Balony szpiegowskie nad Litwą? Białoruś i Rosja testują obronę powietrzną UE

2025-11-29 19:51

Od początku października władze Litwy dziewięciokrotnie zmuszone zostały do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad stołecznym lotniskiem w Wilnie. Kroki te wymuszone zostały pojawieniem się balonów z ładunkami przemycanych papierosów, jednak litewskie służby są zdania, że nie chodzi w tym wypadku o wzrost aktywności świata kryminalnego, a przeciwnie - mamy do czynienia z nową formułą agresji asymetrycznej, organizowanej „pod przykrywką” przez białoruskie i rosyjskie władze.

Balon

i

Autor: Aerobovna/ Materiały prasowe
  • Litwa mierzy się z asymetryczną agresją: balony z papierosami, wyposażone w GPS, badają luki w obronie powietrznej.
  • Ukraina wykorzystuje aerostaty do zwiększenia zasięgu łączności dronów i rozpoznania, zmieniając taktykę walki.
  • Aerostaty, tanie i trudne do zniszczenia, oferują nowe możliwości militarne – od obserwacji po walkę radioelektroniczną.
  • Chcesz dowiedzieć się, jak te "balony" mogą zrewolucjonizować współczesne pole walki? Sprawdź, dlaczego ich rola będzie rosła!

Balony z nadajnikami GPS. Operacja pod przykrywką nad litewskim lotniskiem

Z dostępnych informacji wynika, że zaobserwowane i przechwycone nad Litwą balony nadlatywały zarówno z terenu Białorusi, jak i obwodu kaliningradzkiego, co sugeruje skoordynowany i zaplanowany charakter akcji. Każdy z przechwyconych przez Litwinow balonów zaopatrzony był w zasobnik z przemycanymi papierosami o wartości ok. 3 tys. euro, ale również w aparaturę do śledzenia sygnału GPS. Zdaniem ekspertów, jest to „operacja pod przykrywką”, której celem nie jest przemyt, ale raczej badanie ewentualnych luk w litewskim systemie ochrony przestrzeni powietrznej, w tym nad instalacjami o kluczowym znaczeniu, takimi jak wileńskie lotnisko.

Aerostaty, które zostały przechwycone nad Litwą, mogą zostać wyposażone w kamery i innego rodzaju aparaturę szpiegowską, a nawet ładunki wybuchowe. Ich zaletą - z punktu widzenia służb państwa odwołującego się do tego rodzaju zdolności - jest niewielki koszt związany z ich użyciem, co umożliwia działanie na potencjalnie dużą skalę.

W ubiegłym roku władze Litwy przechwyciły 550 aerostatów, które nota bene trudno jest zwalczać, bo przemieszczają się one na dużych wysokościach, poza zasięgiem „tanich” rozwiązań służących do ich zwalczania w postaci np. broni strzeleckiej. W przypadku Litwy w tym roku zestrzelonych zostało jedynie 26 % balonów, które nadleciały z terenu Białorusi, co oznacza, iż mamy do czynienia ze skutecznymi, z punktu widzenia agresora, rozwiązaniami.

Ukraińskie doświadczenia z zastosowaniem aerostatów na froncie

Warto też zwrócić uwagę na ukraińskie doświadczenia z zastosowaniem aerostatów na froncie. Po wybuchu wojny, w związku z intensywnymi działaniami wojennymi, pojawiła się na Ukrainie potrzeba w zakresie testowania nowych rozwiązań umożliwiających usprawnienie łączności, w tym zdolności do naprowadzania systemów bezzałogowych. W 2023 roku narodził się projekt Aerobawowna, firma założona przez wolontariuszy wspierających startujący wówczas de facto ukraiński system produkcji bezzałogowych statków powietrznych. Firma ta zainicjowała na Ukrainie seryjną produkcję nowoczesnych systemów aerostatowych dla wojska.

