- Rosja wykorzystuje gry wideo i społeczności graczy do szerzenia propagandy i finansowania działań militarnych.
- Grigorij Korolow, znany jako „Grisza Putin”, łączy gaming z realną propagandą, zbierając fundusze na broń.
- Kampania „Heavenly Mail” Korolowa sfinansowała drony FPV, a na jednym z nich pojawił się napis „Pozdrowienia z Europy!”.
Globalna społeczność graczy to potężna siła według najnowszych danych z 2025 roku liczy ponad 3,4 miliarda osób. Dla strategów z Kremla tak ogromne i zróżnicowane audytorium stanowi idealny cel. Gry wideo, dzięki swojej immersyjnej naturze, możliwości budowania społeczności i zaawansowanym narzędziom komunikacji (czaty tekstowe i głosowe), stały się de facto infrastrukturą do szerzenia dezinformacji i kształtowania pożądanych postaw.
Jak wskazuje portal Disinfo Digest w jednej ze swoich ostatnich publikacji pt: "Operacja „Z” w świecie gier. Jak gaming stał się infrastrukturą rosyjskich działań hybrydowych", autorstwa Wojciech Pokory, redaktora naczelnego Disinfo Diges, we współpracy z Małgorzatą Sanecką Olszewską, szefową zespołu OSINT INFO OPS Polska, gaming nie jest już postrzegany przez rosyjskie służby jako niszowa subkultura, lecz jako strategiczny kanał dotarcia do masowego odbiorcy, często omijający tradycyjne mechanizmy kontroli mediów. To środowisko, w którym granica między fikcją a rzeczywistością bywa płynna, co czyni je niezwykle podatnym na manipulację. Kluczową rolę w tym procesie odgrywają influencerzy i twórcy modyfikacji do popularnych tytułów, którzy, angażując młodych odbiorców, zbierają fundusze na drony bojowe i promują narracje korzystne dla Rosji. Jak ujawnia śledztwo Disinfo Digest, mechanizm ten nie tylko indoktrynuje, ale również materializuje się w postaci konkretnego sprzętu wojskowego, finansowanego przez darczyńców z różnych krajów, w tym z Europy.
W przestrzeni cyfrowej, gdzie rozgrywka strategiczna Hearts of Iron IV spotyka się z geopolityczną rzeczywistością, Rosja prowadzi wyrafinowaną operację wpływu. Jej celem jest normalizacja agresji, rekrutacja sympatyków i pozyskiwanie środków na wojnę, wszystko to pod płaszczykiem interaktywnej rozrywki. To zjawisko, które zyskało na znaczeniu po 2022 roku, stanowi poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa informacyjnego.
Metody działania Kremla w świecie gier
Działania propagandowe w grach przybierają różne formy, od jawnych i brutalnych, po subtelne i długofalowe. W publikacji identyfikuje się kilka kluczowych wektorów ataku. Najbardziej widocznym przejawem rosyjskiej propagandy jest bezpośrednie implementowanie symboli i narracji związanych z pełnoskalową inwazją na Ukrainę. W popularnych grach wieloosobowych, takich jak World of Tanks, War Thunder czy nawet Minecraft i Roblox, obserwuje się, że:
- Gracze tworzą klany i gildie o nazwach nawiązujących do rosyjskiej armii, a jako swoje emblematy ustawiają litery „Z” i „V”.
- W grach pozwalających na modyfikacje (Arma 3, Men of War) powstają całe scenariusze odtwarzające bitwy z perspektywy rosyjskiej, przedstawiające siły ukraińskie jako „nazistów” i gloryfikujące działania armii Federacji Rosyjskiej.
- Zdarzały się przypadki organizowania wirtualnych „parad zwycięstwa” czy obchodów rocznic aneksji terytoriów, co ma na celu normalizację i legitymizację agresji w oczach graczy.
