Spis treści
Kwestia wyposażenia Sił Zbrojnych RP, a w szczególności najnowszych platform bojowych, w systemy łączności budzi stałe zainteresowanie opinii publicznej i parlamentarzystów. W odpowiedzi na interpelację poselską (nr 13658) posłów Przemysława Wiplera i Krzysztofa Szymańskiego z Konfederacji, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Paweł Bejda, szczegółowo odniósł się do planów dotyczących produkcji i pozyskiwania radiostacji, w tym tych z polskich zakładów Radmor S.A.
W uzasadnieniu posłów mogliśmy przeczytać:
"W dniu 13 kwietnia 2025 r. sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Pan Paweł Bejda, działając w Pańskim imieniu, udzielił odpowiedzi na interpelację posła Marcina Horały nr 9024 dotyczącą wyboru radiostacji dla bojowych wozów piechoty BORSUK. Powołując się na wymagania Sił Zbrojnych RP, wiceminister Bejda poinformował, że w ramach pracy rozwojowej BWP Borsuk pierwotnie planowano wyposażenie tych pojazdów w polskie radiostacje produkowane przez Radmor SA".
Posłowie zwrócili uwagę, że:
"Jednakże później zmieniono te wymagania w taki sposób, aby polskie radiostacje zostały usunięte z Borsuków i zastąpione zagranicznymi radiostacjami L3Harris. W efekcie decyzji kierownictwa MON od 2028 r. pojazdy Borsuk mają być wyposażane w radiostacje zagraniczne, a nie krajowe. Najbardziej niepokojące są wyjaśnienia przedstawione przez wiceministra Bejdę, które doprowadziły do decyzji o rezygnacji z polskich radiostacji".
Jak możemy przeczytać dalej:
"Głównym powodem zastąpienia radiostacji Radmor urządzeniami L3Harris miała być konieczność zapewnienia interoperacyjności z czołgami Abrams i K2. Tymczasem okazało się, że jedna ze spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA – Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej SA – podjęła współpracę z firmą L3Harris w celu stworzenia konkurencji dla polskiej firmy Radmor SA. Kierownictwo L3Harris zapowiada już, że wspólnie z PGZ/CTM będzie dostarczać polskiej armii nawet 6000 radiostacji RF-9820S Widmo rocznie, które mają zastępować kolejne polskie radiostacje, w tym modele Radmor Perad. Pragniemy przypomnieć Panu Premierowi, że firma Radmor SA od blisko 80 lat stanowi fundament polskiej radiokomunikacji wojskowej, a od ponad 20 lat dostarcza Siłom Zbrojnym RP powszechnie używane radiostacje R-3501 oraz całą rodzinę F@STNET. To w Radmorze ulokowano polską część najważniejszego europejskiego programu radiokomunikacji – ESSOR (European Secure Software-defined Radio), rozwijanego wspólnie z Włochami, Francją, Hiszpanią, Niemcami i Finlandią, jako przeciwwagę dla polityki uzależniania państw NATO od rozwiązań amerykańskich. Od listopada ubiegłego roku program ESSOR wszedł w IV fazę realizacji".
Zauważają oni, że:
"Zakłady Radmor SA w Gdyni – także dzięki środkom budżetowym – opracowały system COMP@N, w ramach którego powstała pierwsza w pełni polska radiostacja certyfikowana przez SKW i dopuszczona do przetwarzania informacji niejawnych. W planach jest rozszerzenie rodziny radiostacji COMP@N o rozwiązania implementujące efekty programu ESSOR. Pierwsze dostawy zostały już zrealizowane na potrzeby programów WISŁA i PILICA, a w najbliższych tygodniach mają ruszyć dostawy dla programu NAREW. W 2026 r. Radmor planuje rozpocząć produkcję kolejnych dwóch typów radiostacji: plecakowej oraz pokładowej (pojazdowej). Ponadto firma przygotowuje się do wielkoskalowej produkcji radiostacji PERAD 5010 przewidzianej jako radiostacja osobista w ramach projektu TYTAN".
