Rozmowa z Mikołajem Raczyńskim, wiceprezesem Polskiego Funduszu Rozwoju, została przeprowadzona podczas XXXIV MSPO w Kielcach. Niżej publikujemy jej fragment, a całość zobaczycie w materiale wideo dołączonym do tego artykułu.
***
Portal Obronny: - Chciałbym od razu zapytać, co Polski Fundusz Rozwoju robi w Kielcach? Bo jakby PFR nie do końca kojarzy się z takimi kwestiami jak przemysł obronny, a przynajmniej dotąd nie kojarzył się.
Wiceprezes PFR Mikołaj Raczyński: - To niedobrze. To znaczy, że mamy jeszcze więcej do zrobienia w tym zakresie, żeby się kojarzył i też właśnie po to tutaj jesteśmy. Od wielu już lat prowadzimy szereg inicjatyw mających na celu przekuć wydatki zbrojeniowe w odporność i rozwój gospodarczy. I jedna z rzeczy, jaką oczywiście tutaj robimy, to jako Polski Fundusz Rozwoju finansujemy wiele przedsięwzięć. Jesteśmy chociażby akcjonariuszem WB Electronics. Uruchomiliśmy inicjatywę PFR Deeptech, ale też na dzisiejszych targach prezentujemy się jako Team Poland, czyli jako szeroka oferta dla przedsiębiorcy dotycząca też ekspansji zagranicznej i wsparcia polskich firm wychodzących na zewnątrz.
Mamy tutaj nie tylko Polski Fundusz Rozwoju, ale też Bank Gospodarstwa Krajowego, Polską Agencję Inwestycji i Handlu, KUKE, które również dzięki zmianom w ustawie dotyczącej tej instytucji niedługo będzie mogło oferować specjalne gwarancje dla sektora zbrojeniowego. Każda z tych organizacji, każda z tych firm ma coś do zaoferowania przedsiębiorcom i po to też tutaj jesteśmy, żeby z nimi o tym rozmawiać i pokazywać, co wspólnie możemy zrobić.
- Rozumiem, też współpracujecie nie tylko z przemysłem, ale też z rządem. Wiem, że w Kielcach podpisujecie między innymi pewne dokumenty dotyczące współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej. Proszę o tym opowiedzieć, bo myślę, że to jest jeden z takich istotnych wątków.
- Zgadza się. Jedną z naszych kluczowych inicjatyw i coś, nad czym pracujemy od wielu lat, jest połączenie tych środowisk, które nie jest łatwo połączyć, jeśli chodzi o branżę zbrojeniową. Mam na myśli inżynierów, przedsiębiorców, którzy mają jakąś myśl technologiczną, fundusze inwestycyjne, zwłaszcza te Venture Capital, te inwestujące na początku rozwoju firm, które mają kapitał, żeby to inwestować, oraz nazwijmy to umownie armię, siły zbrojne, które najlepiej rozumieją, co jest potrzebne dzisiaj czy co będzie potrzebne w przyszłości za 5, 10, 15 lat na polu walki.
I będąc takim przedsiębiorcą, będąc takim funduszem i będąc, nazwijmy to takim generałem, wcale nie jest łatwo połączyć te wszystkie trzy ośrodki w jednym miejscu, żeby one razem ze sobą rozmawiały. My intensywnie na ten temat pracujemy od kilku lat. Chcemy zintensyfikować jeszcze to działanie, dlatego między innymi to podpisanie porozumienia z Ministerstwem Obrony Narodowej. O czym więcej będzie można powiedzieć po podpisaniu.
Jako Polski Fundusz Rozwoju finansujemy wiele przedsięwzięć. Jesteśmy chociażby akcjonariuszem WB Electronics. Uruchomiliśmy inicjatywę PFR Deeptech, ale też na dzisiejszych targach prezentujemy się jako Team Poland, czyli jako szeroka oferta dla przedsiębiorcy dotycząca też ekspansji zagranicznej i wsparcia polskich firm wychodzących na zewnątrz.
- Konflikty zbrojne w tej chwili mają to do siebie, że zastosowane podczas ich trwania technologie zmieniają bardzo dynamicznie, bo można liczyć je w miesiącach. Kiedyś mówiło się o latach, teraz to są miesiące, czasem tygodnie, kiedy pojawia się nowa technologia użyta na froncie. Jak zatem PFR jest w stanie połączyć ze sobą tę stronę, nazwijmy ją innowacyjną, stronę finansową i użytkownika? No bo nie oszukujmy się: duże skomplikowane projekty, a nawet te mniejsze, ale dotyczące nowoczesnych technologii, one wymagają po prostu funduszy i to funduszy dostarczanych stale.
