4 grudnia 2025 r. w Hucie Stalowa Wola odbyła się uroczysta ceremonia przekazania Siłom Zbrojnym Rzeczypospolitej Polskiej pierwszych 15 seryjnych Bojowych Wozów Piechoty Borsuk, które powoli będą zastępować wysłużone już BWP-1 pamiętające czasy PRL-u. Przekazanie pierwszych egzemplarzy otwiera nowy etap modernizacji polskiej armii i stanowi milowy krok w zdolności krajowego przemysłu obronnego. Dostawa ta jest efektem umowy podpisanej w marcu br. z Agencją Uzbrojenia, przewidującej dostawę 111 Borsuków. Następne kontrakty będą podpisywane sukcesywnie w przyszłości, gdyż zapotrzebowanie Wojska Polskiego szacuje się na około 1200 wozów tego typu.
Jak mówił w czasie uroczystości Władysław Kosiniak-Kamysz:
"15 Borsuków dla 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej — jest faktem; niedługo trafią do naszych żołnierzy. Cieszę się z obecności dowódców 16. Dywizji i 15. Brygady, ale też wszystkich żołnierzy, którzy będą posługiwać się tym sprzętem, opanują go w stu procentach, bo to jest wtedy dopiero prawdziwe zwieńczenie wszystkich działań".
Jak mówił dalej wicepremier:
"Chcę wspomnieć mojego zacnego poprzednika, pana ministra Tomasza Siemoniaka, który w 2013 roku był ministrem obrony narodowej i rozpoczął cały proces budowy. Dziękuję tym wszystkim, którzy później nie zmienili decyzji ministra Siemoniaka i kontynuowali projekt aż do momentu, kiedy przyspieszyliśmy w latach 2024–2025, dzięki czemu stał się on faktem i mogliśmy zawrzeć umowę wykonawczą oraz przygotowywać kolejną — tak jak przed chwilą pan prezes powiedział – na 111 Borsuków. To nie jest nasze ostatnie słowo. Razem z panem ministrem Bejdą, z generałem Kuptelem, szefem Agencji Uzbrojenia, przygotowujemy się do kolejnego zamówienia na kolejną partię Borsuków dla Wojska Polskiego. Oczywiście trwają też prace – o czym chciałbym poinformować – nad modyfikacjami. (…) Potrzebne będą również inne wersje – równie przydatne: jako wozy dowodzenia, jako wozy wsparcia dla wojsk chemicznych. Pracujemy we wszystkich tych programach nad różnymi modyfikacjami, zarówno pływającymi, jak i tymi, które zdolności pływania nie będą potrzebowały. Nasze Borsuki nie zapadają w sen zimowy. Nasz Borsuk nie śpi – jest gotowy do pracy cały rok, jest gotowy do działań operacyjnych we wszystkie dni roku, w każdych warunkach, w jakich przyjdzie mu działać".
Wicepremier podziękował pracownikom HSW
"Dzisiaj są z nami w Hucie Stalowa Wola przede wszystkim pracownicy tej niezwykłej fabryki, niezwykłego miejsca. Dumy Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ale myślę — dumy każdego Polaka. (...) Nasze Borsuki nie zapadają w sen zimowy. Nasz Borsuk nie śpi — jest gotowy do pracy cały rok, jest gotowy do działań operacyjnych we wszystkie dni roku, w każdych warunkach, w jakich przyjdzie mu działać".
