Spis treści
- Inicjatywa „Złotej Floty”: Fundament przyszłej potęgi morskiej
- Koncepcja walki marynarki wojennej i rozszerzony manewr morski
- „Strategia Hedgingowa”: Odpowiedź na nieprzewidywalność
- Rola systemów bezzałogowych i „dostosowanych sił”
- Wyzwania: Od przemysłu po globalne zagrożenia
- Nowa koncepcja odstraszania
Wydany 15 stycznia 2026 roku komunikat „The Way We Fight” to czwarty z serii dokumentów strategicznych, w których admirał Daryl Caudle nakreśla wizję przyszłości US Navy. Podstawowym założeniem jest odejście od przekonania o niekwestionowanej dominacji na morzu na każdym etapie konfliktu. W dokumencie podkreślono, że konkurenci o zbliżonym potencjale rzucają wyzwanie amerykańskim wpływom w kluczowych regionach, takich jak zachodni Pacyfik, Daleka Północ czy Morze Czerwone.
Nowe wytyczne, określane jako US Navy Fighting Instructions, mają stanowić transformacyjne ramy, które będą kierować przyszłymi inwestycjami, priorytetami i decyzjami politycznymi sił morskich. Strategia opiera się na trzech filarach określonych przez admirała Caudle'a: Foundry (zaplecze przemysłowe), Fleet (flota) i Fight (walka), co ma zapewnić kompleksowe podejście do budowania gotowości bojowej.
Jak mówił admirał:
"Dziś działamy w erze, w której mamy do czynienia z innymi wielkimi mocarstwami, ale być może równie niepokojącymi, z wieloma bardziej asymetrycznymi i asynchronicznymi zagrożeniami, które sprawiają, że sytuacja geopolityczna jest najbardziej złożona w mojej karierze. Jest to era zdefiniowana przez bezprecedensowy postęp technologiczny, w której nasi konkurenci i stale ewoluujący przeciwnicy wprowadzają innowacje w tempie pojawiających się zagrożeń. W tym bezlitosnym środowisku niezdecydowanie, brak koncentracji i słabe wyniki są bezlitośnie karane. Najważniejsze jest to, że globalne środowisko bezpieczeństwa zmienia się, a nasze rosnące zagrożenia na całym świecie w połączeniu z coraz niższymi kosztami wejścia na rynek nadal ewoluują pod względem wyrafinowania, zasięgu i śmiertelności".
W opinii admirała:
"Niezależnie od tego, czy budujemy Marynarkę Wojenną z myślą o scenariuszach o wysokim ryzyku i niskim prawdopodobieństwie, czy o niskim ryzyku i wysokim prawdopodobieństwie, w obu przypadkach otrzymujemy nadmierną lub niedostateczną liczbę żołnierzy, którzy są niedostatecznie zoptymalizowani pod kątem konkretnych przypadków użycia, które mogą nigdy nie ziścić się. Z mojej perspektywy, aby naprawdę zagwarantować sobie długowieczność jako wiodące supermocarstwo świata, musimy zbudować siły o wszechstronnym zasięgu, zdolne do walki z każdym przeciwnikiem, w każdym miejscu i o każdej porze".
Inicjatywa „Złotej Floty”: Fundament przyszłej potęgi morskiej
Centralnym elementem modernizacji sił jest inicjatywa „Złotej Floty”, mająca na celu zapewnienie wiarygodności, odporności i skuteczności amerykańskiej potęgi morskiej. Zakłada ona budowę floty zdolnej do działania w zróżnicowanych warunkach, integrując platformy załogowe i bezzałogowe, artylerię dalekiego zasięgu oraz systemy autonomiczne.
W ramach tej koncepcji siły morskie będą zorganizowane w "Dostosowane Grupy Bojowe" (Tailored Battle Groups), które integrują:
- Lotniskowce i nowe pancerniki.
- Duże i małe okręty nawodne.
- Okręty podwodne.
- Zasoby lotnicze.
- Zaawansowane systemy bezzałogowe.
Formacje te mają na celu zwiększenie przeżywalności i skuteczności poprzez rozproszone czujniki i adaptowalne ładunki bojowe. Mają działać w ramach Wzmocnionych Ram Dowodzenia Misją (Enhanced Mission Command Framework), co ma wzmacniać inicjatywę dowódców niższego szczebla przy jednoczesnym zachowaniu jedności działań.
Koncepcja walki marynarki wojennej i rozszerzony manewr morski
Sposób, w jaki te siły mają być użyte, kodyfikuje "Koncepcja Walki Marynarki Wojennej" (Marine Warfighting Concept). Kładzie ona nacisk na zdobywanie i utrzymywanie kontroli nad morzem poprzez globalne manewry, a w razie potrzeby stosowanie asymetrycznej blokady. Kluczowym elementem jest tu "Rozszerzony Manewr Morski" (Expanded Maritime Maneuver), który łączy wczesne opracowywanie celów, ciągłe wykrywanie oraz wykorzystanie niestandardowych wektorów ataku, aby dezorientować i uniemożliwiać przeciwnikowi realizację jego celów.
„Strategia Hedgingowa”: Odpowiedź na nieprzewidywalność
Jednym z najczęściej komentowanych elementów nowej wizji jest „strategia hedgingowa” (Hedge Strategy), którą admirał Caudle przedstawił na konferencji Apex Defense. Jej celem jest uniknięcie budowy floty „kruchej, jednozadaniowej”, która byłaby albo zbyt rozbudowana do walki na najwyższym szczeblu, albo niedostosowana do codziennych operacji kryzysowych.
