Rheinmetall i Telekom tworzą tarczę antydronową. Czy to koniec bezkarnych cyberataków z powietrza?

Niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall oraz gigant telekomunikacyjny Telekom połączyły siły, aby stworzyć nowoczesną tarczę antydronową. System ma za zadanie zapobiegać wrogim atakom i cyberatakom, chroniąc kluczową infrastrukturę krytyczną. Jak poinformowano w poniedziałek, technologia będzie wcześnie wykrywać drony i neutralizować je za pomocą zaawansowanych metod, w tym zagłuszania sygnałów. Projekt, choć znajduje się jeszcze we wczesnej fazie rozwoju, ma szansę zrewolucjonizować obronę przed rosnącym zagrożeniem ze strony bezzałogowych statków powietrznych.

Rheinmetall

i

Autor: Rheinmetall/ Creative Commons Rheinmetall
  • Niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall i operator telekomunikacyjny Telekom wspólnie opracowują nowoczesną tarczę antydronową, mającą zapobiegać atakom i cyberatakom.
  • System ma chronić infrastrukturę krytyczną (m.in. elektrownie, mosty) poprzez wczesne wykrywanie i neutralizację dronów za pomocą zagłuszania, własnych dronów przechwytujących lub wiązki laserowej.
  • Telekom dostarczy pasywne czujniki RF do wykrywania sygnałów radiowych dronów, a Rheinmetall wnosi doświadczenie w ich produkcji i zwalczaniu.
  • Projekt podkreśla rosnące znaczenie dronów; Niemcy planują rozszerzenie ich produkcji z Ukrainą, a "Handelsblatt" wzywa do priorytetowego rozwoju technologii dronowych zamiast myśliwców.

Niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall i operator telekomunikacyjny Telekom wspólnie opracowują nowoczesną tarczę antydronową, mającą zapobiegać atakom i cyberatakom. System ma chronić infrastrukturę krytyczną (m.in. elektrownie, mosty) poprzez wczesne wykrywanie i neutralizację dronów za pomocą zagłuszania, własnych dronów przechwytujących lub wiązki laserowej. Telekom dostarczy pasywne czujniki RF do wykrywania sygnałów radiowych dronów, a Rheinmetall wnosi doświadczenie w ich produkcji i zwalczaniu. Projekt podkreśla rosnące znaczenie dronów; Niemcy planują rozszerzenie ich produkcji z Ukrainą, a "Handelsblatt" wzywa do priorytetowego rozwoju technologii dronowych zamiast myśliwców.

W obliczu rosnącej liczby incydentów związanych z wykorzystaniem dronów do celów szpiegowskich, sabotażowych czy nawet terrorystycznych, potrzeba skutecznej obrony staje się priorytetem. Niemiecki koncern zbrojeniowy Rheinmetall oraz operator telekomunikacyjny Telekom podjęły się wspólnego wyzwania, jakim jest opracowanie kompleksowej tarczy antydronowej. Celem jest stworzenie systemu, który zapewni bezpieczeństwo infrastrukturze krytycznej, takiej jak elektrownie, zakłady przemysłowe czy mosty. Wspólny projekt, choć dopiero na początkowym etapie, ma potencjał, by stać się kluczowym elementem obronny.

Jak podkreślił Armin Papperger, szef Rheinmetallu, "Zagrożenie ze strony dronów ma charakter wysoce cyfrowy". Dodał również, że "do obrony przed nimi potrzebne jest połączenie czujników, środków neutralizacji i bezpiecznych sieci komunikacyjnych." Ta synergia doświadczeń obu firm – Rheinmetallu w dziedzinie technologii obronnych i Telekomu w obszarze komunikacji cyfrowej – jest kluczowa dla powodzenia przedsięwzięcia.