Głos potem zabrał sekretarz stanu w MON Paweł Bejda, który przypomniał, że "Borsuk był testowany w 15. Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej przez żołnierzy, którzy wydali jednoznaczną opinię: Borsuk jest doskonałym wozem bojowym piechoty. Nasi żołnierze czekają na to „dziecko”, które urodziło się tutaj, w Hucie Stalowa Wola, bo ten bojowy wóz piechoty po pierwsze wypełnia luki po starym, przestarzałym sprzęcie, a jednocześnie daje poczucie bezpieczeństwa żołnierzom. (…) Dziękując wszystkim, którzy od 2013 roku podjęli się działań, aby polskiej armii służył sprzęt nowoczesny i bezpieczny. Ogromne brawa dla was, dla konstruktorów, inżynierów, dla wszystkich tych, którzy byli wizjonerami. Ogromne brawa dla was – pracowników Huty Stalowa Wola. Chcę państwu powiedzieć, że to nie jest ostatnie zamówienie w polskim przemyśle zbrojeniowym. I tak jak pan premier powiedział – stawiamy znak równości między państwowym przemysłem zbrojeniowym, podlegającym Polskiej Grupie Zbrojeniowej, a prywatnym przemysłem zbrojeniowym. Wszyscy jesteście potrzebni. Wszystkie ręce na pokład w związku z tym, co dzieje się w tej chwili za wschodnią granicą, na Ukrainie. Bezpieczeństwo Polski jest priorytetem".
Jak mówił dalej:
"Ogromne brawa dla was dla konstruktorów, inżynierów. Dla wszystkich tych, którzy się nie bali i byli wizjonerami. Chcę państwu powiedzieć, że to nie koniec zamówień w Hucie Stalowa Wola. Huta Stalowa Wola to zakład wiodący, nowoczesny, wyposażony w nowoczesne urządzenia i maszyny. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Jest to dla nas też ogromna szansa, bo zapotrzebowanie na różnego rodzaju sprzęt jest ogromny, jest wielki nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Pielęgnujmy to, co mamy najlepsze, pielęgnujmy Borsuka. Pielęgnujmy nasz przemysł zbrojeniowy" – podkreślił".
Prezes zarządu PGZ S.A. Adam Leszkiewicz podkreślił znaczenie Borsuków dla polskiej armii:
"Po 9 miesiącach od podpisania pierwszej umowy wykonawczej przekazujemy żołnierzom pierwszych 15 Borsuków – najnowocześniejszych w swojej klasie pływających bojowych wozów piechoty. Mówię to z nieukrywaną dumą, bo Borsuki to wynik prac polskiego przemysłu obronnego. Podkreślam słowo „polskiego” bo choć Borsuk produkowany jest tu, w Hucie Stalowa Wola, to sukces Borsuka, jego przełomowa konstrukcja i sprawna produkcja nie byłyby możliwe, gdyby nie skuteczna i efektywna współpraca Polskiej Grupy Zbrojeniowej i wiodących spółek krajowego prywatnego sektora zbrojeniowego. Razem stworzyliśmy wóz, który był przez żołnierzy oczekiwany a dla Wojsk Lądowych stanowić będzie radykalne wzmocnienie zdolności bojowych. Jest to również potwierdzenie, że Polska Grupa Zbrojeniowa i cały polski przemysł obronny skutecznie realizują swoje zadanie wzmocnienia zdolności obronnych Rzeczypospolitej" – mówił prezes zarządu PGZ S.A. Adam Leszkiewicz.
Z kolei jak mówił wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Bąk:
"Przekazujemy dziś do służby w Wojsku Polskim konstrukcję na wskroś nowoczesną, silnie uzbrojoną, z wysoką mobilnością taktyczną, zapewniającą bardzo duży poziom odporności balistycznej oraz przeciwminowej, a do tego – zgodnie z wymogiem Zamawiającego – pływającą. Dumą napawa nas fakt, że Borsuk to wynik prac polskich specjalistów. To dowód na to, że mamy w kraju świetne zespoły inżynierów projektujących sprzęt i uzbrojenie wojskowe na najwyższym, światowym poziomie. Jednocześnie biorąc pod uwagę, że produkcja Borsuka to wynik kooperacji m. in. z naszymi partnerami z prywatnego sektora obronnego, widzimy, że Polska Grupa Zbrojeniowa z powodzeniem pełni rolę integratora krajowego przemysłu obronnego".
