- Wicepremier Kosiniak-Kamysz w wywiadzie ujawnia globalne zainteresowanie polskim przemysłem obronnym, podkreślając przełomowe deklaracje Kanady.
- Kanada chce kupować polskie uzbrojenie dla Ukrainy, co wraz z dynamicznym wzrostem produkcji (np. amunicji) umacnia Polskę jako kluczowego dostawcę.
- Polska dąży do półmilionowej armii, wzmacnia rezerwę, a Agencja Uzbrojenia ma stać się globalnym promotorem eksportu – sprawdź, jak to zmieni obronność kraju.
***
Portal Obronny: - Jesteśmy w Kielcach, które przez kilka dni są stolicą obronności. A pan ma bardzo pracowity dzień.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz: - Zaczęliśmy już wcześniej (w poniedziałek – red.) – od pokazów wojskowych użycia sprzętu w Nowej Dębie, sprzętu, który dzisiaj jest tutaj prezentowany przez Wojsko Polskie, podpisania umowy ze Słowacją na baterie San, które będziemy dostarczać, na amunicję, którą będziemy wspólnie produkować. Do tego dochodzi powitanie i obecność ministra obrony Kanady. Kanada jest krajem wiodącym tegorocznego MSPO w Kielcach. 250 firm i instytucji z Kanady - to jest rekord, a targi regionalne uczyniliśmy po trzech latach targami globalnymi.
- Sytuacja geopolityczna jest taka, że zainteresowanie przemysłem zbrojeniowym, także polskim, jest ogromne…
- Ale tę sytuację trzeba też zagospodarować. Bo są państwa, które są w podobnej sytuacji i tego nie zrobiły. Są rządy, które potrafią to zrobić – tak jak nasz – i są takie, które nie potrafią.
- Atmosfera się też zmienia, bo my już nie tylko kupujemy za granicą. Dzisiaj Amerykanie zainteresowani są niektórymi naszymi produktami, a Kanadyjczycy przyjeżdżają i mówią: „My chętnie coś kupimy, coś sprzedamy, coś zbudujemy razem”. A na stoisku PGZ podpisano kilka umów na temat rozwojowych technologii.
- Zdradzę ważną rzecz, pierwszy raz w Portalu Obronnym: w rozmowie z moim kanadyjskim odpowiednikiem padło, że Kanada dużo pomaga Ukrainie, od początku, zresztą jest duża diaspora ukraińska w Kanadzie, ok. 2 milionów osób. Zresztą premier Trudeau (Justin Trudeau - były premier Kanady - red.) był inicjatorem wsparcia dla Ukrainy jeszcze w 2022 roku. I dziś Kanadyjczycy mówią: „Chcemy kupować w Polsce, żeby potem ten sprzęt był dostarczany na Ukrainę”. To chyba pierwszy raz, kiedy ktoś mówi do naszego przemysłu zbrojeniowego: wyprodukujcie, my to kupimy i dostarczymy na Ukrainę. To jest bardzo dobra sytuacja dla nas.
- To bardzo dobra informacja dla polskiego przemysłu i dobra dla Kanady…
- I dla Ukrainy.
- Pojawiają się pytania, czy jesteśmy w stanie dostarczyć wszystkie zamówienia w ramach programu SAFE dla polskiej armii, jeszcze dodatkowo realizując jednocześnie zamówienia zagraniczne, eksportowe?
- Zdolności polskiego przemysłu rosną. PIORUN jest tego dobrym przykładem – w ciągu ostatnich trzech lat 2,5 raza zwiększyła się produkcja PIORUNA w Polsce. Amunicja -różnego kalibru – nam zależy najbardziej na tym kalibrze 155 mm i tu będziemy osiągać zdolności 30-krotnie wyższe niż jak zaczynaliśmy rządy. To wzrasta, ale nie spełnia jeszcze naszych oczekiwań. To też nie jest tak, że jakikolwiek przemysł obronny w państwach zachodnich, w tym w Polsce, spełnia oczekiwania rządów w zakresie terminów dostaw, wielkości kontyngentów, które muszą być dostarczone.
Zdradzę ważną rzecz, pierwszy raz w Portalu Obronnym: w rozmowie z moim kanadyjskim odpowiednikiem padło, że Kanada dużo pomaga Ukrainie, od początku, zresztą jest duża diaspora ukraińska w Kanadzie, ok. 2 milionów osób. Zresztą premier Trudeau (Justin Trudeau - były premier Kanady - red.) był inicjatorem wsparcia dla Ukrainy jeszcze w 2022 roku. I dziś Kanadyjczycy mówią: „Chcemy kupować w Polsce, żeby potem ten sprzęt był dostarczany na Ukrainę”. To chyba pierwszy raz, kiedy ktoś mówi do naszego przemysłu zbrojeniowego: wyprodukujcie, my to kupimy i dostarczymy na Ukrainę. To jest bardzo dobra sytuacja dla nas - mówi dla Portalu Obronnego wicepremier.
- Widzi Pan szansę, że to się zmieni?
- To się dzieje. Pokazanie tutaj, w Kielcach, CWBP-a (Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty – red.) po roku, a nie po 12 latach – to jest zmiana, która następuje. Jest coraz więcej pracowników w sektorze obronnym, praca na trzy zmiany. Ale tego jest wciąż za mało. Musi być intensywniej, mocniej, ale musi tez być promocja polskich produktów za granicą – stąd pomysł Agencji Uzbrojenia 2.0. Dzisiaj Agencja Uzbrojenia kupuje dla polskiej armii, kupuje też armii sojuszniczych. I w programie SAFE to będzie w piątek podpisanie tutaj umowy wykonawczej na PIORUN-y dla Polski, Litwy i Łotwy, ale też Norwegii. Chcemy jednak, żeby Agencja promowała polski przemysł za granicą, sprzedawała od polskich firm za granicą i pośredniczyła w tej sprzedaży. Była gwarantem, że to jest sprawdzony partner i chcemy go promować na świecie. Tak się dzieje w Turcji, trochę się na Turcji wzorujemy. Przemysł zbrojeniowy Turcji, który przez 20 lat wykonał gigantyczny postęp jest inspiracją dla nas.