Bardziej subtelną, lecz równie groźną metodą jest promowanie rewizjonizmu historycznego. Rosyjskie studia deweloperskie, często przy wsparciu państwa, tworzą gry, które przedstawiają historię w sposób zgodny z linią Kremla. Dotyczy to zwłaszcza okresu II wojny światowej i zimnej wojny. W tych produkcjach Armia Czerwona jest bezdyskusyjnym wyzwolicielem, a państwa NATO i USA przedstawiane są jako odwieczni agresorzy. Celem jest budowanie w umysłach graczy na całym świecie obrazu Rosji jako oblężonej twierdzy, która jedynie broni się przed wrogim Zachodem.
Dlaczego Rosja akurat tam swoje wysiłki kieruje? To bardzo proste, społeczność graczy jest atrakcyjnym celem z kilku powodów. Po pierwsze, dużą jej część stanowią osoby młode, których wiedza historyczna i polityczna może być ograniczona, a zdolność do krytycznego myślenia wciąż się kształtuje. Po drugie, gry tworzą silne więzi społeczne zaufanie do kolegi z klanu bywa większe niż do anonimowych mediów. Tak więc, propagandyści wykorzystują te mechanizmy zaufania, by przemycać swoje treści w pozornie bezpiecznym i przyjacielskim środowisku. Raport Microsoftu z 2024 roku dotyczący zagrożeń hybrydowych podkreślał, że rosyjskie operacje wpływu w gamingu są wyjątkowo skuteczne, ponieważ działają na poziomie emocjonalnym i relacyjnym.
Cyfrowy front wojny: Gaming jako infrastruktura wojny hybrydowej
Centralną postacią w artykule jest Grigorij Korolow, znany jako Grisza Putin – streamer na Twitchu, który łączy gaming z realną propagandą. Dzień przed inwazją na Ukrainę w 2022 r. opublikował tutorial "Jak podbić Ukrainę jako Rosja w Hearts of Iron IV". Jego transmisje, w tym z siedziby Grupy Wagnera w 2023 r., symulują wojnę z NATO, włącznie z użyciem broni jądrowej przeciwko krajom jak Hiszpania. Korolow stworzył modyfikacje takie jak "East Showdown", gdzie Polska jest polem bitwy: destabilizowana wewnętrznymi buntami, z roszczeniami do Lwowa i konfliktem z Ukrainą, co eskaluje do nuklearnego armagedonu. W tej modyfikacji gracze mogą doświadczyć scenariusza, w którym w Polsce dochodzi do skrajnie prawicowego buntu. Narracja ta, wyraźnie stylizowana na działania organizacji ekstremistycznych, prowadzi od ulicznych marszów z pochodniami do zbrojnego przewrotu. Co niepokojące, w tym scenariuszu wykorzystywane są wizerunki i nazwiska realnych polskich polityków, takich jak Krzysztof Bosak, przypisując im role przywódców radykalnych ruchów. Postać Bosaka w grze wysuwa roszczenia terytorialne wobec Lwowa, co w fikcyjnej rzeczywistości staje się zapalnikiem konfliktu polsko-ukraińskiego i prowadzi do destabilizacji całego regionu.
Nie brakuje również scenariuszy alternatywnych. Jeśli prawicowy bunt nie powiedzie się, autorzy gry wprowadzają wątek lewicowego kontrprzewrotu, organizowanego przez podziemny „Komitet Ocalenia Narodowego”. Na jego czele stawiana jest postać wykorzystująca wizerunek i nazwisko Adriana Zandberga. Mechanika gry, niezależnie od wyboru gracza, prowadzi do jednego wniosku: państwo polskie przestaje istnieć, często w wyniku podziału terytorialnego lub aneksji przez Białoruś, co eskaluje do globalnej konfrontacji nuklearnej.
„Gracz może wcielić się w agentów polskiego ABW, prowadzących spóźnione śledztwo w sprawie rosyjskich wpływów stojących za rebelią, albo stanąć po stronie spiskowców i doprowadzić do zamachu stanu, po którym Trzecia Rzeczpospolita przestaje istnieć”.
Bez względu na wybór, Polska rozpada się – anektowana częściowo przez Białoruś.
