym nieco przesady. Faktem jest, że postęp technologiczny, który obserwuje się w technice bezzałogowych statków powietrznych (BSP), jest kolosalny. Nadchodzi, a właściwie już zaczęła się, era dronów napędzanych silnikami (turbo)odrzutowymi. Zwiastunem tego progresu są rosyjskie BSP Gierań-4 i Gierań-5. Ukraina nie jest gorsza i też dysponuje taką bronią. BSP Piekło był już wielokrotnie użyty do rażenia celów w głębi Federacji Rosyjskiej.

Drony - Piekło, Gierań-5
Autor: Andrzej Bęben / HUR MO

• Ukraińskiej obronie udaje się zneutralizować 60 proc. odrzutowych Gieranów.

• BSP z takim napędem lokują się między dronami kamikadze a pociskami manewrującymi.

• O ukraińskim Piekle wiadomo znacznie mniej niż o rosyjsko-irańskim Gieraniu-5.

Ukraińcy nie kryją, że Gieranie-5 stanowią dla nich poważny problem

Piekło (nazwa jest autorstwa Wołodymyra Zełenskiego) i Pelargonia (ros. Gierań), z grubsza ujmując, to tańsze zastępniki pocisków manewrujących. Tańsze nie znaczy tanie. Źródła otwarte wskazują, że taki BSP kosztuje plus minus 200 tys. USD. Te drony mają zbliżony do „klasycznych” pocisków manewrujących zasięg, jednak przenoszą znacznie mniejszej wagi ładunek wybuchowy.

Stanowią poważne wyzwanie dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. I będą stanowić poważne zagrożenie dotąd, dokąd Siły Zbrojne Ukrainy nie będą miały wystarczająco dużo rakiet do ich zestrzeliwania lub dronów przechwytujących. W jednym i drugim przypadku sytuacja nie poprawi się z miesiąca na miesiąc.

Ukraińcy nie udają, że Gieranie-5 stanowią dla nich poważny, ale to bardzo poważny problem. Co prawda sygnalizują to przez cytowanie opinii ekspertów wyrażanych w zachodnich mediach, ale fakt jest faktem. Problem istnieje. Agencja Unian, powołując się na „Financial Times” (ten informacje uzyskał od płk. Jurija Ihnata, szefa Wydziału Komunikacji Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy), podaje, że Rosja zaczęła masowo rozmieszczać drony szturmowe Gierań-4 i Gierań-5 i obronie przeciwlotniczej (oraz lotnictwu myśliwskiemu) udaje się przechwycić (zestrzelić, zakłócić lot itd.) 60 proc. bezzałogowych „odrzutowców”.

Dla porównania: skuteczność ukraińskiej obrony przeciwlotniczej w przypadku walki z dronami napędzanymi silnikami tłokowymi sięga średnio 80-86 proc., a przy dobrych warunkach atmosferycznych nawet nieco ponad 90 proc. Podobną skuteczność prezentuje rosyjska obrona przeciwdronowa, choć są szacunki mówiące o 95 proc.

Konrad Gołota na MSPO 2026 | Portal Obronny
Portal Obronny SE Google News

Drony z napędem odrzutowym stanowią nową gałąź rozwojową BSP

Jak było wspomniane: lokują się między dronami kamikadze a pociskami manewrującymi. Są w istocie swego rodzaju hybrydami. W styczniu 2026 r. HUR (Główny Zarząd Wywiadowczy Ministerstwa Obrony Ukrainy) podał do publicznej wiadomości dane techniczne Gierania-5. Oto one:

• ciężar startowy: 850 kg;

• wymiary: długość – ok. 6,5 m; rozpiętość skrzydeł – do 5,5 m;

• waga głowicy bojowej: ok. 90 kg;

• prędkość przelotowa: 450-600 km/h;

• czas lotu: ok. 2 godzin;

• szacowany zasięg – do 950 km;

• maksymalna wysokość lotu: 6 km;

• napęd: chiński silnik turboodrzutowy TELEFLY TF-TJ2000A;

• startuje z mobilnych wyrzutni kontenerowych przy użyciu rakietowego przyspieszacza na paliwo stałe.