Telekom, jako jeden z największych operatorów telekomunikacyjnych w Europie, wniesie do projektu swoje doświadczenie w wykorzystaniu pasywnych czujników RF. Te czujniki, zdolne do wykrywania sygnałów radiowych między dronami a ich operatorami, mogą być montowane na masztach bez zakłócania działania sieci komórkowej, ponieważ nie wysyłają aktywnego sygnału wyszukiwania. Co więcej, Telekom we współpracy z Uniwersytetem Bundeswehry w Hamburgu, bada innowacyjne podejście do wykrywania dronów sterowanych przez sieci komórkowe. W tym rozwiązaniu, sama sieć komórkowa ma funkcjonować jako czujnik i „wielki radar”, analizując zmiany i nieprawidłowości w ruchu danych. Z kolei Rheinmetall dostarcza specjalistyczne technologie czujnikowe oraz bogate doświadczenie w produkcji, zwalczaniu i przechwytywaniu dronów, zarówno do zastosowań wojskowych, jak i cywilnych.

Jak będzie działać tarcza antydronowa? Innowacyjne metody neutralizacji

Projektowana tarcza antydronowa ma oferować wielowarstwową ochronę. Jej podstawą będzie wczesne wykrywanie dronów, co pozwoli na podjęcie odpowiednich działań zanim zagrożenie stanie się realne. Po wykryciu, system będzie w stanie neutralizować bezzałogowe statki powietrzne na kilka sposobów. Wśród nich wymienia się:

  • Zagłuszanie sygnałów: Skuteczna metoda na przerwanie komunikacji między dronem a jego operatorem, co prowadzi do utraty kontroli nad urządzeniem.
  • Drony przechwytujące: Wykorzystanie własnych dronów do fizycznego przechwycenia lub zniszczenia wrogiego obiektu.
  • Wiązki laserowe: Potencjalnie przyszłościowa technologia, która pozwala na precyzyjne i szybkie unieszkodliwianie dronów za pomocą energii skierowanej.

Złożoność zagrożenia wymaga równie złożonych rozwiązań. Rozwój dronów sterowanych przez sieci komórkowe stanowi coraz większe wyzwanie, ponieważ mogą one operować na większych odległościach i być trudniejsze do wykrycia tradycyjnymi metodami. Inicjatywa Telekomu w wykorzystaniu infrastruktury sieciowej do monitorowania ruchu dronów jest w tym kontekście szczególnie innowacyjna.

Strategiczny zwrot Niemiec: Od myśliwców do dronów

Rozwój technologii dronowych w Niemczech nabiera tempa, co jest wyraźną odpowiedzią na zmieniający się krajobraz bezpieczeństwa. Niemiecki minister obrony Boris Pistorius ogłosił w poniedziałek podczas wizyty w Kijowie, że Niemcy i Ukraina wspólnie pracują nad rozszerzeniem produkcji dronów o różnym zasięgu – od mniej niż 100 km do 1500 km. Podkreślił, że "Niemcy będą wspierały sektor systemów bezzałogowych także w przyszłości, gdyż - jak ocenił - rozwój technologii dalekiego zasięgu ma ogromne znaczenie."

Ta strategiczna zmiana priorytetów jest również widoczna w dyskusjach prowadzonych w niemieckich mediach. Dziennik „Handelsblatt” zdecydowanie opowiada się za intensywnym rozwojem technologii dronowych, kwestionując przyszłość francusko-niemieckiego projektu myśliwca FCAS. Według dziennika, koncepcja myśliwców przewagi powietrznej, wywodząca się z czasów zimnej wojny, coraz trudniej odpowiada na wyzwania nowoczesnego pola walki. „Handelsblatt” zatytułował swój artykuł prowokacyjnie: "Zatrzymajmy myśliwce FCAS i w końcu zbudujmy drony".

Wyzwania współczesnego pola walki: Lekcje z Ukrainy

Konflikt na Ukrainie stał się poligonem doświadczalnym dla wielu nowoczesnych technologii wojskowych, a rola dronów okazała się tam nieoceniona. Jak zauważył „Handelsblatt”, wojna Rosji przeciwko Ukrainie dobitnie pokazała rosnące znaczenie systemów bezzałogowych. Drony są masowo wykorzystywane przez obie strony konfliktu, stając się na froncie tak skuteczne, że znacząco utrudniają prowadzenie dużych ofensyw. Ataki na linie zaopatrzeniowe, centra dowodzenia, lotniska czy rafinerie są obecnie przeprowadzane głównie przy użyciu pocisków manewrujących lub dronów dalekiego zasięgu.