Wojskowe aerostaty mają wykonywać kilka istotnych zadań. W pierwszej kolejności jest to zapewnienie stabilnej łączności radiowej na dużych odległościach, niedostępnych dla naziemnych retransmiterów. Podnosząc radioretransmiter na aerostacie na wysokość około 500 metrów ukraińskie pododdziały były w stanie zwiększyć promień niezakłóconej łączności między sobą do ~80 km. Taki aerostat w praktyce podwaja zasięg działania bojowych statków powietrznych: jeśli typowa maksymalna odległość dla dronów FPV–«kamikadze» wynosi ~20 km, to z powietrznym retransmiterem rośnie ona do ~40 km.

Jakie korzyści z wojskowych aerostatów ma armia Ukrainy?

Przyniosło to już wymierne rezultaty stronie ukraińskiej – pododdziały mogą koordynować działania i wykonywać uderzenia dronami znacznie głębiej na tyłach przeciwnika. Ważne jest również to, że użycie aerostatów rozwiązuje problem niebezpiecznego rozmieszczania naziemnych retransmiterów: nie ma już potrzeby wysyłania wojskowych specjalistów łączności na pola minowe w pobliżu przedniego skraju obrony, ani narażania ludzi podczas instalacji anteny. Wystarczy wypuścić aerostat z bezpiecznej odległości.

Oprócz zadań łączności aerostaty są wykorzystywane do obserwacji i rozpoznania z powietrza, instalowania systemów walki radioelektronicznej (WRE) lub rozpoznania radiotechnicznego, a także mogą służyć jako platformy do przechwytywania wrogich systemów bezzałogowych.

Pierwsze wzmianki o bojowym zastosowaniu ukraińskich aerostatów pojawiły się w drugiej połowie 2022 – na początku 2023 roku, kiedy entuzjaści zaczęli eksperymentować z podnoszeniem sprzętu łącznościowego na balonach dla potrzeb frontu. Choć początkowo niektórzy podchodzili sceptycznie do takich rozwiązań uznając je za drogie zabawki, udane testy szybko zmieniły nastawienie. Już od 2023 roku ukraińskie wojska coraz aktywniej stosują aerostaty w działaniach bojowych. Na koniec 2025 roku siły obrony Ukrainy otrzymały i rozmieściły na froncie ponad 50 kompleksów aerostatowych różnych typów.

Czym jest ukraińska Aerobawowna?

Współzałożycielem i ideowym inspiratorem projektu Aerobawowna jest Jurij Wysoweń – przedsiębiorca i entuzjasta budowy sterowców, który w 2022 roku dołączył do zespołu jako inwestor i pomógł przekształcić wolontariacką konstrukcję w produkt seryjny. Zespół inżynierów (obecnie to około 20 pracowników) w ciągu 2023 roku opracował i udoskonalił prototypowe egzemplarze aerostatów, poświęcając około rok na osiągnięcie stabilnej pracy systemu w warunkach polowych. Już w 2024 roku pierwsze modele «Aerobawowny» zostały dopuszczone do eksploatacji w ukraińskich siłach zbrojnych – przeszły one niezbędny cykl prób oraz kodyfikacji w Ministerstwie Obrony.

Jeden ze stworzonych kompleksów został oficjalnie przyjęty na uzbrojenie, pozostałe oczekują na zakończenie procedur formalnych. Projekt uzyskał wsparcie obronno-innowacyjnego klastra Brave1: firma umieściła swoje rozwiązania na marketplace Brave1, aby ułatwić ich zakup jednostkom wojskowym, a także pozyskała finansowanie venture capital na rozwój technologii (łącznie około 800 tys. USD, w tym od funduszu Hreiton).

Garda: Badania genetyczne i Wojsko Polskie

Jakie balony bojowe ma dziś Ukraina?

Aktualnie ukraińska armia używa cztery rodzaje „balonów” bojowych. Najmniejszy (AB12DMR) ma powłokę o pojemności ok. 12 m³, która jest już częściowo wypełniona (helem), co ułatwia i przyspiesza użycie tego aerostatu. Czas niezbędny na jego rozwinięcie to od 6 do 7 minut, a nośność wynosi 6 kg. Największy z modeli produkowanych obecnie seryjnie ma udźwig (AB40PSN) 15 kg i objętość czaszy wynoszącą 40 m³. Firma pracuje też nad modelami o większych zdolnościach do przenoszenia ładunku roboczego, nawet o wadze 40 kg.