- To jest też przemysł, który był mocno wspierany przez państwo.
- Tego nam nie można odmówić! Ostatnie wydatki z SAFE-u to jest przede wszystkim polski przemysł zbrojeniowy.
- Tak, ale myślałem bardziej o możliwościach eksportowych. Turecki przemysł ma ogromne wsparcie…
- Widziałem, że pan prezydent się chwalił, że będzie zabierał na pokład samolotu polskich przedsiębiorców. Ja to robię od pierwszego dnia. Ale to jest za mało. Cieszę, że prezydent idzie naszym śladem i śladem prezydenta Dudy, o którym jakoś zapomnieli nasi oponenci… I śladem prezydenta Komorowskiego, Kwaśniewskiego… Ale to nadal za mało. Musi być do tego powołana instytucja, która autentycznie jest obecna. Tak jak szef Agencji Uzbrojenia tureckiego jest tutaj od rana i promuje turecki przemysł na targach w Polsce, tak szef Agencji Uzbrojenia w Polsce i ministrowie za to odpowiedzialni będą jeszcze silniej reprezentować Polskę w różnych miejscach. Do tego potrzebna jest ustawa.
- To wymaga szerszej współpracy, chociażby ministra spraw zagranicznych.
- To wymaga przyjęcia dobrego rozwiązania ustawowego, wzmocnienia kadrowego Agencji Uzbrojenia, dania jej nowych kompetencji i jesteśmy w stanie z tym „pojechać” bardzo mocno do przodu.
Dzisiaj Agencja Uzbrojenia kupuje dla polskiej armii, kupuje też armii sojuszniczych. I w programie SAFE to będzie w piątek podpisanie tutaj umowy wykonawczej na PIORUN-y dla Polski, Litwy i Łotwy, ale też Norwegii. Chcemy jednak, żeby Agencja promowała polski przemysł za granicą, sprzedawała od polskich firm za granicą i pośredniczyła w tej sprzedaży. Była gwarantem, że to jest sprawdzony partner i chcemy go promować na świecie. Tak się dzieje w Turcji, trochę się na Turcji wzorujemy. Przemysł zbrojeniowy Turcji, który przez 20 lat wykonał gigantyczny postęp jest inspiracją dla nas - mówi wicepremier Kosiniak-Kamysz.
- Skoro mówimy o uzbrojeniu i rosnących potrzebach, to chciałbym spytać o 300-tysięczną armię, o której pan od dawna mówi…
- Ja nawet mówię o 500-tysięcznej armii. Absolutnym priorytetem jest dzisiaj budowa dobrze zorganizowanej rezerwy wysokiej gotowości. Satysfakcja ze szkoleń rezerwy wrasta. Nie jest to jeszcze taki level, jaki chcielibyśmy osiągnąć. Błędy się zdarzają, ale jest ich coraz mniej: niedopasowanie do profilu, do umiejętności osoby powołanej na szkolenie. Zmniejsza się to, bardzo mocno nad tym czuwam w Centralnym Wojskowym Centrum Rekrutacji, w centrach rekrutacji regionalnych. To jest wielkie wyzwanie, wielka operacja – wprowadzenie sztucznej inteligencji do zarządzania kadrami w wojsku. Do tego się mocno przygotowujemy.
- Wspomniał pan o szkoleniu rezerwy, ale nie oszukujmy się: większość rezerwistów jest mniej więcej w moim wieku, a czasem starszych.
- Przeszkolenie rezerwistów jest dla wszystkich, nie dla atletów. Nie będziemy mieć takiego społeczeństwa złożonego z samych atletów, dlatego są szkolenie obronne i wojskowe. Rozróżniamy te dwa etapy. Szkolenia obronne „W gotowości” – kolejne tysiące osób w tym roku przeszkolone, do tego szkolenia rezerwy i budowa rezerwy wysokiej gotowości. Nie jest to łatwe, bo tradycje w tym względzie nie są w Polsce obecne, to trzeba zacząć wszystko – de facto – od podstaw.
- Myślę, że nawet trzeba zacząć od szkoły.
- Dlatego aktywność w Kielcach rozpoczęliśmy od rozpoczęcia roku klas mundurowych. Młodzi ludzie, uczniowie szkół ponadpodstawowych, super młodzież: dziewczęta, chłopcy w mundurach, z biało-czerwoną na ramieniu. Duma nasza!
- Dziękuję za rozmowę, panie premierze.
- Dziękuję!
Rozmawiał: Juliusz Sabak
Not. MAO
Ja nawet mówię o 500-tysięcznej armii. Absolutnym priorytetem jest dzisiaj budowa dobrze zorganizowanej rezerwy wysokiej gotowości. Satysfakcja ze szkoleń rezerwy wrasta. Nie jest to jeszcze taki level, jaki chcielibyśmy osiągnąć. Błędy się zdarzają, ale jest ich coraz mniej: niedopasowanie do profilu, do umiejętności osoby powołanej na szkolenie. Zmniejsza się to, bardzo mocno nad tym czuwam w Centralnym Wojskowym Centrum Rekrutacji, w centrach rekrutacji regionalnych. To jest wielkie wyzwanie, wielka operacja – wprowadzenie sztucznej inteligencji do zarządzania kadrami w wojsku. Do tego się mocno przygotowujemy - mówi szef MON w rozmowie z Portalem Obronnym.