- Brazylia szuka następców dla wycofanych KC-137, by przywrócić strategiczne zdolności transportowe i tankowania.
- Brak tych maszyn ogranicza możliwości nowoczesnych myśliwców Gripen i ochronę rozległego terytorium oraz strefy odpowiedzialności.
- Rozważane są dwie opcje: Airbus A330 MRTT lub "budżetowy" Boeing KC-767. Dlaczego nie KC-36 Pegasus?
Warto przypomnieć, że Brazylia to kraj o wymiarach kontynentalnych i rosnącej roli na południowym Atlantyku, który posiada obecnie nowoczesne samoloty wielozadaniowe Sab F-39 Gripen E/F. Mają one możliwość tankowania w powietrzu i w ubiegłym roku FAB certyfikowały do tego zadania krajowe maszyny Embraer KC-390 Millennium.
Jednak samoloty tego typu nie zapewniają zdolności strategicznych. Jak informuje lokalny magazyn militarny Tecnologia & Defesa, brazylijskie lotnictwo boryka się z brakiem „logistycznego kręgosłupa” do realizacji misji dalekiego zasięgu i strategicznego przerzutu sił. Powodem jest brak ciężkich samolotów do transportu i tankowania w powietrzu, posiadających zasięg kontynentalny.
Potrzebny następca KC-137
Od 1986 roku brazylijskie potrzeby w tym zakresie zaspokajały cztery samoloty KC-137, czyli zmodyfikowane do tankowania w powietrzu samoloty na bazie transportowego Boeinga B707-320C. Ostatnia z tych maszyn została wycofana ze służby w 2013 roku ze względu na zużycie i koszty eksploatacji. Od tego czasu Brazylia straciła zdolność do prowadzenia długotrwałych operacji z dala od własnych baz bez pomocy państw trzecich.
Obecnie Força Aérea Brasileira (FAB) posiada co prawda dwa samoloty Airbusy A330-200 (oznaczone jako KC-30), jednak w praktyce pełnią one jedynie funkcje transportową (C-30), ponieważ nie przeszły przebudowy na standard MRTT (Multi Role Tanker Transport), umożliwiający zarówno transport ładunków i personelu jak i tankowanie innych maszyn w locie. Co więcej, samoloty te są obecnie wykorzystywane dość intensywnie w obecnej roli. Dlatego rozważane jest pozyskanie nowych samolotów do tankowania w powietrzu, aby uzupełnić możliwości.
Brak strategicznego tankowca bezpośrednio wpływa przede wszystkim na potencjał nowych myśliwców Saab F-39 Gripen, produkowanych na szwedzkiej licencji w kraju. Bez możliwości uzupełniania paliwa w locie z dużej, strategicznej cysterny, zasięg i czas patrolowania tych maszyn nad oceanem lub odległymi granicami Amazonii są drastycznie ograniczone. Jest to problem dla kraju wielkości Brazylii, której specyficzne cechy geograficzne, ograniczają możliwość wykorzystania baz lotniczych przy ochronie całego kraju i jego przestrzeni powietrznej.
Dwie opcje brane pod uwagę
Jak informuje Tecnologia & Defesa, rozważane są dwa rozwiązania tego problemu. Pierwszym jest unifikacja floty i pozyskanie samolotów Airbus A330 MRTT. Jak podkreśla autor artykułu, porucznik brazylijskiego lotnictwa wojskowego Paulo Bastosa, jest to najnowocześniejsza platforma tego typu na świecie. Brazylia posiada już dwa samoloty A330 w swojej flocie. Wybór ten zapewniłby najwyższe parametry operacyjne i wielozadaniowość (transport wojsk, ładunków oraz ewakuacja medyczna), przy jednoczesnej unifikacji floty.
Druga analizowana opcja, to podobnej klasy maszyna oparta na płatowcu Boeing 767. Jednak Brazylia nie myśli o KC-46 Pegasus. Pod ywagę brany jest starszy, bardziej „budżetowy” KC-767. Maszyny tego typu wykorzystywane są przez Kolumbię, Włochy i Japonię. Jego zaletą są niższe koszty nabycia używanych płatowców oraz szeroka dostępność bazy logistycznej na całym świecie. Prawdopodobnie czas dostawy również byłby krótszy, niż bardziej „poządanego” obecnie A300 MRTT.
Powstaje tutaj wybór pomiędzy rozbudową floty o kolejne A330 lub włączenie do służby niowego typu płatowca, jakim byłby 767-ER. To dylemat pomiędzy standaryzacją logistyki floty club zmniejszeniem zależności od jednego dostawcy. Wyzwanie bardziej w zakresie decyzji strategicznej i finansowej niż jedynie wojskowej. Niemniej jest to ciekawy przypadek kraju, który pomimo posiadania latających tankowców o możliwościach taktycznych, dostrzega potrzebę posiadania maszyn strategicznych tej samej klasy.