Inny mod, "African Dawn", promuje Rosję jako wybawcę Afryki przed "neokolonialistami" z Zachodu, z fikcyjnym Afrykańskim Korpusem zastępującym Wagnera. Pobrano go ponad 50 tys. razy, mimo prób usunięcia ze Steam. Wspierany przez African Initiative, promuje sojusz Sahelu z Moskwą. Inne gry to: War Thunder z paradami armii rosyjskiej, Tour of Duty promujące weteranów Wagnera czy zapowiedziana "Matka Ojczyzna czeka dla Junarmii".
W artykule przywołuje się także przykład gry Maidan.ru, będącą przeglądarkową strategią zarządzania zamieszkami w Kijowie w 2014 roku, po rewolucji na Majdanie. Za stworzenie tej gry był odpowiedzialny prokremlowski spin-doktor Konstantin Rykow. Gra ta przedstawiała Ukrainę jako państwo upadłe w chaosie, a towarzyszący jej portal Voina.ru promował skrajne antyukraińskie treści.
Rosja na tego typu gierkach nie przestaje i tworzy bogate światy wirtualne, w tym mody do popularnych tytułów, własne produkcje, a nawet gry klasy AAA. Ich zadaniem jest zanurzenie odbiorcy w określonej wizji świata i rekrutacja graczy do internetowych bojówek, zachęcanie do „wolontariatu”, a nawet do kontraktowej służby wojskowej, reklamowanej językiem gamingu: „Graj według prawdziwych zasad, bez cheatów – wstąp do armii”. W ten sposób wojna kinetyczna i wojna informacyjna przenikają się jak nigdy dotąd.
W analizie przywołuje się informacje, że Ukraińskie służby SBU raportowały przypadki werbowania dzieci za pośrednictwem mobilnej gry AR, w której w zamian za nagrody w grze wykonywały one zdjęcia obiektów strategicznych. Na platformie Steam powstają z kolei grupy i klany graczy jawnie gloryfikujące rosyjską armię, takie jak „Forever ZOV” czy społeczności odwołujące się do PMC Wagner. Wszystko to składa się na spójny ekosystem, w którym rozrywka, propaganda i logistyka wsparcia wojennego funkcjonują jako jeden system naczyń połączonych.
Od wirtualnej zabawy do realnych dronów: Crowdfunding "Heavenly Mail"
Rosyjska propaganda nie kończy się na ekranach. Korolow poprzez Z Shaker Central zbiera fundusze na broń. "Konsekwentnie łączy narracje gamingowe z rzeczywistym crowdfundingiem wojennym, pokazując swoim odbiorcom, że „zabawa w wojnę” może mieć bardzo konkretne, śmiertelne konsekwencje”.
Kampania Heavenly Mail, którą Korolow uruchomił we współpracy z rosyjską formacją bojową Эспаньола (Española). Española to rosyjski oddział, który od 2022 roku aktywnie uczestniczy w walkach na froncie ukraińskim. Kampania Heavenly Mail funkcjonuje jako „skarbonka wojny”, otwarta na zagranicznych darczyńców. Kampania Heavenly Mail zebrała ponad 6 mln rubli na drony FPV. Na jednym ze zdjęć możemy zauważyć napis na rosyjskim dronie „„ПРИВЕТ ИЗ ЕВРОПЫ!”, który jest przygotowany do użycia bojowego. Wśród darczyńców pojawiają się osoby podające się za Polaków, a Grisza nieraz chwalił się realizacją „zamówień z Polski”
„Pozdrowienia z Europy” [przyp. red. napis na jednym z dronów] To realna broń, sfinansowana poza Rosją, opatrzona personalizowaną dedykacją i włączona w rosyjski wysiłek wojenny” - czytamy w analizie w której widnieje zdjęcie z polskim napisem.