Przekazanie polskim Siłom Zbrojnym pierwszych 15 egzemplarzy BWP Borsuk to realizacja pierwszej umowy wykonawczej, podpisanej 27 marca 2025 roku. Umowa, zawarta pomiędzy Agencją Uzbrojenia, reprezentującą Skarb Państwa Polskiego, a konsorcjum firm w składzie: PGZ oraz Huta Stalowa Wola S.A. Wartość umowy wynosi ok. 6,57 mld zł brutto. Realizację dostaw określono na lata 2025-2029. Umowa obejmuje również pakiet szkoleniowy i logistyczny.
Harmonogram dostaw zakłada, że w 2025 roku zostanie dostarczonych 15 pojazdów, w przyszłym roku 3, ale w 2027 już 33. Pozostałe wozy mają trafić do wojska do końca 2029 roku. W tym czasie powinny zostać zawarte kolejne umowy, między innymi obejmujące wersje specjalistyczne. Pierwsze wozy mają zostać przekazane przez producenta w czwartek. Trafią one do 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, wchodzącej w skład 16. Dywizji Zmechanizowanej, która będzie odpowiedzialna za ich wdrożenie i szkolenie w obsłudze tego nowego sprzętu.
BWP Borsuk, pojazd bojowy XXI wieku
Cykl produkcyjny jednego BWP Borsuk trwa około 24 miesiące, począwszy od zamówienia pierwszego komponentu aż do oddania gotowej maszyny. PGZ korzysta z własnej produkcji, ale również sprowadza niektóre komponenty. Borsuk wyróżnia się zdolnością do pływania, co wymaga dodatkowego wyposażenia związanego z łącznością oraz wewnętrznymi systemami wspierającymi obsługę pojazdu. Wszystkie te elementy pochodzą z własnej produkcji lub od sprawdzonych dostawców.
Borsuk mierzy sobie 7,6 m długości, szerokość 3,4 m i 2,9 m wysokości wraz z wieżą. Masa pojazdu z dodatkowym opancerzeniem może sięgać 30 ton. Pancerz ma budowę modułową i jego masa, a więc również poziom ochrony, może być dostosowany do potrzeb bojowych. Moduły opancerzenia dodatkowego zwiększają też pływalność pojazdu.
Napęd Borsuka stanowi silnik wysokoprężny MTU 8V199 TE20 o mocy 720 KM połączony z przekładnią Perkins X300. Zawieszenie oparte jest na sześciu wahaczy hydropneumatycznych, na których osadzone jest 12 kół nośnych, co zapewnia bardzo dobra amortyzacja i płynną, komfortową dla załogi jazdę w terenie.
Bryła pojazdu jest w dużym stopniu pochodną wymogów pływalności i przestrzeni niezbędnej do przewiezienia 6 żołnierzy z pełnym wyposażeniem i uzbrojeniem oraz trzyosobowej załogi, złożonej z dowódcy, operatora uzbrojenia i kierowcy. Cała dziewiątka kryje się w najsilniej opancerzonej części pojazdu, czyli w kadłubie, gdyż zastosowano w Borsuku wieżę bezzałogową ZSSW-30 stworzoną również przez polski przemysł obronny w konsorcjum składającego się z Huty Stalowa Wola S.A oraz WB Electronics S.A.
Wieża jest uzbrojona w armatę automatyczną kalibru 30 mm, dwie wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike i karabin maszynowy kalibru 7,62 mm. Uzbrojenie jest w pełni stabilizowane i współpracuje z systemem obserwacyjno-celowniczym, który wykorzystuje elementy Sztucznej Inteligencji. Ogień można prowadzić równie skutecznie w dzień i w nocy, podczas jazdy, a nawet w czasie pokonywania przeszkód wodnych.
Pojazd posiada najnowsze systemy łączności i wymiany danych oraz cyfrowy system obserwacji w zakresie 360 stopni, który pozwala obserwować otoczenie w świetle widzialnym i podczerwieni zarówno załodze jak i desantowi, co pozwala na zwiększenie skuteczności i wzrost świadomości sytuacyjnej podczas działań.