Spis treści
W środę (22 kwietnia), podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) Arkadiusz Bąk zapewnił, że terminy realizacji kluczowych projektów finansowanych z programu SAFE nie są zagrożone. Jest to kluczowa informacja, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych obaw związanych z wetem prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy wdrażającej unijny mechanizm. Bąk podkreślił, że PGZ dąży do maksymalnego wykorzystania obecnego okna zakupowego w formule Single Procurement.
„Gdybyśmy w terminie mieli zamkniętą sprawę ustawy SAFE, sytuacja byłaby prostsza. Polska zafundowała sobie trudniejsze warunki biznesowe, niż mogła mieć” – ocenił Bąk, odnosząc się do kwestii legislacyjnych. Mimo tych wyzwań, zapewnił, że terminy realizacji kluczowych projektów, w tym systemu SAN, są bezpieczne.
Dyrektor Departamentu Projektów Strategicznych w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Marcin Kubicza, potwierdził, że zamówienia zostaną zrealizowane zgodnie z harmonogramem. Zaznaczył również, że wcześniejsze inwestycje przyczynią się do zwiększenia potencjału produkcyjnego grupy w okresie trwania programu.
„Spółka PGZ dowiezie wolumeny, które zgłosiła. Challenge'ujemy spółkę bardzo mocno” – dodał Kubicza, podkreślając zaangażowanie w realizację celów.
Wyzwania i przyszłość programu SAFE
Zgodnie z unijnymi regulacjami, do 30 maja 2026 roku państwa członkowskie mają możliwość lokowania zamówień bezpośrednio w rodzimym przemyśle. Po tym terminie priorytetem staną się zakupy wspólne (Common Procurement), realizowane przez co najmniej dwa kraje. Minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, odpowiedzialna za program SAFE, podkreśliła, że instrument ten stanowi pomost do nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, rozpoczynającej się w 2028 roku. Poinformowała również, że ewentualna druga edycja programu (SAFE 2) będzie oparta wyłącznie na zakupach wspólnych.
„Jeżeli będzie SAFE 2, to już na pewno będzie tylko na wspólnych zakupach” – zaznaczyła Sobkowiak-Czarnecka.
Przedstawicielka rządu wspomniała także o uruchomieniu mniejszych projektów wspierających innowacje. Wymieniła program grantowy EDIP, przeznaczony dla firm zbrojeniowych, oraz platformę Agile, która ma służyć współpracy wojska ze startupami.
Współpraca międzynarodowa i nowe technologie
Zmianę strategii dostrzegają również firmy z USA, co jest związane z wymogiem 65-procentowego udziału komponentów z Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Dyrektor generalny Northrop Grumman Polska, Krzysztof Krystowski, zapowiedział możliwość współpracy przy budowie bezzałogowego samolotu myśliwskiego w programie Loyal Wingman (Collaborative Combat Aircraft).
„Nasza oferta dla polskiego przemysłu zakłada nie tylko dostawy, ale wspólny projekt. Dajemy design i technologię, a polskie firmy mogą budować cały płatowiec i integrować własne systemy” – wyjaśnił Krystowski, otwierając drogę do nowoczesnych rozwiązań technologicznych.
Finansowanie i jego przeznaczenie
We wtorek (21 kwietnia) Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że pierwsze środki z unijnego mechanizmu SAFE mogą trafić do Polski w ciągu kilku tygodni, ponieważ Komisja Europejska kończy prace nad ostateczną wersją umowy pożyczkowej. Program SAFE (Security Action for Europe), zatwierdzony w połowie lutego bieżącego roku przez Radę UE, to instrument finansowy, który ma zapewnić państwom członkowskim do 150 mld euro pożyczek na inwestycje w przemysł obronny. Polska jest jego największym beneficjentem i otrzyma łącznie 43,7 mld euro.
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE, co było reakcją na obawy dotyczące jego kształtu. W odpowiedzi na to weto, Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ).
Przekierowanie środków z SAFE do FWSZ wiąże się jednak z pewnymi trudnościami – pieniądze z Funduszu mogą być wykorzystywane wyłącznie na potrzeby wojska, co może uniemożliwić ich przeznaczenie – jak wcześniej planowano – na wsparcie służb takich jak Policja i Straż Graniczna oraz na infrastrukturę. Według deklaracji rządu, 89% środków z SAFE miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, wspierając tym samym rozwój krajowego przemysłu obronnego.