Kompleksy zostały już wdrożone w praktyce, w bojowych pododdziałach armii ukraińskiej. Główną sferą zastosowania jest rozmieszczanie wysokościowych retransmiterów łączności. Podnosząc radiostację lub moduł nadawczo-odbiorczy na aerostacie na setki metrów, pododdziały zapewniają stabilny kanał łączności na dziesiątki kilometrów, nawet w trudnych warunkach terenowych lub przy aktywnym przeciwdziałaniu radioelektronicznym. Systemy te stały się szczególnie poszukiwane wśród Wojsk Specjalnych Operacji, zwiadu oraz artylerzystów, dla których kluczowe jest utrzymanie łączności na dużych odległościach i koordynowanie działań poza linią widoczności.

Ponadto na platformie aerostatu można instalować inne urządzenia. Na przykład kompleksy „Aerobawowna” są wykorzystywane do podnoszenia odbiorników rozpoznania radioelektronicznego, które na wysokości potrafią przechwytywać i namierzać sygnały przeciwnika na dystansach do 70–90 km (w ten sposób wykrywa się pozycje wrogich operatorów dronów i punktów łączności). Kolejny kierunek to wyposażenie aerostatów w środki walki radioelektronicznej: z powietrza platforma może zakłócać wrogie kanały komunikacji lub sygnały GPS na dużym obszarze. Wreszcie, na aerostacie można zamocować urządzenia optoelektroniczne (kamery wideo, systemy termowizyjne) do prowadzenia obserwacji powietrznej. Mogą mieć one zastosowanie wojskowe, jak również dla monitorowania granicy czy infrastruktury krytycznej.

Zalety zastosowania aerostatów w siłach zbrojnych

Warto zwrócić uwagę na zalety zastosowania aerostatów w siłach zbrojnych. Po pierwsze są to systemy tanie, po drugie można je aktywować z bezpiecznych lokalizacji, bo ich użycie nie wymaga, jak w przypadku niektórych dronów (FPV) zbliżenia się do linii rozgraniczenia. Koszt kompletnego zestawu, w skład którego wchodzą dwie powłoki, kosz, liny, butle z helem i wyciągarka wynosi ok. 17 tys. dolarów. Po trzecie mają one znacznie dłuższy czas działania. W realiach ukraińskiego frontu znane są przypadki lotu i nieprzerwanej pracy aerostatu w czasie 72 godzin.

Po czwarte wreszcie nie są to systemy, które łatwo zniszczyć. Przecięcie lub uszkodzenie powłoki powoduje relatywnie łagodne opadanie aerostatu, co umożliwia jego odzyskanie i naprawę. Zaletą jest wreszcie szybkość rozwinięcia, zwłaszcza rozwiązań o najmniejszym udźwigu, które przewożone są w specjalnych pojemnikach częściowo już napełnione.

Wady wykorzystania aerostatów w armii

Aerostaty maja też swoje ograniczenia. Na możliwość ich użytkowania wpływ mają warunki atmosferyczne. Nie mogą być one używane w czasie silnego wiatru, śnieżyc, burz czy obfitych deszczów. Niedogodnością jest też to, że tracą one dziennie 2 do 3 % gazu, co oznacza, że obsługa musi go regularnie uzupełniać. Przeglądów wymagają też liny, a także akumulatory zamontowanych czujników i kamer. Nie jest to zatem system całkowicie „bezobsługowy”, ale z informacji ukraińskich sił zbrojnych wynika, że przeszkolenie operatora aerostatu zajmuje realnie 2 do 3 dni.

Inne zastosowanie aerostatów zaprezentowała ukraińska firma Kvertus, która zbudowała system do zwalczania operatorów wrogich dronów. Używane w nim aerostaty zaopatrzone są w aparaturę zdolną do identyfikacji źródła sygnałów radiowych na częstotliwościach używanych przez przeciwnika i na tej podstawie identyfikuje się lokalizację „bazy”, która jest następnie atakowana.

