- Turcja wzmacnia swoje lotnictwo, pozyskując myśliwce Eurofighter Typhoon od Kataru.
- Pierwsze używane Eurofightery mają trafić do Turcji już w lutym 2026 r., a kolejne nowe maszyny dołączą w przyszłości.
- Ankara stawia na Eurofightery po wykluczeniu z programu F-35, by nadrobić zaległości wobec regionalnych rywali.
- Czy ta strategia pozwoli Turcji utrzymać przewagę w powietrzu, pomimo wyzwań logistycznych?
Eurofightery z Kataru dla tureckiego lotnictwa
Zgodnie z doniesieniami tureckich mediów pierwsze myśliwce Eurofighter Typhoon mają trafić do Turcji już pod koniec lutego 2026 r. To używane myśliwce, które Ankara pozyskała z Kataru w celu szybkiego wzmocnienia swojego lotnictwa i uniknięcia luki w zdolnościach krajowych.
Tureckie media, w tym serwis informacyjny Hürriyet Daily News donoszą, że Turcja jest coraz bliżej przełomu w staraniach o pozyskanie myśliwców Eurofighter Typhoon. Według dostępnych informacji Ankara kupi 12 z 24 Eurofighterów eksploatowanych obecnie przez Katar. Negocjacje w tej sprawie są na finiszu, a tureccy piloci mieli już rozpocząć szkolenia na nowym typie samolotu. Dostawy mają ruszyć po formalnym zakończeniu rozmów.
Kluczowe ustalenia zapadły podczas trójstronnych rozmów w Dosze z udziałem wysokich rangą przedstawicieli resortów obrony Turcji, Kataru i Wielkiej Brytanii. Spotkanie, w którym uczestniczył m.in. dowódca tureckich sił powietrznych gen. Ziya Cemal Kadıoğlu oraz reprezentanci RAF, dotyczyło szczegółów transferu maszyn.
11 miliardów dolarów za nowe maszyny. Brytyjski przemysł zyskuje
Zakup używanych Typhoonów jest elementem szerszej strategii. W październiku 2025 r. Turcja podpisała z Wielką Brytanią kontrakt o wartości ok. 11 mld dolarów na 20 nowych myśliwców Eurofighter Typhoon. Umowa obejmuje kompleksowy pakiet uzbrojenia, w tym pocisk powietrze-powietrze dalekiego zasięgu MBDA Meteor, a w przyszłości ma umożliwić także dostarczenie kolejnych maszyn. P
Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer podczas ogłaszania decyzji w tej sprawie podkreślił, że to porozumienie zabezpieczy 20 tysięcy miejsc pracy w brytyjskim przemyśle obronnym i „wzmocni bezpieczeństwo całego NATO”. W praktyce oznacza to również, że produkcja Eurofighter Typhoon w Wielkiej Brytanii zostanie przedłużona do lat 30. XXI wieku.
Presja regionalna. Izrael i Grecja stawiają na myśliwce 5. generacji
Ankara, posiadająca drugą co do wielkości armię w NATO, nie chce pozostać w tyle, jeśli chodzi o lotnictwo i pozwolić, żeby starzejąca się flota Türk Hava Kuvvetleri miała wpływ na możliwości projekcji siły. Zwłaszcza że jej regionalni rywale, czyli m.in. Izrael oraz Grecja stawiają na nowoczesne myśliwce 5. generacji.
Tel Awiw już teraz posiada zróżnicowaną flotę, w której znaczącą rolę odgrywają myśliwce F-35I Adir (Izrael w ostatnim czasie otrzymał trzy nowe myśliwce tego typu, które od razu zostały oddelegowane do bieżących działań bojowych), a Grecja w 2028 r. może otrzymać pierwsze egzemplarze myśliwców F-35A z 20 zamówionych w lipcu 2024 r., z opcją na możliwość zakupu kolejnych 20.
Turcja z kolei zamówiła 40 nowych F-16 Block 70 i rozwija własny myśliwiec piątej generacji KAAN, a planowane wycofanie myśliwców F-4 Phantom II zostało opóźnione. Nie można jednak zapominać, że prace rozwojowe nad KAAN-em wciąż trwają, maszyny korzystają na razie z amerykańskich silników F110, do których dostęp może być blokowany w zależności od nastrojów politycznych i relacji na linii Ankara-Waszyngton, a projekt krajowych silników TF35000, mających docelowo napędzać KAAN-a, znajduje się w powijakach.
Dlatego też w przypadku Turcji szybkie pozyskanie używanych Eurofighterów ma kluczowe znaczenie operacyjne, szczególnie że Ankara w 2019 r. została wykluczona z programu F-35 po zakupie rosyjskiego systemu S-400, a jej powrót do niego stoi pod dużym znakiem zapytania.
Jak jednak słusznie zauważa serwis The Aviationist, takie „hybrydowe” podejście oznacza jednak flotę w różnych konfiguracjach. Katarskie Typhoony to samoloty Tranche 3A z radarem AESA ECRS Mk0 i pakietem modernizacyjnym P3E(b). Z kolei maszyny z Omanu dysponują starszym radarem CAPTOR-M, a nowe samoloty dla Turcji mają otrzymać najnowszą konfigurację P4E, zapowiedzianą w 2024 r. Do tego dochodzi konieczność utrzymania floty posiadanych samolotów bojowych i ewentualnie w przyszłości floty KAAN-ów, a to może rodzić wyzwania logistyczne, szkoleniowe, infrastrukturalne, czy ostatecznie być źródłem dodatkowych kosztów.