- Zdecydowanie przede wszystkim jest potrzebny kapitał. Można mieć nawet najlepszy pomysł, ale nie każdy przedsiębiorca ma środki - często liczone w milionach złotych albo więcej - żeby skalować działalność. Między innymi dlatego w zeszłym roku uruchomiliśmy tę inicjatywę PFR Deeptech. Jest to pierwsza w historii inicjatywa Polskiego Funduszu Rozwoju, gdzie zalokowaliśmy nasze środki. Łączny budżet tego programu to jest ponad 600 milionów złotych stricte do funduszy Venture Capital, czyli tych, które właśnie inwestują na początkowej fazie wzrostu dla strategii dual use, czyli tak zwanego podwójnego zastosowania. To są środki, które pójdą do firm - już idą, mamy już też pierwsze przykłady sukcesów - które rozwijają technologie, nowoczesne technologie w obszarze podwójnego zastosowania. I to jest dla nas najważniejsze, żeby ten kapitał dostarczyć, ale tak jak też mówiłem wcześniej, jedno to jest kapitał, drugie to jest pomysł, a trzecie, kto ostatecznie tę technologię odbierze.
Dlatego tak ważne jest, żeby na tym wczesnym etapie zarówno fundusz, jak i, nazwijmy, ten przysłowiowy inżynier rozumiał, w którą stronę jego produkt powinien podążać, bo ostatecznie akurat branża zbrojeniowa jest bardzo mocno związana z państwem - też o tym mówiliśmy - i to zamówienie, czy to z Agencji Uzbrojenia polskiej, brytyjskiej, czy z jakiegoś jeszcze innego kraju, musi się pojawić. I to zbliżanie tych środowisk jest absolutnie kluczowe, ale kapitał także. Dlatego też druga nasza inicjatywa Innovate Poland, która jest nakierowana na finansowanie już trochę większych przedsięwzięć, nie tylko zbrojeniowych.
Ale to, co warto moim zdaniem też powiedzieć, to co dzisiaj obserwujemy, to rozwój branży zbrojeniowej, to jak dużo się tutaj dzieje w Kielcach, jak dużo jest wystawców, to nie ma wpływu tylko i wyłącznie na branżę zbrojeniową. To można powiedzieć rozlewa się na wiele różnych branż związanych z produkcją przemysłową, nie wiem, z dostarczaniem stali, wielu materiałów, surowców, nowych komponentów, nowych technologii. 5% PKB można powiedzieć jest nowym motorem wzrostu dla całej polskiej i europejskiej gospodarki i to też wymaga finansowania. Stąd kolejne inicjatywy Polskiego Funduszu Rozwoju. Stąd też takie inicjatywy jak strategia rozwoju przemysłu obronnego, która powstaje właśnie w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, zmiany w agencjach czy zmiany w KUKE, które pozwolą też dostarczyć nowe instrumenty po to, aby tego kapitału było jak najwięcej na rozwój sektora obronnego, ale nie tylko - też tego wszystkiego, co wytworzy się dookoła.
- No i trzeba to sprzedać.
- Tak, ale zmierzam do tego, żebyśmy byli zdolni jako państwo, jako gospodarka najwięcej tych środków przyjąć i wytworzyć według własnych technologii, własnych możliwości, żeby to nie była sytuacja, w której wydajemy 5% PKB, ale wydajemy je na całkiem dobry sprzęt, ale z Korei, Stanów Zjednoczonych, z Turcji, ale żebyśmy byli coraz więcej w stanie wytworzyć sami na własnej technologii i na tym budować nowe miejsca pracy, wyżej płatne miejsca pracy, własną technologię i suwerenność gospodarczą, bo jak widzimy w tych czasach niepewności geopolitycznej, na koniec liczy się to, co jest w naszych zasobach i do czego mamy sami własny dostęp.
Ale to, co warto moim zdaniem też powiedzieć, to co dzisiaj obserwujemy, to rozwój branży zbrojeniowej, to jak dużo się tutaj dzieje w Kielcach, jak dużo jest wystawców, to nie ma wpływu tylko i wyłącznie na branżę zbrojeniową. To można powiedzieć rozlewa się na wiele różnych branż związanych z produkcją przemysłową, nie wiem, z dostarczaniem stali, wielu materiałów, surowców, nowych komponentów, nowych technologii. 5% PKB można powiedzieć jest nowym motorem wzrostu dla całej polskiej i europejskiej gospodarki i to też wymaga finansowania.
- To czym pan mówi jest częścią odporności państwa. Jednym z elementów odporności państwa jest, tak bardzo upraszczając, jego samodzielność w jak największej liczbie obszarów. No i te obszary technologii zbrojeniowej są jednym z ważniejszych, bo mogą być motorem rozwoju całej gospodarki. O tym też mówi na przykład minister Gołota bardzo często: żeby ta gospodarka była takim kołem zamachowym i to całe otoczenie, które właśnie dostarcza czasem jakieś drobne komponenty, ale kosztowne, albo mniej kosztowne, ale dostarczane w milionach egzemplarzy, żeby to całe środowisko tutaj powstawało, w Polsce. Jak rozumiem, z wykorzystaniem polskich funduszy, polskich przedsiębiorców, polskich technologii.