Portal Obronny SE Google News

Izrael uruchomił system radarowy HAAS

Ukraina nie jest pionierem w wojskowym zastosowaniu „balonów” w siłach zbrojnych. W 2021 roku Izrael uruchomił system radarowy HAAS, którego celem ma być wykrywanie nisko lecących środków napadu przeciwnika w rodzaju rakiet balistycznych czy dronów. Jest on oparty o zdolnościach dużych aerostatów przypominających kształtem sterowce, których celem jest przede wszystkim umieszczenie na orbitach aparatury śledzącej. Producent twierdzi, że jest w stanie śledzić do 500 celów, z zasięgiem wykrywania ponad 135 mil morskich przeciwko celowi wielkości myśliwca i zasięgowi od ziemi do 24 000 stóp, czyli ok. 12,5 tys. metrów. Zainteresowanie nabyciem tego rodzaju rozwiązań wyraziły już Indie i Singapur.

Powstanie systemem wykrywania i przechwytywania dronów bojowych przeciwnika?

Obecnie firma Aerobawowna pracuje nad eksperymentalnym systemem wykrywania i przechwytywania dronów bojowych przeciwnika. Miałby on składać się z systemu uwięziowych aerostatów, na których umieszczane byłyby specjalne instalacja z kamerą termowizyjną, która ma automatycznie wykrywać zbliżający się dron przeciwnika. Z osobnej, ale również umieszczonej w powietrzu platformy, po wykryciu dronu przeciwnika, miałby startować system przechwytujący. Umieszczenie tego rodzaju platformy na wysokości skraca czas reakcji, bo mielibyśmy w tym projekcie do czynienia z systemem „strażnic powietrznych” umieszczonych na wysokości 500 do 800 metrów nad poziomem ziemi.

Ten projekt znajduje się nadal w fazie testów, ale jego potencjalną zaletą są relatywnie niewielkie koszty i wielkość chronionego w ten sposób obszaru. Zdaniem konstruktorów firmy w przypadku Kijowa aby zagwarantować bezpieczeństwo przed atakami systemami bezzałogowymi przeciwnika wystarczyć powinno 20 do 25 „strażnic powietrznych”.

Amerykańscy eksperci za użyciem "balonów" w siłach zbrojnych

Chiny umieściły nad wyspami znajdującymi się na Morzu Południowochińskim, w tym sztucznie przez siebie usypywanymi, aerostaty zdolne do przenoszenia aparatury radarowej i rozpoznawczej. Zaś latem 2024 roku Pentagon wyłonił 10 firm, które zakwalifikował do wartego 4,2 mld dolarów programu rozwoju aerostatów na potrzeby wojska. Ma on zostać zakończony w 2035 roku.

Zdaniem amerykańskich ekspertów, za szerszym użyciem „balonów” w siłach zbrojnych przemawia szereg argumentów. Mają one zdolność do długiego przebywania w powietrzu, są tanie, co oznacza efektywność kosztową. Aparatura wynoszona prze te systemy w przestrzeń powietrzną „pokrywa duży obszar”, są one ciche i wreszcie, aby ich używać, nie są potrzebne lotniska.

Pierwsze zastosowanie „balonów” na froncie na większą skalę

Pierwszy raz z zastosowaniem „balonów” na froncie na większą skalę mieliśmy do czynienia w czasie wojny między Austrią a Republiką Wenecką w 1849 roku. Austriacy użyli wówczas 200 balonów zaopatrzonych w ładunki wybuchowe, które miały odegrać rolę późniejszych bombowców. W celach rozpoznawczych i zwiadowczych balony były używane już wcześniej, bo w toku wojen, które toczyła rewolucyjna Francja. Bracia Montgolfier, powszechnie uznawani za wynalazców aerostatów, myśleli też od początku o wojskowym zastosowaniu swego pomysłu. Wiele wskazuje na to, że rola „balonów” w siłach zbrojnych w nadchodzących latach będzie rosła.