- Krajowa Grupa Spożywcza to strategiczne narzędzie państwa, kluczowe dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski i stabilizacji rynku.
- Transformacja Pszczółki w producenta racji wojskowych oraz zabezpieczenie dostaw energii i infrastruktury krytycznej to priorytety spółek Skarbu Państwa.
- Wiceminister MAP Grzegorz Wrona mówi też, jak Polska wzmacnia odporność na kryzysy, łącząc bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne w nowej strategii.
***
Portal Obronny: - W Ministerstwie Aktywów Państwowych odpowiada pan za sektor rolno-spożywczy. Jaką rolę w budowaniu bezpieczeństwa żywnościowego Polski powinna dziś odgrywać Krajowa Grupa Spożywcza?
Wiceminister MAP Grzegorz Wrona: - Krajowa Grupa Spożywcza ma w swoim portfelu szereg spółek, które oddziałują na bezpieczeństwo żywnościowe. Pewną ciekawostką jest to, że to bezpieczeństwo żywnościowe rozpoczyna się już od nasiona, od pozyskania surowca do zasiewu, bo już w tym momencie może być ingerencja w ten zasób siewny, która skutecznie może powodować na przykład to, że produkcja żywności będzie miała ograniczone plony, bo ta dywersja na skalę światową dzisiaj jest bardzo profesjonalnie przygotowywana lata wcześniej.
- A jakie najważniejsze zadania stawia dziś MAP przed Krajową Grupą Spożywczą, aby finalnie wzmacniała bezpieczeństwo żywnościowe Polski, a jednocześnie dawała polskim rolnikom większą stabilność i możliwość rozwoju?
- Przemysł spożywczy oparty jest o przetwórstwo, wcześniej produkcję rolną, produkcję zwierzęcą, roślinną. On ulega oczywiście nie tylko cyklom przyrodniczym, ale również cyklom koniunkturalnym, które są związane z tym, co się dzieje na świecie w danym momencie. I państwo musi mieć rodzaj narzędzia do reakcji na sytuacje kryzysowe, zarówno w obszarze militarnym, jak i właśnie w obszarze spożywczym. Krajowa Grupa Spożywcza to organizacja firm, które w istotny sposób w niektórych obszarach mogą wpływać na przykład na regulację podaży danego surowca albo przez interwencyjny skup, co się dzieje w przypadku zbóż, ziaren zbóż, pszenicy, kukurydzy, rzepaków.
Wtedy mamy dedykowaną firmę Elewarr lub możemy reagować w sytuacji, kiedy ta nadprodukcja zbóż może być eksportowana poza kraj lub importowana w przypadku niedoborów. Te regulacje przepływów produkcji spożywczej zawsze będą podlegały rygorom rynkowym, bo Ministerstwo Aktywów Państwowych jest aktywnym właścicielem i nie jest jego rolą ingerować w biznes - jest częścią tego biznesu. Naszym zadaniem jest, aby Krajowa Grupa Spożywcza stanowiła zaplecze dla producentów rolnych, ale w obszarze na przykład nadmiaru produkowanej żywności, przetwarzać ją choćby w energię elektryczną.
I tutaj mamy przykład współdziałania spółki Enea z KGS-em w budowie dwóch bloków biometanowych, każdy powyżej 9 MW, lub współpraca między Agencją Mienia Wojskowego a zapowiadaną w strategii zmianą producenta słodyczy, producenta cukierków Pszczółka, na przebranżowienie się czy przekierowanie produkcji na cele produkcji na przykład batonów o długim terminie ważności, wysokoenergetycznych, wysokobiałkowych, które będą służyły w czasie pokoju, który mam nadzieję będzie trwał wiecznie, na rzecz tych, którzy są w wojsku, tych, którzy są w służbach mundurowych, też dla sportowców, a w sytuacji zagrożenia - będzie stanowił zaplecze. I tu już mówimy w tym przypadku stricte o produkcji żywności pod cele obronne.
- Wspominał pan o Pszczółce, że ta spółka może produkować specjalistyczne produkty o wieloletnim terminie przydatności, również z potencjałem na potrzeby wojska. Na jakim etapie są obecnie prace w tym zakresie?