- Tak. I pewnie to, gdzie największa szansa się dzisiaj pojawia, to jest ten segment nowych technologii. No bo tutaj nie mamy się co oszukiwać, jeśli chodzi o rywalizację w budowie czołgu czy najnowszych samolotów, jesteśmy trochę z tyłu, co nie znaczy, że kiedyś być może będziemy w stanie dołączyć. Ale jeśli chodzi o wykorzystanie nowej technologii, technologii dronowych, sztucznej inteligencji, analizy danych satelitarnych, mamy już w Polsce bardzo wiele ciekawych spółek, które są dostrzegane za granicą, których technologia jest absolutnie unikalna i które mogą wręcz zmieniać rozwój na polu bitwy i przesunięcia się sił dzięki tym technologiom, które są wdrażane.
- Myślę, że waszą rolą też jest troszkę kształtowanie tego rozwoju w tych obszarach, żebyśmy na przykład nie wydawali jako państwo, jako gospodarka, nie wydawali tych pieniędzy, jakbym wspomniał, z jednej strony nadmiernie za granicą, z drugiej strony nadmiernie w tych obszarach, w których ten sukces jest taki, powiedziałbym, mniej prawdopodobny.
- No tak. Naszym celem rozumianym jako cel Polskiego Funduszu Rozwoju, ale też organizacji Team Poland czy też Ministerstwa Rozwoju i Technologii, ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego jest to, żeby zapewnić firmom od samego początku, od pomysłu, od prototypu do samego końca, czy zbudowania wielkiego zakładu produkcyjnego, wsparcia ze strony agencji rozwoju, Polskiego Funduszu Rozwoju, Team Poland czy ministerstwa na każdym tym kroku. I każda z organizacji, każda z agencji ma tutaj swoją misję do wykonania.
My jako Polski Fundusz Rozwoju oczywiście specjalizujemy się w inwestycjach, ale jako Team Poland, działając chociażby z Polską Agencją Inwestycji i Handlu czy z KUKE, mamy inne możliwości też działania: ubezpieczenia transakcji, zaproponowania przedsiębiorcy pojechania na targi do innego kraju, czy od tego, co mówiliśmy wcześniej, cała strategia rozwoju przemysłu obronnego, która powstaje w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, która jest nakierowana właśnie na to, żeby wydatki zbrojeniowe przekuć w ten nowy motor wzrostu.
Naszym celem rozumianym jako cel Polskiego Funduszu Rozwoju, ale też organizacji Team Poland czy też Ministerstwa Rozwoju i Technologii, ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego jest to, żeby zapewnić firmom od samego początku, od pomysłu, od prototypu do samego końca, czy zbudowania wielkiego zakładu produkcyjnego, wsparcia ze strony agencji rozwoju, Polskiego Funduszu Rozwoju, Team Poland czy ministerstwa na każdym tym kroku. I każda z organizacji, każda z agencji ma tutaj swoją misję do wykonania.
- Czyli jak rozumiem, z jednej strony staracie się troszkę odciążyć tego innowatora, przedsiębiorcę, jeśli chodzi o te koszty, które no można mu ograniczyć lub je jakoś, bym powiedział, zrestrukturyzować.
Mikołaj Raczyński: Ja bym może tego nie nazwał odciążyć, ale wesprzeć, bo czasami przedsiębiorca nawet nie wie, jakie instrumenty są dostępne, nie wie, gdzie są targi zbrojeniowe, nie wie jakiego rodzaju dofinansowanie pociągnąć, nie wie do jakiego funduszu inwestycyjnego się zgłosić. My jako Polski Fundusz Rozwoju przez PFR Ventures zainwestowaliśmy już w 100 funduszy w Polsce i w regionie. Doskonale wiemy, który z nich ma jaką strategię, jakie spółki go interesują, w czym ma swoją niszę. To nie jest tak, że każdy fundusz inwestuje we wszystko. Każdy gdzieś ma swojego eksperta, swojego specjalistę i gdy zgłaszają się do nas młode firmy, my jesteśmy w stanie im powiedzieć: "Słuchajcie, do tych trzech funduszy my wam pomożemy nawet się dostać. Pokażcie swój produkt, być może to ich zainteresuje, będą chcieli w was zainwestować".
- Czyli gdybym miał tę swoją wypowiedź skorygować, to można powiedzieć, że obniżacie trochę próg wejścia - dla tych firm czy dla inżynierów, twórców technologii - do można powiedzieć, branży zbrojeniowej, która dotąd jednak była obszarem takim zdominowanym przez potężne międzynarodowe czy potężne krajowe korporacje.
Mikołaj Raczyński: Tak, to jest bardzo dobra semantyka i zwłaszcza ten próg wejścia w branży zbrojeniowej jest wysoki, bo to nie jest tak jak w zwykłym przemyśle sprzedaży detalicznej. Tutaj naprawdę nie jest łatwo uzyskać tę wiedzę, na przykład co jest potrzebne siłom zbrojnym, jaka technologia już dzisiaj jest rozwijana np. w Turcji czy w Korei Południowej. Dlatego też nasze inicjatywy mają na celu te środowiska zbliżać do siebie i obniżać ten próg wejścia dla młodych, średnich czy nawet dużych firm, żeby one mogły dalej się rozwijać i nie tylko zdobywać kontrakty w Polsce. Ale docelowy cel jest taki, żeby powstawały z tego czy europejskie czy globalne czempiony.
Rozmawiał: Juliusz Sabak
Not. MAO