- Izba Reprezentantów USA przegłosowała w środę swoją wersję ustawy o wydatkach obronnych (NDAA) o wartości 1,15 biliona dolarów, co stanowi największy roczny wzrost wydatków wojskowych w historii.
- Projekt przewiduje podwyżki dla żołnierzy, zwiększenie zdolności produkcyjnych przemysłu obronnego oraz utworzenie programu rozszerzającego współpracę obronną między USA a Polską.
- Ważnym zapisem jest wymóg, aby administracja USA uzasadniła wycofanie wojsk lub sprzętu z Europy, jeśli nie zostaną one przeniesione na wschodnią flankę NATO, w tym do Polski.
- Dalsza droga legislacyjna ustawy będzie skomplikowana ze względu na sprzeciw większości Demokratów i konieczność negocjacji między Izbą Reprezentantów a Senatem.
W środę (23 lipca) Izba Reprezentantów USA przegłosowała swoją wersję ustawy o wydatkach obronnych (NDAA) o wartości 1,15 biliona dolarów. Projekt, przyjęty stosunkiem głosów 216 do 212, spotkał się ze sprzeciwem większości Demokratów, którzy opowiedzieli się przeciwko niemu, m.in. na znak protestu przeciwko wojnie z Iranem. Jak podaje „New York Times”, "Projekt ustawy, który poparli prawie wszyscy Republikanie, siedmiu było przeciw, przewiduje największy roczny wzrost wydatków wojskowych we współczesnej historii". Ustawa zakłada m.in. podwyżki wynagrodzeń dla żołnierzy oraz zwiększenie zdolności produkcyjnych amerykańskiego przemysłu obronnego, podnosząc budżet obronny o ponad 227 miliardów dolarów w porównaniu z poprzednim rokiem. Republikanie argumentują, że tak znaczący wzrost jest niezbędny w obliczu rosnących zagrożeń w międzynarodowym środowisku bezpieczeństwa.
Co NDAA oznacza dla Polski?
Jednym z kluczowych zapisów przegłosowanego projektu jest utworzenie programu mającego na celu rozszerzenie współpracy między przemysłem obronnym USA i Polski. Celem tego programu jest "zwiększenie zdolności do wspólnej produkcji uzbrojenia, wzmocnienie odporności łańcuchów dostaw oraz wsparcie gotowości operacyjnej sił zbrojnych USA i ich sojuszników".
Polecany artykuł:
Gwarancje dla Wschodniej Flanki NATO
Projekt ustawy zawiera również zapisy dotyczące rozmieszczenia wojsk USA w Europie, które są szczególnie istotne dla wschodniej flanki NATO. Zakłada on, że administracja USA, w przypadku wycofania żołnierzy lub sprzętu z Europy, musiałaby "wykazać, że nie było możliwe ich przeniesienie na wschodnią flankę NATO, w tym do Polski". Ponadto, dokument wymaga od Pentagonu przedstawienia raportu dotyczącego przeglądu rozmieszczenia sił USA w Europie w ciągu 90 dni po wejściu w życie ustawy. W analizie zmian obecności wojsk amerykańskich, Pentagon będzie musiał ocenić "względne skutki rozmieszczenia sił rotacyjnych w porównaniu z siłami stacjonującymi na stałe". Ma to na celu zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa w regionie.
Dalsza droga legislacyjna NDAA
Dalsza droga legislacyjna projektu ustawy NDAA może być skomplikowana. W ubiegłym tygodniu Demokraci w Senacie zablokowali projekt ustawy w tej izbie, protestując przeciwko wojnie z Iranem oraz braku konsultacji z Kongresem przez prezydenta Donalda Trumpa w sprawie skierowania amerykańskich sił zbrojnych do udziału w konflikcie. Ostateczny tekst ustawy NDAA zostanie wypracowany w negocjacjach między przedstawicielami obydwu izb Kongresu. Jeśli kompromisowa wersja zostanie przez nie przyjęta, zostanie przekazana prezydentowi, który będzie mógł ją podpisać albo odrzucić. Zazwyczaj jako datę graniczną przyjęcia ustawy przyjmuje się 1 października (rozpoczęcie nowego roku fiskalnego), jednak w praktyce proces ten często się przedłuża, tak jak miało to miejsce w przypadku obowiązującej obecnie ustawy, uchwalonej pod koniec grudnia ubiegłego roku.