- Jesteśmy już po testach, które umożliwiają wprowadzenie tego typu produktów do produkcji. Mamy pełną jasność co do wymaganych nakładów i chcemy finalizować podpisanie umowy, które będzie wiązało się z przejęciem części kompetencji na rzecz Wojska Polskiego przez Agencję Mienia Wojskowego.
- Odpowiada Pan również za część aktywów związanych z energetyką. Jaką rolę powinny dziś odgrywać spółki Skarbu Państwa w zwiększeniu odporności Polski na kryzysy energetyczne?
- 28 kwietnia ubiegłego roku w Hiszpanii nastąpiła przerwa w dostawie energii elektrycznej - Hiszpania się zatrzymała. To jest historia, która jeszcze wcześniej nie mieściła nam się w głowach, a spowodowała kompletny paraliż państwa. Wszystko stanęło. Łatwo sobie wyobrazić, że brak energii elektrycznej właściwie uniemożliwia dzisiaj funkcjonowanie: od wind po jakąkolwiek komunikację. Więc ciężar, który spoczywa dzisiaj na wytwórcach energii elektrycznej, czyli spółkach Skarbu Państwa, które są zarządzane czy nadzorowane przez Skarb Państwa, to jest zapewnienie energii elektrycznej w czasie wojny i pokoju.
- A jak obecnie sytuacja geopolityczna zmieniła podejście Polski do bezpieczeństwa energetycznego? Czy pojawiły się nowe zagrożenia, na które jeszcze kilka lat temu nie musieliśmy być przygotowani?
- Nawet kilka miesięcy temu nie musieliśmy być przygotowani albo nie mieściła nam się w głowie taka sytuacja, że będziemy eksportować duże ilości energii elektrycznej do Niemiec. A robimy to dlatego, że gaz ma takie ceny, że ta energia jest towarem, który od nas jest kupowany, a ten towar w 60 proc. pochodzi z węgla. Nie mieściło nam się w głowach, bo cała Europa szła w kierunku myślenia kategorycznego, które pozwalało sądzić, że zabezpieczymy się w obszarze OZE, dając bardzo szybko gwarancję funkcjonowania rozproszonej energetyki.
Ale nagle inwazja czy to, co się dzisiaj dzieje w Cieśninie Ormuz i ta dysproporcja między ceną ropy a gazu, spowodowało, że znowu musimy ten wyznaczony kierunek w energetyce korygować. Energia elektryczna to wytwarzanie energii, dystrybucja energii i konsumpcja tej energii. Sposób konsumpcji tej energii zmienia się w ostatnich 10 latach w sposób radykalny. Zmienia się również wytwarzanie. Jesteśmy w procesie budowy elektrowni atomowych i dopóki my tego efektu pierwszego prądu na wyprowadzeniu mocy z elektrowni atomowej nie uzyskamy, wszystko, co dzisiaj mamy w naszym portfelu wytwórczym, jest naszą przewagą. I to są zmiany, na które pan zwraca uwagę.
- A gdzie pan widzi dziś największe wyzwania - w zabezpieczeniu dostaw surowców, stabilności sieci energetycznej czy ochronie infrastruktury krytycznej? Który z tych obszarów powinien być w najbliższych latach naszym największym priorytetem?
- Patrząc na to, co się dzieje dzisiaj na świecie i w Europie, patrząc na zjawiska choćby ostatnich kilku tygodni w Niemczech, związane z atakiem na infrastrukturę, to obszar infrastruktury krytycznej, zabezpieczenie ciągłości produkcji i dostaw surowca jest kluczowym aspektem. Musimy patrzeć na to zupełnie inaczej. To są nowe zjawiska, które zaburzają normalne funkcjonowanie państwa. Brak energii elektrycznej jest jak brak powietrza - bez niego nie jesteśmy w stanie oddychać. Energia elektryczna napędza całą gospodarkę, a jej przerwanie, nawet czasowe, jest bardzo kosztowne.
Rozmawiał: Piotr Miedziński
Not. MAO