Za równowartość około 40 tysięcy rubli (nieco ponad 2 tysiące złotych) można ufundować drona kamikadze, który następnie zostaje opatrzony wybranym przez sponsora przesłaniem. Wpłacający dostają wideo z ataku. Dedykacje po polsku czy czesku mają sugerować europejskie wsparcie dla Rosji. To sprawia, że wojna staje się dla odbiorców spersonalizowanym doświadczeniem, a drony i rakiety – nośnikami komunikatów i symbolicznych „podpisów” darczyńców. Jednocześnie w analizie zwraca się uwagę, że nieświadomi darczyńcy mogą nie zdawać sobie sprawy, że przekazując środki na uzbrojenie podmiotom powiązanym z wrogą armią, narażają się na zarzuty wspierania agresji. W Czechach, gdzie sprawa napisu na dronie stała się głośna, aktywiści próbowali interweniować, zgłaszając sprawę policji, jednak bezskutecznie.
Grisza Korolow regularnie chwali się efektami tej akcji. W październiku 2023 roku opublikował zdjęcie z montażu drona FPV z wulgarnym napisem: „Ahoj z Prahy, ukrajinské kurvy”, twierdząc, że to „pierwszy FPV kupiony przez cudzoziemca” w ramach akcji Heavenly Mail. Choć autentyczność pochodzenia darczyńców jest trudna do zweryfikowania, sam mechanizm jest alarmujący - zwraca się uwagę w analizie.
Z Shaker Central: Młodzieżowa międzynarodówka Kremla
Za Grigorijem „Griszą Putinem” Korolowem stoi znacznie szersza struktura – kolektyw Z Shaker Central. Ta nazwa, nawiązująca do symbolu „Z” na rosyjskich czołgach i do „wstrząsania” Zachodem. Z Shaker Central to ruch prorosyjskich obcokrajowców, wyrosły ze społeczności Griszy Putina, który z czasem przekształcił się w platformę wspierania rosyjskiej armii, walki z zachodnią dezinformacją oraz dyskusji geopolitycznych. Jest to swoista „międzynarodówka” młodych fanów Kremla, rekrutujących się z platform do gier. Korolow chwali się, że w jego zespole są Holender, Fin i Polak.
Kluczową rolę w tym przedsięwzięciu odgrywa matka Griszy, Diana Korolowa, dziennikarka i pisarka, która działa jako jego menedżerka i łączniczka medialna. Jest stałą współpracowniczką we wszystkich projektach syna, od gier po zbiórki, co sugeruje, że cała rodzina Korolowów jest zaangażowana w szerzenie rosyjskiej propagandy.
Choć Grisza Putin jest rozpoznawalną twarzą, ślady wskazują, że nie jest on samodzielnym architektem tej operacji. Z Shaker Central formalnie zarejestrowała się jako organizacja non-profit i przekazała około 50 tysięcy dolarów na wsparcie rosyjskiej armii. Trudno sobie wyobrazić, by nastolatek samodzielnie zebrał i rozliczył takie kwoty bez opieki doświadczonych protektorów. Korolow jest zapraszany na oficjalne konferencje, udziela wywiadów państwowym mediom, a kremlowskie media chętnie nagłaśniają jego „sukcesy”, przedstawiając go jako zdolnego wolontariusza, który „czynem, a nie słowem związał życie ze służbą ojczyźnie”.
Ewolucja wojny informacyjnej: Od Majdanu do Metaverse
Historia działań Griszy Putina to najnowszy rozdział w długiej opowieści o zderzeniu gier i polityki, który został opisany w analizie Disinfo Digest. Przypadek Griszy Putina pozwala zobaczyć ten mechanizm z bliska. Analiza jego działalności pokazuje dwutorowy lejek oddziaływania, gdzie z jednej strony gry i społeczności online służą polaryzacji, normalizacji przemocy i wstępnej selekcji sympatyków, z drugiej kampanie crowdfundingowe monetyzują te emocje i przekuwają je w realne pieniądze oraz sprzęt trafiający na potrzeby rosyjskiej agresji. Jak trafnie podsumowuje Kamil Basaj, „to jest element nowoczesnej wojny. Wojny, w której nie zawsze strzela się z karabinów. Joystick i klawiatura stają się narzędziami oddziaływania, a granica między zabawą a realnym konfliktem celowo zostaje zatarta”. W takim modelu „game over” nie kończy się wyłączeniem komputera, lecz może oznaczać czyjąś prawdziwą śmierć.