Strategia ta zakłada zrównoważenie inwestycji w zaawansowane, drogie platformy (przeznaczone do konfliktów o wysokiej intensywności) oraz w tańsze, skalowalne i elastyczne rozwiązania, które można dostosować do konkretnych zagrożeń. Chodzi o to, by US Navy była gotowa na całe spektrum konfliktów – od bitew na dużą skalę po działania o niskiej intensywności – bez nadmiernego inwestowania w jeden, konkretny scenariusz, który może nigdy się nie zmaterializować.
Rola systemów bezzałogowych i „dostosowanych sił”
W praktyce „strategia hedgingowa” będzie realizowana poprzez wdrażanie tzw. „Sił Dostosowanych” (Tailored Forces) i „Dostosowane kompensacje” (Tailored Offsets). Są to skalowalne, modułowe pakiety zdolności, które mają wzmacniać główne siły bojowe. Przykłady takich rozwiązań to:
- Łatwe do uzupełnienia bezzałogowe jednostki nawodne (USV).
- Średnie bezzałogowe jednostki podwodne (UUV) przeznaczone do rozpoznania i ataku.
- Tanie, masowe systemy do przechwytywania dronów.
Te zdolności mają pozwolić marynarzom radzić sobie w sytuacjach o dużym znaczeniu, ale niskim prawdopodobieństwie, bez konieczności angażowania najdroższych zasobów, jakimi są grupy uderzeniowe lotniskowców.
Wyzwania: Od przemysłu po globalne zagrożenia
Admirał Caudle otwarcie przyznał, że Marynarka Wojenna stoi przed poważnymi wyzwaniami. Należą do nich ograniczenia amerykańskiej bazy przemysłowej, która pozostaje w tyle za rosnącym popytem, a także lata odkładanych inwestycji w stocznie i fabryki amunicji. Podkreślił również problemy z rekrutacją i utrzymaniem gotowości floty, która jest przeciążona zadaniami na Pacyfiku i Bliskim Wschodzie.
Nowa strategia jest więc również odpowiedzią na potrzebę rewitalizacji amerykańskiego przemysłu stoczniowego, co jest jednym z celów inicjatywy „Złotej Floty”.
Poza tym, jak informowało US Navy, Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych planuje wykorzystać komponenty drukowane w technologii 3D, aby przyspieszyć rozwój floty i obniżyć koszty. W raporcie Dowództwa Systemów Morskich Marynarki Wojennej stwierdzono, że do 2025 roku technologia wytwarzania addytywnego „przejdzie od obiecującej zdolności do zdolności operacyjnej”.
Dwa przykłady, które Marynarka Wojenna wymienia jako szczególnie znaczące osiągnięcia minionego roku, dotyczą zastosowania komponentów drukowanych w technologii 3D na okrętach. Stocznia Huntington Ingalls Industries zainstalowała drukowany w technologii 3D element zaworu metalowego w pomieszczeniu pomp na nowym lotniskowcu typu Ford, USS Enterprise. Podobne plany dotyczą także kolektorów na nowym okręcie USS Doris Miller, zastępujących tradycyjne metody odlewania, których wykonanie zajmuje więcej czasu.
Inna stocznia Newport News Shipbuilding należąca do HII w ubiegłym roku dokonała kolejnego przełomu, instalując drukowaną w technologii 3D część na okręcie podwodnym typu Virginia. Część spełniała normy dla komponentów okrętów podwodnych, które muszą być odporne na działanie na morzu. Dlatego też mając na uwadze sukcesy w ułatwianiu i obniżaniu kosztów prac konserwacyjnych i naprawczych, Marynarka Wojenna zamierza rozszerzyć zastosowanie druku 3D w całej służbie jako nowego rozwiązania długotrwałych problemów.
Polecany artykuł:
Nowa koncepcja odstraszania
Nowe wytyczne podkreślają, że znaczna część codziennych działań US Navy – takich jak ćwiczenia, patrole i operacje – ma na celu odstraszanie potencjalnych przeciwników i zniechęcanie ich do eskalacji. Aby wzmocnić te wysiłki, ogłoszono opracowanie "Koncepcji Odstraszania Marynarki Wojennej", która ma integrować i wzmacniać odstraszający wpływ codziennych operacji, jednocześnie zmniejszając ryzyko błędnej oceny sytuacji prowadzącej do konfliktu.
Nowa strategia Marynarki Wojennej USA na 2026 rok to ambitna próba adaptacji do zmieniającego się świata. Poprzez koncepcje takie jak „Złota Flota” i „strategia hedgingowa”, US Navy dąży do stworzenia sił bardziej elastycznych, wszechstronnych i odpornych. Zamiast przygotowywać się na jeden, przewidywalny rodzaj wojny, stawia na zdolność do szybkiego reagowania na różnorodne zagrożenia od rywalizacji mocarstw po asymetryczne ataki z użyciem tanich technologii. Ostatecznym celem jest utrzymanie przewagi morskiej Stanów Zjednoczonych w coraz bardziej złożonym i niebezpiecznym środowisku międzynarodowym. Czy to się uda? Czas pokaże.