Posłowie w swojej interpelacji zadali następujące pytania
- Polskie Stronnictwo Ludowe od lat deklaruje poparcie dla wspierania krajowych zakładów zbrojeniowych, także prywatnych. Czy w związku z tym oraz z faktem certyfikacji systemów łączności Radmor przez SKW, co czyni je jedynymi gwarantami bezpiecznej łączności w Siłach Zbrojnych RP, podejmie Pan decyzję o przywróceniu systemów łączności i radiostacji Radmor do programu BWP Borsuk, tak aby zakłady w Gdyni mogły dalej rozwijać tę polską technologię?
- Czy prawdą jest, że Pański resort planuje zakup kolejnych zagranicznych radiostacji RF-9820S Widmo firmy L3Harris – nawet do 6000 rocznie – zamiast zakupu polskich radiostacji Radmor Perad, biorąc tym samym pełną odpowiedzialność za zaniechanie rozwoju krajowych rozwiązań i zmarnowanie dorobku polskich inżynierów realizowanego również ze środków budżetowych?
- Mając na uwadze, że polskie radiostacje Radmor jako jedyne posiadają certyfikaty SKW i są w całości produkowane pod nadzorem służb oraz zgodnie z wymaganiami wojska, dlaczego MON nadal kupuje radiostacje zagraniczne – w tym L3Harris – odbierając w ten sposób przyszłość polskim pracownikom i krajowej technologii?
- Czy ma Pan świadomość, że brak certyfikatu SKW oraz brak pełnej wiedzy o architekturze radiostacji L3Harris może oznaczać analogiczne ryzyka, jakie wiążą się z systemami typu Pegasus, gdzie tzw. końcówki znajdują się poza kontrolą polskich służb, a dostęp do urządzeń może być potencjalnie realizowany w sposób nieautoryzowany?
- Czy jako wicepremier i minister obrony narodowej podejmie Pan działania na szczeblu rządowym w związku z faktem, że zagraniczna firma L3Harris wykorzystuje państwowe zakłady PGZ/CTM do promowania własnych produktów kosztem polskiego producenta – firmy Radmor SA z Gdyni?
Kryteria doboru sprzętu: interoperacyjność na pierwszym miejscu
W oficjalnym stanowisku resortu obrony narodowej podkreślono, że dobór radiostacji dla wojska uwarunkowany jest przede wszystkim ich przeznaczeniem oraz wymaganiami operacyjnymi. Siły Zbrojne RP pozyskują sprzęt, który spełnia konkretne normy i posiada niezbędne certyfikaty, niezależnie od kraju pochodzenia producenta.
Szczególny nacisk położono na bezpieczeństwo. Wszystkie urządzenia radiowe wykorzystywane do przetwarzania informacji niejawnych, zarówno krajowe, jak i zagraniczne, muszą posiadać certyfikaty bezpieczeństwa teleinformatycznego wydane lub uznawane przez polskie władze bezpieczeństwa, zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych. Jest to standardowa procedura, która gwarantuje bezpieczeństwo przesyłanych danych na współczesnym polu walki.
"Siły Zbrojne RP (SZ RP) pozyskują radiostacje spełniające wymagania operacyjne i funkcjonalne oraz posiadające wymagane certyfikaty niezależnie od kraju producenta. Dobór radiostacji uwarunkowany jest ich przeznaczeniem. Urządzania radiowe wykorzystywane w SZ RP do przetwarzania informacji niejawnej spełniają wymagania bezpieczeństwa teleinformatycznego, posiadają stosowne certyfikaty, wydane lub uznawane na mocy przepisów ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2025 r., poz. 1209) przez krajową władzę bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno sprzętu producentów krajowych, jak i zagranicznych" - czytamy w odpowiedzi na interpelacje.
System łączności w BWP "Borsuk": mariaż polskiej i zagranicznej technologii
Jednym z najistotniejszych punktów odpowiedzi MON jest kwestia systemów łączności dla nowego Bojowego Pływającego Wozu Piechoty "Borsuk", który stanowi fundament modernizacji wojsk zmechanizowanych. Zgodnie z informacją przekazaną przez wiceministra Bejdę, w programie "Borsuk" będą stosowane zarówno radiostacje produkcji RADMOR S.A., jak i producenta zagranicznego.