Kadłub, skrzydła i ogon wykonane są z włókna węglowego, natomiast część napędowa z profilu aluminiowego i stalowego. Z tego, co podał HUR, wynika, że:

„elektronika tego rosyjskiego bezzałogowego statku powietrznego pochodzi z trzech krajów: Chin, Stanów Zjednoczonych i Niemiec”.

Można stwierdzić, że jest to konstrukcja… międzynarodowa, choć o rodowodzie irańskim. Stworzyli go rosyjscy inżynierowie, bazując na rozwiązaniach irańskiej firmy HESA i we współpracy z nią.

A jak na tle rosyjsko-irańskiej najnowszej turboodrzutowej Pelargonii prezentuje się ukraińskie Piekło? Trzeba podkreślić, że Ukraińcy użyli ich wcześniej niż Rosjanie swoich Gieraniów-5. Ukraina uderzyła Piekłem po raz pierwszy pod koniec 2024 r. Rosjanie rzucili na Ukrainę najnowsze Pelargonie w styczniu tego roku.

Piekło – dodam – zaprezentował jego producent Ukroboronprom podczas ostatniej edycji MSPO w Kielcach. Danych szczegółowych Piekła brakuje. Producent nie podaje ich z wiadomych powodów. A Rosjanie (dla nich Gierań-5 jest obiektem ściśle tajnym, nie ma nawet jego zdjęć w necie) nie weszli w stan posiadania ukraińskiej hybrydy drona kamikadze z pociskiem manewrującym, tak jak to uczynił HUR z Gieraniem-5.

A zatem:

• ciężar startowy: szacowana na ok. 300 kg;

• wymiary: kompaktowe, dron znacznie mniejszy od Gierania-5;

• prędkość przelotowa: ok. 700 km/h;

• czas lotu: 1 godzina;

• szacowany zasięg: 700 km;

• napęd: silnik turboodrzutowy produkcji ukraińskiej (dane utajnione);

• waga głowicy bojowej: 25/50 kg;

• startuje z mobilnych wyrzutni kontenerowych przy użyciu rakietowego przyspieszacza na paliwo stałe.

Który z tych turboodrzutowych dronów jest lepszy?

Ten, którego produkcja będzie znacząco większa od konkurenta. Czy drony w rodzaju Gierania czy Piekła (na nich świat BSP z napędem odrzutowym nie kończy się) wyeliminują napędzane silnikami tłokowymi?

Nie. One nadal będą obecne na polu walki. Jednak do precyzyjnych uderzeń, przy wsparciu roju maszyn tłokowych, będą coraz częściej stosowane BSP z napędem odrzutowym. Wymiar tego zastosowania uzależniony jest przede wszystkim od wielkości produkcji. A w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej wydaje się, że możliwości w tym zakresie większe są po stronie rosyjskiej.

Zastosowanie dronów odrzutowych sprawia, że strony muszą wypracować sposoby ich zwalczania. Jak najtańsze i jak najbardziej efektywne. Strzelanie do Gierania-5 z Patriotów (do Piekła z S-400) pociskami wielokrotnie droższymi od celów jest skuteczne (pod warunkiem, że się nimi dysponuje), ale czy uzasadnione z ekonomicznego punktu widzenia? Czasem tak, ale rzadko.

W wojnie na Ukrainie zaspokojenie popytu na tego rodzaju technikę militarną sprawiłoby intensyfikację użycia środków napadu powietrznego. Dziś uderza w cel jednym Kalibrem za 2 mln USD. Jutro może zastąpić go dziesięcioma Gieraniami-5. A pojutrze i na ten miecz znajdzie się tarcza…

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki