Spis treści
Nowe zadanie HMS "Dragon" i format koalicji
Zgodnie z komunikatem Royal Navy niszczyciel przeciwlotniczy HMS "Dragon" (D35) zostanie przesunięty w rejon Zatoki Perskiej, aby w razie potrzeby móc szybko dołączyć do wielonarodowej misji zabezpieczenia Cieśniny Ormuz i utrzymania swobody żeglugi. Okręt ma być usytułowiony na tamtejszym teatrze działań jeszcze przed formalnym uruchomieniem operacji, tak aby skrócić czas reakcji i zapewnić gotową do działania eskortę dla jednostek handlowych.
Termin ogłoszenia decyzji zbiega się z pierwszym spotkaniem ministrów obrony państw zainteresowanych udziałem w przyszłej misji, któremu współprzewodniczą brytyjski sekretarz obrony John Healey i francuska minister sił zbrojnych Catherine Vautrin. W rozmowach, organizowanych wspólnie przez Londyn i Paryż, uczestniczą przedstawiciele kilkudziesięciu państw, które wcześniej sygnalizowały gotowość dostarczenia sił i środków do koalicji działającej w rejonie Ormuz.
Polityczne ramy misji: brytyjsko‑francuska inicjatywa
Planowana operacja jest politycznie firmowana przez premiera Zjednoczonego Królestwa Keira Starmera i prezydenta Emmanuela Macrona jako wspólna inicjatywa europejska, nastawiona na ochronę żeglugi i stabilizację kluczowego szlaku energetycznego. W kwietniowych dokumentach i wspólnych oświadczeniach oba państwa podkreślają, że misja ma być "niezależna" od innych formatów oraz "ściśle defensywna", a jej mandat obejmie eskortę statków handlowych oraz działania przeciwminowe po uzgodnieniu trwałego rozejmu.
Brytyjski rząd zapowiada, że operacja eskortowa ruszy dopiero po zakończeniu aktywnych działań zbrojnych i osiągnięciu stabilnego porozumienia pomiędzy USA a Iranem. W centrum komunikatów stoi przekaz o konieczności przywrócenia zaufania armatorów oraz zabezpieczenia transportu ropy i LNG przez Cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi istotna część globalnego handlu surowcami energetycznymi, obecnie w dużej mierze wstrzymanego w wyniku konfliktu.
Polecany artykuł:
Dotychczasowa misja HMS "Dragon" na Morzu Śródziemnym i jego zdolności
Przed decyzją o przebazowaniu na Bliski Wschód HMS "Dragon" (D35) realizował zadania na wschodnim akwenie Morza Śródziemnego, w tym w rejonie Cypru. Niszczyciel został wysłany w marcu, aby wzmocnić obronę przeciwlotniczą bazy lotniczej RAF Akrotiri po uderzeniu drona produkcji irańskiej, które – według brytyjskiego resortu obrony – spowodowało ograniczone szkody infrastrukturalne.
Okręt funkcjonował jako kluczowy element układu obrony powietrznej, zapewniając osłonę przeciwlotniczą i przeciwrakietową oraz współpracując z komponentem lotniczym i naziemnym. Według relacji cytowanych przez brytyjskie media, załoga utrzymywała podwyższoną gotowość w strefie zwiększonego ryzyka, a jednostka przechodziła intensywne testy uzbrojenia i systemów wykrywania, potwierdzające zdolność do działania w warunkach nasyconego zagrożenia rakietowego i dronowego.
HMS "Dragon" jest jednym z sześciu niszczycieli typu 45 w Royal Navy, zaprojektowanych przede wszystkim do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej z wykorzystaniem systemu Sea Viper. Okręt dysponuje radarami dalekiego zasięgu i zestawem pocisków przeciwlotniczych zdolnych do zwalczania szerokiego spektrum celów powietrznych – od klasycznych samolotów po pociski manewrujące i drony – co czyni go jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie okrętów w brytyjskiej flocie.
W skład pakietu sił wchodzą także śmigłowce typu Wildcat uzbrojone w pociski Martlet, przeznaczone (m.in.) do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych i szybkich jednostek nawodnych. Taki profil uzbrojenia odpowiada charakterowi zagrożeń obserwowanych w ostatnich latach w rejonie Zatoki Perskiej, Zatoki Omańskiej i Morza Czerwonego, gdzie statki handlowe i okręty były atakowane z użyciem dronów oraz rakiet wystrzeliwanych z brzegu lub z platform morskich.
Źródło: komunikat prasowy Royal Navy