"W programie BORSUK będą stosowane zarówno radiostacje produkcji RADMOR S.A., jak i producenta zagranicznego, co zapewni interoperacyjność z istniejącymi w Siłach Zbrojnych RP środkami radiowymi w platformach bojowych, a także w ramach współpracy sojuszniczej".
Na początku kwietnia pojawiła się nieoficjalna informacja, że na Borsukach mają być montowane amerykańskie radiostacje pokładowe L3Harris. Zgodnie z odpowiedzią Ministerstwa Obrony Narodowej na interpelację poselską z maja 2025 roku, pierwsze 18 pojazdów, wyposażone zostaną w polskie radiostacje firmy Radmor (model RRC-9311AP), co jest zgodne z pierwotnymi Założeniami Taktyczno-Technicznymi projektu rozwojowego. Od 19. pojazdu wzwyż, począwszy od 2028 roku, montowane będą radiostacje amerykańskiej firmy L3Harris, pracujące w pasmach UKF i KF, co dotyczy łącznie 93 pojazdów z pierwszej partii kontraktu podpisanego w marcu 2025 za 6,5 mld złotych.
Decyzja ta wynika z analiz MON, które podkreślają potrzebę zapewnienia interoperacyjności z istniejącymi systemami łączności w Siłach Zbrojnych RP, w tym z czołgami Abrams i K2, unifikacji środków radiowych, uproszczenia procesów planowania, organizacji, szkolenia i eksploatacji, a także dostępności i terminów dostaw.
Zielone światło dla polskich radiostacji PERAD i Comp@n
Jednocześnie MON zdementował, jakoby planowano pozyskanie innego modelu firmy L3Harris (RF-9820S), który był wymieniony w interpelacji poselskiej. Odpowiedź na interpelację przynosi również pozytywne informacje dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wiceminister Paweł Bejda wyraźnie zaznaczył, że resort przewiduje wykorzystanie radiostacji PERAD oraz radiostacji Comp@n, obu produkowanych w kraju. Co więcej, ich pozyskanie jest już zaplanowane i realizowane.
"Wymieniony w interpelacji typ radiostacji firmy L3Harris (RF-9820S) dotychczas nie był planowany do pozyskania na rzecz SZ RP. Natomiast, przewiduje się wykorzystanie radiostacji PERAD oraz radiostacji Comp@n (obie produkcji krajowej), których pozyskanie jest zaplanowane oraz realizowane".
- Radiostacja PERAD to cyfrowa radiostacja osobista, która ma zapewnić skuteczną łączność na poziomie drużyny.
- Radiostacja Comp@n to z kolei programowalna radiostacja doręczna (SDR - Software Defined Radio), oferująca szerokie możliwości konfiguracji i pracy w różnych pasmach częstotliwości.
MON a PGZ: Jasny podział kompetencji
Wiceminister odniósł się również do kwestii działań promocyjnych spółek wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wyjaśnił, że MON nie ingeruje w kompetencje i plany biznesowe krajowych spółek zbrojeniowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, nadzór właścicielski nad podmiotami przemysłu zbrojeniowego, w tym nad zawieraniem przez nie kontraktów, należy do Ministra Aktywów Państwowych. Rolą MON jest definiowanie wymagań operacyjnych i technicznych dla sprzętu, który ma trafić na wyposażenie żołnierzy.
"W odniesieniu do działań promocyjnych Polskiej Grupy Zbrojeniowej i wchodzących w jej skład spółek informuję, że MON nie ingeruje w kompetencje i plany biznesowe krajowych spółek i zawieranych przez ich zarządy kontraktów, w tym promocyjnych, z podmiotami zagranicznymi. Zgodnie – bowiem - z przepisami ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym (Dz. U. z 2024 r., poz. 125) oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 5 grudnia 2019 r. w sprawie wykazu spółek, w których prawa z akcji Skarbu Państwa wykonują inni niż Prezes Rady Ministrów członkowie Rady Ministrów, pełnomocnicy Rządu lub państwowe osoby prawne, w tym jednoosobowe spółki Skarbu Państwa (Dz. U. z 2024 r., poz. 301), właściwość dotycząca wykonywania praw z akcji i udziałów (a więc nadzór) w spółkach Skarbu Państwa, w tym w podmiotach przemysłu zbrojeniowego, należy do Ministra Aktywów Państwowych".