Ta dynamika wymusza na państwach, takich jak Niemcy, przyspieszenie adaptacji do nowych realiów. „Handelsblatt” zaznaczył, że niemieckie siły powietrzne muszą osiągnąć gotowość operacyjną znacznie szybciej niż w perspektywie 2045 roku. Zdaniem dziennika, Bundeswehra potrzebuje systemów autonomicznych już do 2029 roku. Rozwój tarczy antydronowej przez Rheinmetall i Telekom wpisuje się w ten pilny kontekst, oferując realną odpowiedź na współczesne i przyszłe zagrożenia.

Zagrożenie sabotażem - Rosja wykorzystuje przestępczość zorganizowaną

Według doniesień niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”, Rosja coraz częściej sięga po działające w Europie grupy przestępczości zorganizowanej, wywodzące się z krajów byłego Związku Radzieckiego. Struktury te, pozostające pod częściową kontrolą Kremla, mają być wykorzystywane do aktów sabotażu oraz zabójstw. Informacje te, opublikowane w poniedziałek, bazują na treści odpowiedzi MSW w Berlinie na interpelację parlamentarną Zielonych.

W dokumencie przygotowanym przez MSW w Berlinie jasno stwierdzono, że rosyjskie grupy przestępcze, aktywne również na terenie Niemiec, są częściowo kontrolowane przez Kreml. Moskwa ma systematycznie posługiwać się zorganizowaną przestępczością w celu przeprowadzania nielegalnych działań. Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację:

„W zamian za tolerowanie działalności (gangów) przez rosyjskie organy państwowe, struktury te zmuszone są do współpracy, w razie potrzeby, z rosyjskim państwem”.

To pokazuje cyniczną strategię, w której Rosja oferuje bezkarność w zamian za świadczenie usług wywiadowczych i sabotażowych. Niemieckie służby bezpieczeństwa odnotowały już „liczne podejrzenia dotyczące możliwych aktów sabotażu, wykonywanych na zlecenie państwa rosyjskiego”. Taki model współpracy ze światem przestępczym pozwala Moskwie na wygodne zaprzeczanie swojemu udziałowi w tych nielegalnych działaniach, co utrudnia przypisanie jej odpowiedzialności.

Niemieckie służby alarmują, że od 2023 roku Rosja zmieniła swoją strategię, coraz częściej wykorzystując tzw. agenci niskiego szczebla. Są to osoby, które często są rekrutowane przez internet i nie posiadają profesjonalnego przeszkolenia wywiadowczego. Eksperci określają ich mianem „agentów jednorazowego użytku”, co podkreśla fakt, że Rosja nie obawia się konsekwencji ich ewentualnego zdekonspirowania. Taka taktyka minimalizuje ryzyko dla bardziej wartościowych agentów i jednocześnie pozwala na prowadzenie szeroko zakrojonych operacji sabotażu bez konieczności angażowania wysoko wykwalifikowanych służb. Zwiększona aktywność tych nieprofesjonalnych agentów stanowi nowe wyzwanie dla kontrwywiadu europejskiego.

Marcel Emmerich, poseł Zielonych i autor interpelacji, wyraził głębokie zaniepokojenie obecną sytuacją. Stwierdził, że powiązania między rosyjskim państwem a przestępczością zorganizowaną stanowią „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Niemiec”. W obliczu tych doniesień Marcel Emmerich zaapelował do niemieckiego rządu o natychmiastowe działania. Wskazał na potrzebę przyznania Federalnemu Urzędowi Ochrony Konstytucji dodatkowych kompetencji, które pozwoliłyby na skuteczniejszą walkę z tymi gangami i przeciwdziałanie rosyjskim operacjom sabotażu na terenie kraju. Skuteczna reakcja na to zagrożenie jest kluczowa dla utrzymania stabilności i bezpieczeństwa Niemiec oraz całej Europy.

San: R. Piesiewicz APS | Portal Obronny