Współczesne pole walki, zdominowane przez drony, amunicję krążącą i precyzyjne systemy rażenia, zmusiło Rosję do wyciągnięcia wniosków. Moskwa ponosząc znaczne straty w sprzęcie pancernym podczas konfliktu na Ukrainie, intensywnie uczy się i poprawia na bieżąco. Jak poinformował wiceprezes Rostechu, Nikołaj Wołobujew, doświadczenia żołnierzy z frontu są bezcenne i stają się fundamentem zarówno dla modernizacji istniejącego sprzętu, jak i tworzenia nowych rozwiązań. Według jego słów w ciągu ostatnich kilku miesięcy zmodernizowano systemy walki elektronicznej czołgu T-90M Proryw. W dobie masowego użycia małych bezzałogowców, zdolność do zakłócania ich systemów łączności i nawigacji staje się kluczową warstwą obrony. Nowe systemy EW montowane na T-90M mają za zadanie tworzyć lokalną "bańkę ochronną", która neutralizuje drony FPV, zanim zdążą one dotrzeć do wrażliwych części czołgu, takich jak strop wieży czy przedział silnikowy. Jest to odpowiedź na taktykę stosowaną przez siły ukraińskie, które skutecznie łączą rozpoznanie z dronów z precyzyjnym atakiem.
Jak powiedział wiceprezes:
„T-90 to dobrze znany czołg. Stał się potężniejszy dzięki ulepszonemu pancerzowi i ochronie. To ciągły proces. Pojazd opancerzony jest stale udoskonalany. Nasi specjaliści udoskonalają sprzęt w oparciu o nowe zadania na froncie. Wiedza żołnierzy biorących udział w specjalnej operacji wojskowej, którzy mają praktyczne doświadczenie w obsłudze naszego sprzętu, jest przydatna do modernizacji sprzętu i tworzenia nowych modeli” – powiedział wiceprezes Rostecu Nikołaj Wołobujew, cytowany przez biuro prasowe.
Dodatkowo, w ramach ochrony górnej części czołgu dodano dodatkowe zabezpieczenie wystającej części komory silnika. Według komunikatu producent sprzętu obronnego „Uralwagonzawod” kontynuuje prace nad dalszym rozwojem pasywnych i aktywnych systemów obronnych czołgu oraz poprawą jego parametrów eksploatacyjnych i technicznych. Oprócz standardowego pancerza kompozytowego i pancerza reaktywnego Relikt, T-90M jest sukcesywnie integrowany z nowszymi rozwiązaniami. Już pod koniec 2024 roku pojawiły się doniesienia o montowaniu na czołgach systemu ochrony aktywnej (APS) Arena-M. Na początku 2025 roku potwierdzono rozwój nowej wersji tego systemu, zdolnej do przechwytywania nie tylko pocisków przeciwpancernych, ale również wolniejszych celów, takich jak drony. A na poczatku 2026 roku, potwierdzono, że zakończono prace nad nową wersją systemu Arena-M, zdolną do przechwytywania ataków dronów i amunicji krążącej. Jak podano w komunikacie, nacisk kładziony jest na zwiększenie przeżywalności czołgów i bezpieczeństwa załóg.
Modernizacja T-90M jest w dużej mierze wynikiem opóźnień i problemów programu czołgu nowej generacji T-14 Armata. Wobec trudności z wdrożeniem T-14, Kreml postawił na pragmatyczne i sprawdzone rozwiązanie, czyli głęboką modernizację platformy T-90, która sama wywodzi się z konstrukcji T-72. Jak niedawno pisaliśmy, Rosja pracuje nad czołgiem nowej generacji na bazie zmodernizowanego T-90M Proryw, rezygnując z platformy T-14 Armata. Według planów przyszły czołg będzie intensywnie wykorzystywał robotyzację i sztuczną inteligencję, integrując się w siećocentrycznym polu walki oraz posiadając zaawansowane systemy ochrony. Rosja zaproponowała Indiom strategiczną współpracę przy rozwoju tego czołgu, dążąc do podziału kosztów i zapewnienia sobie partnera na rynku.
Wcześniej zaś pisaliśmy o tym, że rosyjski przemysł zbrojeniowy, działający pod presją sankcji i strat wojennych, skupia się na zwiększeniu skali produkcji i modernizacji T-90M. Według prognoz, program jego ulepszeń ma potrwać co najmniej dekadę. Rosyjski przemysł zbrojeniowy planuje ambitne zwiększenie produkcji czołgów T-90 o 80% do 2028 roku, jednocześnie odbudowując rezerwy pancerne sprzed wojny. Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) wskazywał w zeszłym roku, że Rosja produkuje rocznie 240-300 nowych T-90M, koncentrując się na modernizacji starszych modeli.
Czołg T-90 - co to jest?
T-90 to rosyjski czołg podstawowy, wprowadzony do służby w 1992 roku, zaprojektowany jako następca T-72. Produkowany przez Uralwagonzawod w Niżnym Tagile, łączy cechy T-72B i T-80U, oferując lepszą ochronę, systemy elektroniczne i siłę ognia przy relatywnie niskich kosztach. Wyposażony jest w armatę gładkolufową 2A46M 125 mm, zdolną do strzelania pociskami przeciwpancernymi, odłamkowymi i kierowanymi (np. 9M119 Refleks). Standardowy pancerz to kombinacja laminowanego i reaktywnego (Kontakt-5), z opcjonalnym systemem ochrony aktywnej Shtora-1, który zakłóca naprowadzanie pocisków przeciwpancernych. Napęd stanowi silnik diesla V-84MS (840 KM) lub nowsze wersje (do 1000 KM), zapewniając prędkość maksymalną ok. 60 km/h i zasięg 550 km. Załoga składa się z trzech osób: dowódcy, działonowego i kierowcy.
T-90 jest ceniony za prostotę konstrukcji i niezawodność, choć ustępuje zachodnim czołgom, jak M1 Abrams czy Leopard 2, w zakresie elektroniki i ochrony. Używany przez Rosję w konfliktach w Czeczenii, Syrii i Ukrainie, a także eksportowany do krajów takich jak Indie, Algieria czy Irak.
Jeśli chodzi o warianty tego czołgu, to możemy wyróżnić:
T-90A - modernizacja T-90, znana też jako „Władimir” (na cześć konstruktora Władimira Potkina). Wprowadzona w 1999 roku, z ulepszonym pancerzem i elektroniką. To, co zmieniono względem podstawowej wersji to nowy silnik V-92S2 (1000 KM), ulepszona armata 2A46M-2, celownik termowizyjny Catherine-FC (francuski, lepszy od Buran), spawana wieża zamiast odlewanej (lepsza ochrona). Masa wzrosła do 47 ton.
T-90S Bhishma (2001) to wersja eksportowa dla Indii, dostosowana do lokalnych wymagań. Produkowana na licencji w Indiach od 2003 roku. Tym, czym różnił się od rosyjskiej wersji to hybrydowy pancerz z indyjskimi elementami, systemy klimatyzacji dla warunków tropikalnych, celownik Catherine-FC lub indyjskie odpowiedniki. Niektóre egzemplarze wyposażono w systemy ochrony aktywnej Kanchan. Indie posiadają 2000 egzemplarzy w służbie lub w produkcji.